Jak jest po hawajsku: ?idź spać?? - Honolulu!
Jak jest po hawajsku: ?idź spać?? - Honolulu!
- Synu - mówi ojciec do rudego chłopaka - muszę ci coś powiedzieć. Zostałeś adoptowany. - Wiedziałem, że nie jesteście moimi prawdziwymi rodzicami! - Jesteśmy głupku, rodzice adopcyjni przyjdą za 10 minut.
- Czym się różni mucha od żony? - Mucha wkurwia tylko latem?
Ja pierdole tę służbę zdrowia! Już nigdy w życiu więcej nie pójdę oddać krwi. Tyle debilnych pytań zadawali: - A czyja to krew? - A skąd? - A dlaczego w wiadrze?...
Weterynarz uczy pomocnika, jak należy koniowi podawać środek przeczyszczający: - Bierzesz tę rurkę, wsuwasz ją koniowi do pyska, tak do połowy, wkładasz kilka tabletek Purgenu i dmuchasz... Zrozumiałeś? Idź i tak zrób... Po godzinie, zataczając się, pojawia się pomocnik w spodniach w brązowe freski i z wytrzeszczem oczu. - No i co? Dałeś? - Nie zdążyłem, koń dmuchnął pierwszy...
Szukam nowego domu dla psa. Taki mały sympatyczny terierek, ale sporo szczeka. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.
Do wodza indiańskiego plemienia przychodzi jeden z wojowników i mówi: - Wodzu mam dwie wiadomości dobrą i złą. - Zacznij od tej złej mówi wódz. - Obok naszej wioski swój obóz założyli Cyganie. - O to niedobrze mówi wódz będą kraść trzeba pilnować dobytku. - A ta dobra wiadomość? - Smakują jak bizony!!
Znam kilku ludzi, którzy dokładnie wiedzą, jak rządzić krajem, ale niestety część z nich już pracuje jako taksówkarze, a reszta jako budowlańcy.
Jakie były ostatnie słowa towarzysza Koncuniewa przed popełnieniem samobójstwa? - Towarzysze! Nie strzelajcie!
Mąż mówi do żony: - Skarbie pójdziesz ze mną na siłownię? - Mówisz, że jestem gruba? - No dobra, skoro nie chcesz? - I do tego leniwa? - Uspokój się Kochanie. - Uważasz, że jestem histeryczką?! - Wiesz, że nie o to chodzi. - Teraz, że przeinaczam prawdę? - Nie, nie musisz ze mną nigdzie iść! - Tak??? A dlaczego Ci tak bardzo zależy, żeby iść samemu?!
Żona mówi do męża: - Niczego nie zauważyłeś? - Włosy podcięłaś? - Nie! - Nowa sukienka? - Nie. - No, to nie wiem... - Włosy podcięłam! - Przecież tak na początku mówiłem! - No, ale Ty to zgadłeś, a powinieneś zauważyć!!!
Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, APAP Noc wzięłam w dzień... czy ja umrę?! - Wszyscy umrzemy... - zadumał się lekarz. - O nie! Wszyscy?! Co ja głupia narobiłam! - krzyczy baba.
Diabeł postanowił zaszczepić Anglika, Francuza, Niemca i Polaka. Mówi do Anglika: - Proszę tu twoja szczepionka. - Nie chcę! - No weź, dżentelmen by się zaszczepił. I Anglik się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Niemca: - Teraz Twoja kolej. - Nie dziękuję! - No weź, dżentelmen by się zaszczepił. - Nie chcę! - To rozkaz! I Niemiec się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Francuza: - Teraz Ty. - Nie zmusicie mnie! - No weź, dżentelmen by się zaszczepił. - Nie dziękuję! - To rozkaz! - I tak nie się nie zaszczepię! - Ale wiesz, teraz taka moda. I Francuz się zaszczepił. Diabeł zwraca się do Polaka: - Zostałeś tylko Ty. - Nie zaszczepię się! - No proszę, dżentelmen by się zaszczepił. - Nie ma mowy! - To rozkaz! - Nie! - Wiesz, teraz taka moda. - Nie zrobię tego i tak! - Słuchaj... kim ty właściwie jesteś? - Polakiem. - Aaa, Polakiem! To wiadomo, że ty się nie zaszczepisz. - CO KURWA, JA SIĘ NIE ZASZCZEPIĘ???!!!
Wraca mąż do domu, a tam pizgawica, wszystkie drzwi i okna pootwierane! Pyta się żony blondynki: - Co ty robisz? - Budyń gotuję! - Ale czemu wszystkie okna pootwierałaś?! - No bo na opakowaniu jest napisane: "Gotować w przeciągu 10 minut"
Chruszczow przyjechał do kołchozu. - Dobrze wam się żyje? - zażartował Chruszczow. - Dobrze! - zażartowali kołchoźnicy.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się