- Panie ministrze, gdzie Pan zdobywał wiedzę i doświadczenie w rolnictwie? - Przy korycie...
- Panie ministrze, gdzie Pan zdobywał wiedzę i doświadczenie w rolnictwie? - Przy korycie...
Sonda uliczna: - Na co Pan zwraca uwagę przy zakupach? - Na kamery...
Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo. Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi: - Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mi dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone. Dziewczyna, jeszcze pochlipująca cichym głosem, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał, tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny. - Co tu robisz? - zapytał surowo. - Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że pan go nie ukarze. - Nie - odpowiedział kapitan - musisz jednak wiedzieć, że jesteś na pokładzie promu Wolin-Świnoujście-Wolin.
Kubal zadzwonił do operatora sieci komórkowej i mówi: - Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej!
W jednym z sekretariatów prestiżowego biura prezesa: - Byłaś u szefa na dywaniku? - Tak, a skąd wiesz? - Wzorek ci się odcisnął na plecach.
Żona Kubala wybrała się na wizytę do ginekologa. Była długa kolejka i musiała skorzystać z toalety więc spryskała się dezodorantem do higieny intymnej. - Ale się pani odszykowała! - powiedział ginekolog kiedy Kubalowa już rozsiadła się w fotelu. - Ciekawe o co mu chodziło - pomyślała - ale lekarz nie wracał już do tematu. Kiedy żona Kubala wróciła do domu czekała już na nią córka: - Mamo, nie wiesz gdzie jest mój brokat do włosów bo tam gdzie go postawiłam stoi jakiś dezodorant?
Nie rozumiem idei klubów ze striptizem. Jeśli chciałbym spędzić wieczór z kobietą, wydać na nią kupę kasy i jeszcze do tego nie uprawiać z nią seksu, to zostałbym w domu.
Przychodzi facet do wróżki i narzeka: - Nie mam pieniędzy, mieszkanie by się przydało odmalować, samochód zmienić... Wróżka wzięła jego dłoń w swoje, coś tam pomruczała i mówi: - Od teraz podrap tą dłonią to, z czym masz problem, a los ci to rozwiąże. Nie masz pieniędzy? Podrap portfel. Remont? Podrap ścianę. Samochód? Już wiesz. Facet nie uwierzył, ale zapłacił ostatnimi pieniędzmi. Podrapał portfel - dostał nieoczekiwaną premię. Podrapał ścianę - sąsiad zalał mu mieszkanie, a z ubezpieczenia zrobiono kompleksowy remont. Podrapał samochód - wygrał nówkę na loterii. Za jakiś czas przychodzi do wróżki, jednak mocno niezadowolony. Ta go pyta o przyczyny tego stanu rzeczy, na co on odparł: - A po kiego mi cztery jaja?
Dzwoni żona do męża: - Kochanie, kupiłam nowy telewizor. Panowie przywieźli, wnieśli, zamontowali. - A ile ma cali? - Tak ze dwie godziny.
- W jaki sposób Ewa skusiła Adama? - Powiedziała: Zjedz jabłko, a-dam...
- Czemu żona cię zostawiła? - Zapytała mnie, kogo wybrałbym do trójkąta. - I co? Pewnie wybrałeś którąś z jej koleżanek? - Dwie koleżanki...
Mąż wraca do domu i zastaje żonę przykutą do łóżka kajdankami, w buzi kula, na cyckach klamerki. Obok stoi kochanek w masce, w ręku pejcz, na jajkach pułapka na myszy. Zapada niezręczna cisza. Mąż po chwili do żony - Hmmmm... Nie do końca wiem, co mam robić, bo zakładam, że wpier*olić wam nie ma sensu...
- Mamusiu, czy możliwy jest seks pomiędzy człowiekiem a ptakiem? - Ależ Jasiu, oczywiście, że nie! - A no bo tata powiedział, że wyjebał orła na schodach.
Żona rozwiązuje z mężem krzyżówki: - Kochanie, co to jest? Substancja, którą produkuje organizm w chwili szczęścia? - Na jaką literę? - Na E. - Ejakulat!
Mały Jaś nocował u dziadków. Siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy, ni z pietruchy mówi do dziadka: - Dziadku, a co to jest p*zda? Dziadek trochę w szoku. Sprawdził tylko, czy babcia jest w kuchni i zabrał małego Jasia na strych. Przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami. Otwiera stronę mniej więcej ze środka i mówi: - Widzisz, Jasiu, tę gwiazdkę między nogami tej pani? - Tak. - P*zda to ta osoba, która ją tu umieściła!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się