sesja tylko na teraz

Dowcipy o zdradzie

140 żartów · strona 3 z 10

ID: 13884

Facet koło 30-tki zaczepia księdza wychodzącego z konfesjonału: - Proszę księdza, mam problem. Dzisiaj u spowiedzi u księdza, jakieś 20 minut temu była moja żona. Czy może mi ksiądz powiedzieć, czy mnie zdradza? - Synu, nie mogę. Tajemnica spowiedzi... - Proszę księdza, już nie mogę żyć, nie mogę oddychać, nie śpię po nocach, co mam robić? Niech się ksiądz ulituje i mi powie. - Nie powiem ci synu - odpowiada ksiądz, ale widocznie prośba mężczyzny wzruszyła jego sumienie. - Ale uważaj jak będziesz wchodził do domu, żeby rogami krucyfiksu ze ściany nie strącić.

#małżeństwo #religia #zdrada
ocena 86
ID: 13809

W sądzie adwokat pyta świadka: - Pani Kowalska, zna mnie pani? - A oczywiście, że znam pana odkąd był pan chłopcem - panie Nowak. Taki grzeczny, zawsze mówił "dzień dobry". Doprawdy, jestem zawiedziona, miałam nadzieję, że wyrośnie pan na kogoś porządnego. A pan manipuluje ludźmi, pije, pali, kłamie, obgaduje ludzi za ich plecami, zdradza pan żonę. Uważa się pan za nie wiadomo jaką grubą rybę, a w rzeczywistości to pan jesteś nędzną szprotką. Adwokat zmieszany próbuje zmienić temat i wskazuje na drugiego prawnika. - A jego pani zna? - Pan Malinowski? oczywiście, że go znam! On jest tym leniwym gburem, co spał już z co drugą panną w tym mieście i łudzi się, że jego żona nic o tym nie wie. Cały czas ma pan problemy z alkoholem, panie Stasiu? Oboje mecenasi omal nie zapadli się pod ziemię ze wstydu. Nagle sędzia ich przywołuje i szepcze stanowczo: - Jeśli zapytacie ją: Czy mnie zna? - przysięgam, że długo nie wyjdziecie z pierdla!

#alkohol #kowalski #małżeństwo
ocena 171
ID: 13274

Proboszcz pewnej małej wioski świętuje 25. rocznicę święceń kapłańskich. Na specjalnie wynajętej sali zebrało się pokaźne grono miejscowych znakomitości. Proboszcz, siedzący za specjalnym stołem na podwyższeniu, zwraca się do przybyłych parafian: - Kochani moi! Niełatwo jest osobie takiej jak ja mówić o rzeczach niezwiązanych z naszą wiarą. Dlatego potraktujmy to spotkanie na wesoło! Gdyby nie tajemnica spowiedzi, mógłbym was tutaj rozbawić, zacznę jednak poważniej. W pierwszym dniu po przybyciu tutaj zmuszony byłem zadać sobie pytanie: ""gdzie ja trafiłem?". Pierwszą osobą, którą wyspowiadałem, był młody mężczyzna, który wyznał, że zdradza żonę z jej siostrą. Wyznał również, że zaraził się chorobą weneryczną od sekretarki swojego szefa. Jednak z upływem czasu nabrałem przekonania, że mieszkający tutaj ludzie są dobrzy i uczciwi, a to, co przedstawiłem, to był tylko incydent. Po 20 minutach na salę wchodzi zdyszany wójt, który bardzo przeprasza za spóźnienie. Siada na miejscu obok proboszcza i poprawiając wąsa zaczyna mówić: - Doskonale pamiętam dzień, w którym nasz dostojny jubilat zawitał do naszej parafii. Zresztą nie będę się chwalił, ale miałem zaszczyt być pierwszą osobą, którą nasz proboszcz wyspowiadał!

#praca #religia #zdrada
ocena 156
ID: 13261

Gość dowiedział się, że żona go zdradza. Wpada wcześniej niż zwykle do domu, wbiega do sypialni i patrzy: Żona leży naga na łóżku, a na niej znajduje się wielki, umięśniony murzyn. Facet widzi, że w walce na pięści nie ma szans, więc biegnie wściekły do kuchni i bierze największą patelnię. Wpada do sypialni i z całej siły wali nią murzyna w nerki. Murzyn obraca się, uśmiecha szeroko i mówi: - Dzięki stary, nareszcie wszedł!

#kuchnia #małżeństwo #zdrada
ocena 202