Kubal zadzwonił do operatora sieci komórkowej i mówi: - Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej!
sesja tylko na teraz
Wszystko, co w Perełkach dotyka tematu „telefon” — 105 żartów. Najnowsze są na górze, kolejność da się przełączyć na najlepiej ocenione.
Kubal zadzwonił do operatora sieci komórkowej i mówi: - Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej!
Mama do Jasia: - Dlaczego płaczesz? - Bo mi jest żal dziewczynek. - Nie rozumiem... Jakich dziewczynek? - Słyszałem, jak tata rozmawiał przez telefon z kolegą i mówił, że pójdą zapolować na dziewczynki...
Mąż wyjeżdża sam na urlop,bez żony.Po tygodniu wysyła jej sms: -I tak kocham tylko ciebie... Odpowiedź żony: -Na razie ty też jesteś najlepszy.
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon. Profesor zaspany odbiera telefon i słyszy: - Śpisz? - Śpię - odpowiada zaspany. - A my się tu kurwa jeszcze uczymy!
Mówi wnuk do dziadka: - Kiedyś to mieliście źle. Nie było internetu, komórek, czatu ani gadu-gadu... Jak ty w ogóle babcię poznałeś??? - No jak nie było? Wszystko to było - odpowiada dziadek. - Ale jak to? - No przecież, babcia mieszkała w internacie, jak wracała ze szkoły to stałem na czatach, wychodziłem i z babcią gadu-gadu, a gdyby nie komórka to i twojego ojca by nie było.
Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40 rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota: - Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo, że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość. Karol drapie się w głowę i mówi do Heli: - Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie? - Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem. - A za telefony? - Też zapłaciłam, najdroższy. Karol myśli, myśli, myśli... - A ZUS-y nasze popłaciłaś? - O Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam! Och, dowalą nam karę! Karol całuje ją tak, jak nie całował od lat 30, śmieje się, wrzeszczy jak wariat: - Przeżyjemy! Znajdą nas! Te kurwy znajdą nas, nawet na końcu świata!
Przychodzi nimfomanka do lekarza i mówi: - Panie doktorze, bardzo kocham swojego chłopaka, ale on nie jest w stanie mnie zadowolić w łóżku. Kiedy się kochamy, to on daje z siebie wszystko, ale po godzinie jest już całkowicie wyczerpany, a ja nadal chcę więcej. Czy można coś z tym zrobić? Lekarz zastanawia się przez chwilę, po czym notuje na kartce nazwy różnych leków i daje kobiecie: - To pierwsze to tabletki nasenne, przed stosunkiem proszę wziąć dwie i po godzinie ochota na seks powinna zniknąć. - A jak nie zniknie? - To drugie to maść na swędzenie, jeśli tabletki nie pomogą, proszę zastosować ją w miejscach intymnych, to powinno roziwązać problem. - Czyli pierwsze to tabletki, drugie to maść, a ten numer na końcu? - To jest mój numer telefonu, jeśli ani tabletki, ani maść nie pomogą, to niech pani chłopak do mnie zadzwoni i przyjadę go zmienić.
Główny dres wybrał się na ryby i jak to drecho miał, ze dwa złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon waluty - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne BMW, w każdym po pięciu byków 2 na 2, wszyscy z glockami. Stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i zaczynają wypytywać. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi dom sołtysa. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon setel. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys ma to: - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem. Na koniec ściągnąłem mu gacie zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - Chłopaki jedziemy to nie moje złoto...
Blondynka zadzwoniła do operatora sieci komórkowej i mówi: - Poproszę z naczelnikiem Poczty Głosowej.
Telefon na komisariat: - Niech będzie pochwalony, mówi matka przełożona z klasztoru Sióstr Urszulanek. Chciałam zgłosić, że dziś u nas w klasztorze doszło do gwałtu! - A kto został zgwałcony? - Listonosz...
Dzwoni telefon. Facet podnosi słuchawkę i słyszy: - Mamy twoją teściową. Okup wynosi 100 tys. dolarów. - A jak nie zapłacę? - To ją sklonujemy!
Myśliwy Marian słynny gawędziarz opowiada wśród grona przyjaciół jedną ze swoich licznych przygód. - Sarna, którą upolowałem była wielka i ciężka, wokół nikogo nie było, więc musiałem sam sobie z nią poradzić. Zarzuciłem jedną nogę sarny na lewe ramię, drugą na prawe... W tym momencie Marian musiał odebrać pilny telefon. Odszedł i po chwili wraca pytając: - Na czym to ja skończyłem? - Jedna noga na prawe ramię, druga noga na lewe ramię... - podpowiadają przyjaciele. - A, już wiem - przypomina sobie Marian - ach te Helenka, cóż to za kobieta!!!
Nowak starał się na kolei o pracę dróżnika. Jego przyszły szef postanowił przeprowadzić mały test. - Co by pan zrobił, gdyby się pan zorientował, że dwa pociągi jadą po jednym torze w swoim kierunku? - zapytał. - Przekierowałbym jeden z nich na inny tor. - Co jeśli nastawnia by się zepsuła? - Zadzwoniłbym do najbliższej stacji żeby powiadomili prowadzących pociągi. - Co jeśli telefon byłby zepsuty ? - Wtedy pobiegłbym po wujka Leona. Pytający trochę się zdziwił, ale zapytał: - A w czym pomógłby wujek Leon? - W niczym, ale jeszcze nigdy nie widział zderzenia pociągów.
Rok 2060. Dziadek opowiada wnuczkowi: - Za moich czasów to my mieliśmy komputery, smartfony, Internet, filmy 3D ... - Dziadek, nie marudź! Łap za kija, bo nam wilki mięso wpieprzą!
Matka odbiera telefon: - Halo, czy mogłabym rozmawiać z Jankiem? - A, kto dzwoni? - Jego dziewczyna. - Ale która? - Już żadna!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się