Wpada facet do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę: - Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską? - Ja, a co się stało? - Zaraz pan się dowie! Zabieram Pana do mnie na obiad!
sesja tylko na teraz
Wpada facet do księgarni i sapiąc, pyta sprzedawcę: - Czy to pan sprzedawał wczoraj mojej żonie książkę kucharską? - Ja, a co się stało? - Zaraz pan się dowie! Zabieram Pana do mnie na obiad!
Tekst urzędniczy. - Pośpiesz się z tym śniadaniem, za 20 minut przerwa obiadowa...
Rozmowa w restauracji: - A co dla pana? - Coś na rozgrzewkę, tylko proszę dobrze zmrozić.
Typowy macho poślubił typową laleczkę. Po ślubie facet wprowadza swoje zasady: - Będę w domu, kiedy chcę, jeśli chcę i o której godzinie chcę. Nie chcę słyszeć z tego powodu żadnych wyrzutów. Spodziewam się wspaniałego obiadu na stole każdego dnia chyba, że powiem Ci inaczej. Będę chodził na polowania, ryby i piwo z kolegami i nie chcę słyszeć żadnych pretensji. Masz jakieś uwagi? - Rób co chcesz ale wiedz, że w tym domu seks będzie codziennie o 20:00 czy będziesz w domu, czy nie!
Pod knajpę podjeżdża zamówiona taksówka. Kelner pakuje na tylne siedzenie trzech pijanych klientów i instruuje taksówkarza: - Tego z lewej na Kopernika, tego w środku na Kościuszki, a tego z prawej na Spokojną. - Dobra, wszystko jasne. Po pięciu minutach taksówka ponownie podjeżdża pod knajpę, taksiarz woła kelnera: - Powiedz pan to jeszcze raz, bo na zakręcie mi się przemieszali.
- Marian, dokąd tak pędzisz ? - Do domu, muszę ugotować obiad. - A co, Helena chora? - Nie, głodna!
- Kelner, to jest ten schabowy XXL? Śmiać mi się chce! - To dobrze, bo zazwyczaj klienci są wściekli.
Facet siedzi w knajpie i pije kieliszek za kieliszkiem. Podchodzi kelner: - Pan musi mieć jakiś problem. - Mam, z teściową. - Niech się pan nie przejmuje. Z teściową wszyscy mają problemy. - No nie wiem... Moja jest w ciąży.
W pewnej restauracji widniało takie ogłoszenie: - Jeśli przegrałeś dużo pieniędzy na wyścigach to masz okazję się zemścić. Przyjdź do nas na befsztyk z koniny!?
- Słuchaj, jak nazywa się zupa z wielu kur? - Nie mam pojęcia. - Rosół, z kur wielu. - Dobre! Dobre! Muszę opowiedzieć szefowi. Facet idzie do pracy, spotyka szefa i mówi: - Szefie, jak się nazywa zupa z wielu kur? - Nie wiem. - Rosół, Ty ch*ju.
Kiedy kierownik sklepu wrócił z obiadu zauważył, że sprzedawca ma zabandażowaną rękę, lecz zanim zdążył go zapytać o ten bandaż, sprzedawca powiedział, że ma bardzo dobrą wiadomość. - Nie zgadnie Pan! - rzekł sprzedawca. - W końcu udało mi się sprzedać ten ohydny garnitur, który zalegał u nas na półkach tak długo! - To odpychające różowo-niebieskie gówno z tymi podwójnymi kokardami? - zapytał kierownik. - Właśnie to! - Świetnie! Myślałem, że nigdy się nie pozbędziemy tego szkaradztwa. To był najgorszy garnitur jaki mieliśmy. Ale czemu masz zabandażowaną rękę? - Pogryzł mnie pies przewodnik tego klienta, co kupił garnitur.
Oburzony klient restauracji mówi do kelnera: - W tym menu jest tylko jedno danie... przecież nie dajecie klientom żadnego wyboru! - Dajemy! Albo może pan to zamówić albo nie...
Rozmawia dwóch kolegów. - Ja mam z żoną super sposób na szczęśliwe pożycie małżeńskie. - Jaki? - Dwa razy w tygodniu chodzimy do przytulnej restauracji, trochę wina, dobre jedzenie, później wspaniały seks... Żona chodzi we wtorki, a ja w piątki.
- Kelner, w mojej zupie pływa aparat słuchowy! Kelner!! Keeelneeeeeer!!!
Dwóch bardzo starych Żydów rozmawia na ławeczce przy domu: - Mosze, powiem ci teraz jedną rzecz, ale nie uwierzysz... - Dlaczego, uwierzę. - Przechodzę obok domu towarowego, a tam idzie dziewczyna o niezwykłej urodzie. Nie uwierzysz, ale zagadałem i zaprosiłem ją do restauracji... - Ależ wierzę ci. - Przyjęła zaproszenie. Okazała się programistką. Rozmawiało nam się znakomicie... Nie, nie wierzysz mi... - Wierzę ci, wierzę. - Zamówiliśmy szampana, a potem koniak. A potem zaprosiła mnie do swojego domu. Kochałem się z nią aż trzy razy. Nie, widzę, że mi nie wierzysz. . - Wierzę ci. Po prostu nie wierzę, że była programistką. - Dlaczego? - Ponieważ kiedy jeszcze mogłeś, wtedy nie było komputerów.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się