sesja tylko na teraz

Dowcipy o pracy

499 żartów · strona 8 z 34

ID: 13542

Niedawno zrobiłem zakupy w mięsnym sklepie, niby nic nadzwyczajnego ale kiełbasa którą rozpakowałem w domu okazała się śliska, miejscami zielona i miała specyficzny nieświeży zapach. Pofatygowałem się z powrotem do sklepu, niestety pieniędzy mi za kiełbasę nie zwrócili motywując to złym przechowaniem kiełbasy. Zastanawiałem się kiedy ją żle przechowałem skoro niosłem ją do domu w torbie termoizolacyjnęj. Pocieszono mnie jednak, że mogę napisać skargę i zażalenie na podany adres e-mail. Nie bardzo wierzyłem w skuteczność reklamacji, ale zdecydowałem się jednak napisać: "W ostatnim tygodniu program telewizyjny był całkowicie do bani, było za dużo powtórek i nudnych programów." I taką wiadomość wysłałem na wskazany adres e-mail. W odpowiedzi dostałem podziękowanie za opisanie wydarzenia i zapewnienie, że w przyszłości pracownicy sklepu mięsnego dokonają wszelkich starań, aby sytuacja się nie powtórzyła...

#praca #sklep
ocena 79
ID: 13501

Dostałam w biurze mocnej biegunki i niestety świadkami mojego faux pas stali się wszyscy współpracownicy. Zachowali się bardzo elegancko, zaoferowali podwiezienie do domu, przynieśli Stoperan i miętową herbatę. Następnego dnia udawali, że nic się nie stało. Szkoda tylko, że w co drugie zdanie wplatali z premedytacją słowo "kupa": - Czy możesz poskładać jakoś do kupy ten projekt? - Pewnie masz kupę roboty? - Chodź z nami na kawę, w kupie raźniej. Po całym dniu myślałam, że się rozpłaczę ze wstydu, a wtedy kierownik poklepał mnie przyjacielsko po plecach i rzekł, tak, żeby wszyscy słyszeli: - Zbierz się do kupy, musisz być twarda, a nie miękka.

#praca #randki
ocena 158
ID: 13373

Niedaleko otworzono nowy supermarket . Jest w nim automatyczny zraszacz, który pomaga utrzymać produkty w świeżości. Jak tylko zacznie pracować, słyszysz odgłos oddalającej się burzy i szmer wiosennego deszczu... Kiedy przechodzisz obok nabiału, słychać ciche muczenie krów... Gdy mijasz dział mięsny, roznosi się zapach grillowanych kiełbasek z boczkiem i cebulką... Kiedy jesteś przy stoisku z jajkami, słychać gdakanie kur i czuć w powietrzu zapach smażonych jajek... Z miejscowej piekarni powala zapach świeżo wypieczonego chleba i ciasteczek... Ale papieru toaletowego kupować nie polecam.

#kuchnia #pogoda #praca
ocena 150
ID: 13372

Dyrektor cyrku zapowiada: - A teraz przed państwem wystąpią akrobaci! Z ostatniego rzędu głos: - Pedały, pedały! Obcisłe gacie noszą - pedały! Akrobaci obrażeni - nie wystąpili. Dyrektor ponownie: - A teraz przed państwem wystąpi klaun. - Pedał, pedał! Maluje się - pedał! Klaun obrażony polazł do garderoby. I znów dyrektor: - A teraz nasz mrożący krew w żyłach numer. Człowiek skoczy z samego wierzchołka namiotu wprost na arenę! - Pedały, pedały... gdzie mnie wleczecie - pedały?!

#praca
ocena 150