- To prawda panie doktorze, że zdrowia nie kupi się za żadne pieniądze? - A kto panu takich głupot nagadał?!
sesja tylko na teraz
- To prawda panie doktorze, że zdrowia nie kupi się za żadne pieniądze? - A kto panu takich głupot nagadał?!
Dwaj znudzeni krupierzy siedzieli przy stole z ruletką gdy do kasyna weszła bardzo atrakcyjna blondynka. Podeszła do stołu i zadeklarowała zakład na 20 tys. dolarów na konkretną liczbę. Zaraz potem dodała: - Mam nadzieję, że to wam nie będzie przeszkadzać, ale naprawdę szczęśliwe zakłady obstawiam kompletnie nago. Po czym zrzuciła z siebie suknię, bieliznę i buty i rozkręciła talerz ruletki z okrzykiem: - Mamusia potrzebuje pieniążki na nowe ubranko! Chwilę później już wykrzykiwała: - TAK! TAK! WYGRAŁAM! NAPRAWĘ WYGRAŁAM! Podskakiwała przy tym jak mała dziewczynka i obejmowała każdego z krupierów. Zaraz potem zebrała wszystkie pieniądze i swoje rzeczy i prędko opuściła kasyno. Krupierzy nieco zakłopotani popatrzyli na siebie, po czym jeden z nich zapytał drugiego: - Ty, a co ona właściwie obstawiała? Drugi odparł: - Nie mam pojęcia, myślałem, że Ty to sprawdzasz!
Nauczycielka pyta Jasia: - Kim jest twój ojciec? - W zasadzie to nie wiem, czasami myślę, że jest ślusarzem, a czasami, że księgowym. - Jak to?! - No, bo wieczorami nóż ostrzy, a rano liczy pieniądze ...
Marian przeglądając gazetę natrafia na artykuł: "Pięćdziesiąt milionów euro za kontrakt piłkarski". Po chwili odkłada gazetę i mówi do syna: - Co tak ślęczysz nad tymi idiotycznymi zadaniami z matematyki?! Wziąłbyś lepiej piłkę i poszedł na boisko pograć z kolegami!
Spotyka się dwóch kolegów: - Jeśli to prawda, że pieniądz robi pieniądz to moje chyba są bezpłodne.
- Panie doktorze, czy moja teściowa umrze? - Nie. - A teraz? - Nie. - No a teraz? - A teraz też nie. I proszę, przestać mi wpychać pieniądze do kieszeni!
Spotyka się dwóch znajomych: - Dzięki, że poradziłeś mi pójść z moimi problemami w małżeństwie do psychoanalityka. - I jak było? - Słuchał, słuchał, aż w końcu się rozpłakał i oddał mi pieniądze...
Żona do męża : - Wydajesz pieniądze tylko na głupoty ... - Najwięcej to na Ciebie...
- Sąsiedzie, coś pan tak wczoraj wieczorem wrzeszczał na żonę? - Bo nie chciała powiedzieć, na co wydała wszystkie pieniądze. - A dlaczego pan jeszcze głośniej wrzeszczał dziś rano? - Bo powiedziała.
Dziennikarz pyta przedsiębiorcę, który się dorobił: - Czemu pan zawdzięcza swój sukces? - Jestem pewien, że pieniądze nie mają znaczenia. Liczy się tylko praca. - I od razu pan wzbogacił się dzięki tym poglądom ? - Od razu to nie. Najpierw musiałem do nich przekonać tych, co na mnie pracują...
Poszła kobieta na rynek, a tam słyszy jak jeden z gości krzyczy: - Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 złotych sztuka! Zdziwiona podchodzi i pyta: - Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 złotych! Oszalałeś pan czy co? Facet na to: - Ależ proszę pani, to są specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi takiego jednego, weźmie do domu, położy się i wypuści komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miała... - Panie, żarty pan sobie robisz, tresowany komar tez coś! - Mowie pani, ze to szczera prawda, żaden kit. Zresztą jak się pani nie spodoba, to za komara zwracam pieniądze. Myśli kobieta, a co tam 5 złotych nie majątek, zobaczymy. Facet zapakował jej komara do słoika. Poszła kobieta do domu, rozebrała się wypuściła komara a ten uciekł i siadł na żyrandolu. Kobieta, cala napalona czeka, a tu nic! Wkurzona dzwoni do sprzedawcy. - Panie, co za kit! Miało być dobrze, a tu komar siedzi na żyrandolu i nic. Co to za tresowanie! - Niemożliwe, coś musiała pani zrobić nie tak, za 5 minut do pani przyjadę. Facet przyjeżdża i patrzy, faktycznie - kobieta leży na łóżku rozebrana, komar siedzi na żyrandolu... Gość zrezygnowany, zaczyna rozpinać spodnie i mówi groźnie do komara: - Ostatni raz ci kurwa pokazuje...
Jeden kolega żali się drugiemu. - Ostatnio pożyczyłem znajomej pieniądze na operację plastyczną twarzy, ale do dzisiaj mi nie oddała. - To ją znajdź! - Chciałbym, ale nie wiem jak ona teraz wygląda?
Przychdzi Jasio do taty i pyta się: - Tatuś jaka jest różnica pomiędzy pojęciem praktycznym a teoretycznym? Na to tatuś odpowiada: - Idź do siostry i zapytaj czy puści się za milion dolarów? Po chwili Jasiu przybiega i mówi tatusiowi: - Siostra mówi że tak. Ojciec na to: - Idź teraz do mamy i zapytaj się o to samo. Jasiu wraca po chwili i mówi, że mama też się puści za milion dolarów. Na co tata odpowiada: - Widzisz synu teoretycznie mamy dwa miliony dolarów, a praktycznie to dwie kurwy!
Dwóch Żydów przechodzi obok kościoła katolickiego gdzieś w USA na którego drzwiach wisi takie oto ogłoszenie: "Przejdź konwersję dzisiaj i dostań swoje $1000" Zaintrygowany ogłoszenie jeden z nich postanowił wejść do środka i sprawdzić o co chodzi. Wychodzi po kilku minutach na co czekający kolega się go pyta. - No więc, co się stało? - Nic. Dokonałem konwersji... - No i co? Dostałeś swoje $1000? - Wam Żydom, to tylko pieniądze w głowie... Odpowiedział świeżo ochrzczony.
Jezus wraca do swoich apostołów. Wchodzi a tam impreza na całego, wyżerka, wino itp... - Skąd mieliście na to pieniądze? - pyta Piotra. - Aaaa Judasz coś sprzedał.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się