sesja tylko na teraz

Dowcipy z tematu #mieszkanie

94 żarty · strona 2 z 7

ID: 13769

Małżeństwo zaplanowało sobie wieczorne wyjście. A że byli niezwykle ostrożni włączyli nocne oświetlenie, ustawili automatyczną sekretarkę, przykryli klatkę z papugą i zamknęli kotkę w piwnicy. Następnie zadzwonili po taksówkę. Para postanowiła poczekać na taksówkę przed domem. Otworzyli drzwi by wyjść z domu. Tymczasem kotka wylazła z piwnicy przez uchylone okno i tylko czekała na otwarcie drzwi, by wśliznąć się do mieszkania. Nie chcąc, by kotka buszowała po domu, mąż wrócił do środka. Zwierzak wbiegł po schodach na górę, mężczyzna pobiegł za nim. Kobieta wsiadła do taksówki, która właśnie nadjechała. Nie chcąc, by kierowca domyślił się, że dom będzie pusty i bez opieki, wyjaśniła że mąż właśnie mówi "dobranoc" jej matce i za chwilę zejdzie. Kilka minut później mąż wsiadł, a kierowca przekręcił kluczyk w stacyjce. Tymczasem mąż zaczął się usprawiedliwiać: Przepraszam, że zajęło mi to tyle czasu, ale ta wredna suka najpierw schowała się pod łóżkiem. Szturchałem ją parę minut wieszakiem spieprzyła do łazienki i wcisnęła się pod wannę i jak dostała z buta to wreszcie wylazła! Potem zawinąłem ją w koc, żeby mnie nie podrapała i zwlokłem jej tłustą dupę po schodach i wrzuciłem z powrotem do piwnicy!

#kierowcy #koty #małżeństwo
ocena 149
ID: 12776

- Tato, a co to jest nietolerancja i państwo socjalne, bo nic z tego nie rozumiem. - To proste, sam widzisz, że ja nie pracuje, matka nie pracuje, opieka nam do mieszkania dopłaca, węgiel daje, na ciebie i twoje dwie siostry rząd daje, szkoła bezpłatna, wasze kolonie też prawie darmo, ubezpieczenia zdrowotne mamy z pośredniaka, i to właśnie jest państwo socjalne. - A to tak to wyglada, ale ktoś za to wszystko musi przecież płacić, bo dzieci mówiły, że rząd nie ma swoich pieniędzy. - No płaci płaci, inni ludzie płacą, ci co pracują i podatki od tego jeszcze duże płacą. - Aha... ale to ich nie wkurwia? - A wkurwia, wkurwia, i to właśnie jest ta nietolerancja.

#dzieci #górnicy #mieszkanie
ocena 159
ID: 12689

Dwóch Ruskich pochlało. Późno już. I jeden mówi: - Wasia! A choć że ty spać do mnie. Ty do domu tyle "kilometry" masz, a ja przecież za rogiem mieszkam. - No Alosza. Ale Wy małe mieszkanie macie. Jedno łóżko z żoną. To jakże tak. A na podłodze spać nie chcę. Do domu pojadę. - Nu co ty. Z nami w łóżku spać będziesz. Przecież ty dla mnie jak brat. No i tak zrobili. Gość spał z boku. Żona po środku. Poranek. - Alosza. Wiesz, że kocham Cię jak brata. Ale całą noc Twoja żona trzymała mnie za ch*j@ blad" jedna. Ale ja nic. Zupełnie nic! - Wiem. Ale to byłem ja. Tak na wszelki wypadek.

#małżeństwo #mieszkanie
ocena 96
ID: 12645

Do biura matrymonialnego zachodzi facet. - O jakąż to, jakąż wybrankę serca pan sobie wymarzył? - pyta swatka. - Panna, 20-30 lat, blondynka, 175 cm wzrostu, wymiary 100-60-90, samodzielna, tzn. mieszkanie, samochód, dobra praca. - A może panu, 55-letniemu mężczyźnie o wzroście 160 cm przypasuje brunetka 45 lat i niewielkim biuście? - Nie! Koniecznie musi mieć piersi rozmiar E! Po długich negocjacjach szefowa biura nie wytrzymuje: - Kuźwa, tylko idiotka może wyjść za mąż za małego, łysego, biednego nieudacznika! - OK, niech będzie idiotka.

#blondynki #kierowcy #małżeństwo
ocena 98