sesja tylko na teraz

Dowcipy z tematu #mieszkanie

94 żarty

Wszystko, co w Perełkach dotyka tematu „mieszkanie” — 94 żarty. Najnowsze są na górze, kolejność da się przełączyć na najlepiej ocenione.

ID: 17037

Malutki biały facet wchodzi do windy. Wewnątrz stoi wielki Murzyn. Kiedy winda rusza, Murzyn mówi: - 2 metry wzrostu, 200 kg wagi, penis 30 cm. Turner Brown. Malutki facet mdleje. Murzyn podnosi go z podłogi, cuci go uderzeniami w twarz, potrząsa nim i pyta: - Coś nie tak? - Przepraszam pana najmocniej, ale proszę powtórzyć, co pan powiedział. Murzyn patrzy zdziwiony i mówi: - Dwa metry wzrostu, 200 kg wagi i penis 30 cm. Nazywam się Turner Brown! - Och, jak dobrze. Myślałem, że powiedział pan: Turn around!.

#mieszkanie
ocena 20
ID: 16760

Przychodzi facet do wróżki i narzeka: - Nie mam pieniędzy, mieszkanie by się przydało odmalować, samochód zmienić... Wróżka wzięła jego dłoń w swoje, coś tam pomruczała i mówi: - Od teraz podrap tą dłonią to, z czym masz problem, a los ci to rozwiąże. Nie masz pieniędzy? Podrap portfel. Remont? Podrap ścianę. Samochód? Już wiesz. Facet nie uwierzył, ale zapłacił ostatnimi pieniędzmi. Podrapał portfel - dostał nieoczekiwaną premię. Podrapał ścianę - sąsiad zalał mu mieszkanie, a z ubezpieczenia zrobiono kompleksowy remont. Podrapał samochód - wygrał nówkę na loterii. Za jakiś czas przychodzi do wróżki, jednak mocno niezadowolony. Ta go pyta o przyczyny tego stanu rzeczy, na co on odparł: - A po kiego mi cztery jaja?

#kierowcy #mieszkanie #sąsiedzi
ocena 14
ID: 15991

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40 rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota: - Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo, że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość. Karol drapie się w głowę i mówi do Heli: - Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie? - Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem. - A za telefony? - Też zapłaciłam, najdroższy. Karol myśli, myśli, myśli... - A ZUS-y nasze popłaciłaś? - O Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam! Och, dowalą nam karę! Karol całuje ją tak, jak nie całował od lat 30, śmieje się, wrzeszczy jak wariat: - Przeżyjemy! Znajdą nas! Te kurwy znajdą nas, nawet na końcu świata!

#małżeństwo #mieszkanie #politycy
ocena 167
ID: 15878

Pijany mężczyzna zaprosił do swojego nowego mieszkania kilku znajomych po imprezie. Oprowadza ich po pokojach, wreszcie wchodzą do sypialni, a tu na ścianie wisi wielki gong z brązu. Zdziwiony kolega pyta się, cóż to takiego. Właściciel wyjaśnia: - Wiecie, to jest mówiący zegar! - Mówiący zegar? - dziwi się jeden z nich. - Jak kupowałem, to też nie wierzyłem, ale zobacz sam. Potem chwyta za wielki młot i uderza z całej siły w gong. Nagle zza ściany słychać głos: - Ja pie**olę, jest czwarta rano!

#alkohol #mieszkanie
ocena 128
ID: 15268

Pijany mężczyzna zaprosił do swojego nowego mieszkania kilku znajomych po imprezie. Oprowadza ich po pokojach, wreszcie wchodzą do sypialni, a tu na ścianie wisi wielki gong z brązu. Zdziwiony kolega pyta się, cóż to takiego. Właściciel wyjaśnia: - Wiecie, to jest mówiący zegar! - Mówiący zegar??? - dziwi się jeden z nich. - Jak kupowałem, to też nie wierzyłem, ale zobacz sam. Potem chwyta za wielki młot i uderza z całej siły w gong. Nagle zza ściany słychać głos: - Ja pie**olę, jest czwarta rano!!!

#alkohol #mieszkanie
ocena 296
ID: 15088

Noc. Mieszkanie w bloku. Nowak uprawia seks z żoną. Wielokrotnie. Rano spotyka go na klatce sąsiad, emeryt Janusz. - Zbychu, słuchaj... Kiedy kochasz się ze swoją żoną, to jej krzyki słychać w całym bloku. Zrób coś z tym! - Ale co, panie Januszu? - Usta jej zaklej taśmą, albo co... Następna noc. Zbigniew zakleja usta żonie taśmą i zaczyna akcję. Po pierwszym orgazmie woła: - Panie Januszu, jest OK? - Tak - krzyczy zza ściany sąsiad. Po drugim orgazmie: - I co może być? - Tak. I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje: - Zbyszek, #!$%@?, odklejaj taśmę! - Czemu? - Bo cały blok myśli, że to mnie bzykasz

#emeryci #małżeństwo #mieszkanie
ocena 305
ID: 15036

Icek podejrzewał, że Salcie go zdradza. Urwał się z pracy wcześniej niż zwykle i ruszył do domu. Jego szybkie kroki na klatce schodowej usłyszała żona, która akurat w tym czasie podejmowała kochanka: - Szybko! Schowaj się do szafy! Mój mąż biegnie! Icek z hukiem otwiera drzwi i wpada do sypialni: - Mam cię, niewierna lafiryndo! - Ależ Icek, no co ty, przecież ja sobie tylko leżę. - Jasne... Pościel rozmemłana, ty w negliżu! Gdzie on jest?! - Mówię ci, że tu nikogo nie ma... Ale Icek już nie słuchał... Zagląda do łazienki - nikogo nie ma. Zagląda do drugiego pokoju - nikogusieńko. Zagląda pod łóżko - też pudło. Otwiera szafę - widzi gołego faceta ze stówą w ręku. Bierze ukradkiem pieniądze do ręki, chowa do kieszeni i mówi: - Tutaj też nikogo nie ma...

#małżeństwo #mieszkanie #pieniądze
ocena 134
ID: 14529

Facet przed wycieczką do Rzymu postanowił jeszcze udać się do fryzjera. Podczas strzyżenia wspomniał fryzjerowi o wycieczce, a ten na to: - Rzym? Po co ktokolwiek chciałby tam jechać? Jest zatłoczony, brudny i pełno tam Włochów. Musisz być chyba szalony by tam chcieć jechać! No, a jak chcesz się tam dostać? - Lecimy Lotem, trafiliśmy na wyjątkowo tanie bilety. - Lotem?! To straszne linie, ich samoloty są stare, stewardesy są brzydkie i niemiłe, a ich loty są zawsze opóźnione. Jedzenie paskudne. A gdzie nocujecie w Rzymie? - W centrum miasta w tamtejszym Marriocie. - W tej ruinie? To najgorszy hotel w mieście. Pokoje są małe, obsługa hotelowa kiepska i się za wszystko przepłaca. No a co tam zamierzacie robić? - Mamy zamiar zwiedzić Watykan i zobaczyć Papieża. - Ta, już akurat wam się uda. Ty i milion innych chce zobaczyć Papieża. Będziesz jak w mrowisku i nic nie zobaczysz. Chłopaku - dużo szczęścia na tej wycieczce - będzie Ci potrzebne. Po około miesiącu facet idzie znowu do fryzjera na "okresowe" strzyżenie, a ten pyta o wycieczkę. - Była wspaniała. Przylecieliśmy na czas jednym z dreamlinerów Lotu, ale to jeszcze nic, okazało się, że miejsca zostały podwójnie zabukowane, więc dali na miejsca w pierwszej klasie. Jedzenie i wino były rewelacyjne, a stewardesa co nas obsługiwała miała może z dwadzieścia pięć lat i nie odstępowała nas na krok, każde zamówienie realizowała w trymiga. A hotel - rewelacja. Dopiero co przed naszym przylotem zakończył się generalny remont i teraz to jest najlepszy hotel w mieście. Mało tego tu też miejsca były podwójnie zabukowane i dali nam apartament prezydencki bez żadnych dopłat! - Hmm, no ale do Papieża to żeście nie dotarli, co? - Mieliśmy trochę szczęścia. Jak zwiedzaliśmy Watykan, jeden z Gwardzistów podszedł do nas i wyjaśnił, że Papież lubi przy każdej audiencji spotkać kogoś z przybyłych osobiście i zapytał czy nie zechcielibyśmy być tymi osobami. Oczywiście się zgodzili? My - nie mogło być inaczej - po pięciu minutach oczekiwania pojawił się Papież i uścisnął mi rękę. Uklęknąłem, a on powiedział parę słów. - Naprawdę?! A co powiedział? Zapytał: - Stary, kto Cię tak beznadziejnie ostrzygł?

#fryzjerzy #mieszkanie #pieniądze
ocena 265