Ordynator na obchodzie porannym widzi, że pielęgniarka robi pacjentowi ręką dobrze. - Co tu się dzieje? - To najlepsze co może być na raka prostaty. Idzie do drugieja sali, a tam następna robi dobrze innemu pacjentowi ale ustami. - Co tu się dzieje? - To najlepsze co może być na raka prostaty. - No ale w sali poprzedniej robiono to ręką. - No tak ordynatorze, bo tam jest na fundusz, a tu prywatnie.