Wywiad z najskuteczniejszym domokrążnym sprzedawcą systemów antywłamaniowych: - Na czym polega sekret pańskiego sukcesu? - Nic wielkiego, jak nie zastaję nikogo w domu, zostawiam ulotkę na stole w kuchni.
sesja tylko na teraz
Wywiad z najskuteczniejszym domokrążnym sprzedawcą systemów antywłamaniowych: - Na czym polega sekret pańskiego sukcesu? - Nic wielkiego, jak nie zastaję nikogo w domu, zostawiam ulotkę na stole w kuchni.
Rano w kuchni zastaje mnie niezwykły widok... Żona pochyla się nad kuchenką, wypina do mnie goły tyłek i rzuca rozkazująco: - Weź mnie tu i teraz, szybko! Zdębiałem na sekundę, ale zaraz potem korzystam z okazji. Jak skończyliśmy, żona się odwraca i mówi: - Dziękuję! Zdębiałem ponownie i pytam: - Co jest grane?! Żona odpowiada: - Chciałam na śniadanie jajko na miękko, a minutnik coś szwankuje
- Kochanie! Wróciłem z pracy. Jest może jakaś kolacja? - Tak. Stoi w kuchni na stole. - Gdzie? Nie ma nic! - Ot debil... Już 10 lat po ślubie a ten się zawsze na to nabiera...
Mały Jasiu przeczytał w gazecie, że w mieście otwarto agencję towarzyską. Po chwili pyta ojca: - Tato, a co właściwie robi się w takiej agencji? Zakłopotany ojciec odpowiada: - No, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robi się tam człowiekowi dobrze. Nazajutrz Jasiu dostał od ojca pieniądze na kino, ale zamiast na film, biegnie do agencji towarzyskiej. Dzwoni do drzwi i otwiera mu nieco zdziwiona panienka. - Co tu chłopczyku chciałeś? - No chciałem, żeby mi zrobić dobrze. Mam nawet pieniądze! Panienka zaprosiła Jasia do środka, zaprowadziła go do kuchni, ukroiła trzy duże pajdy chlebka, posmarowała je masłem oraz miodem i podała Jasiowi. Po godzinie Jasi wpada do domu i krzyczy: - Mamo, tato! Byłem w agencji towarzyskiej! Ojciec o mało nie spadł z krzesła, mamie oczy na wierzch wyszły. - I co? - pytają Jasia po chwili. - Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
Przyjechała teściowa i pyta zięcia: - Co to było takie czarne na patelni? Ledwie co to doszorowałam! - Powłoka teflonowa, mamo...
Clinton i Trump wchodzą do piekarni. W momencie wejścia Clinton kradnie 3 ciastka i chowa je do kieszeni. Uśmiecha się do Trumpa i mówi: - Widzisz jaka jestem sprytna? Właściciel nic nie zauważył i nawet nie muszę kłamać! Bez wątpienia wygram te wybory! Trump odpowiada: - To nieuczciwe i typowe dla takich ludzi jak ty. Złodziejstwo i obłuda! Pokażę Ci jak to się robi: Trump mówi do właściciela: - Pozwól, ze pokażę Ci sztuczkę. Właściciel mówi: - Tak? Jaką? Trump: - Czy możesz podać mi ciastko? - Właściciel podaje ciastko. Trump odwraca się do niego plecami i je zjada. Trump prosi o drugie ciastko. Właściciel podaje drugie. Trump znowu odwraca się plecami i zjada ciastko. Trump prosi o trzecie ciastko i znowu je zjada po kryjomu. Właściciel w końcu nie wytrzymuje i pyta: - Ok, to co w takim razie zrobiłeś, co to za sztuczka i gdzie są ciasteczka? Trump odpowiada z uśmiechem: - Sprawdź kieszenie Hilary Clinton.
Mama i córka zmywają talerze, zaś tata i synek sprzątają mieszkanie. Nagle z kuchni dobiega odgłos tłuczonego szkła. - Oho, mama coś rozbiła - mówi tata. - Skąd wiesz? - Bo nikt na nikogo nie krzyczy.
- Halo, pogotowie?! Żona leży nieprzytomna w kuchni, co ja mam robić, co robić?! - Najpierw proszę się uspokoić. - ... - Halo, jest pan tam? - Jestem. Ok, już jestem spokojny. Co dalej? - Jest pan obok żony? - No nie, przecież miałem się uspokoić. Siedzę przed telewizorem i piję piwo.
Starszy pan stwierdził, że jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić. Lekarz stwierdził: - Aby móc coś poradzić, muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób. Najpierw zada pan pytanie z odległości 10 metrów, jeśli żona nie usłyszy to z 8 itd. Wtedy mi pan powie, z jakiej odległości małżonka usłyszała. Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolację, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza: "W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej. Zobaczymy, czy mnie usłyszy." - Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolację? Bez odpowiedzi. Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi. Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi, staje tuż obok niej i pyta: - Kochanie, co dziś na kolację? - Kurczak! Szósty raz k***a mówię, że kurczak!!!
Jaś wrócił ujarany do domu. Stwierdził, że schowa się przed starymi żeby go nie zobaczyli w takim stanie. Biegnie do kuchni, uchyla lekko drzwi patrzy, a tam stary siedzi! Zamyka i myśl "skoro stary siedzi w kuchni to na pewno nie ma go w moim pokoju". No to Jasiu biegiem do swojego pokoju, uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Myśli "skoro stary siedzi w kuchni i w moim pokoju to na pewno nie ma go w sypialni". Jasiu biegnie do sypialni uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Nagle słyszy głos "jeszcze raz gnoju otworzysz drzwi do kibla to ci zajebie!"
W II-iej klasie pani zadała dzieciom napisanie wypracowania, które będzie zawierać słowa "zapewne" i "gdyż". Jedna dziewczynka napisała: - "Zapewne jutro będą goście, gdyż mama ugotowała dużo zupy". Druga: -"Zapewne jutro będzie ładna pogoda, gdyż w nocy było dużo gwiazd". Teraz kolej na Jasia: - "Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pacha New York Times"a"... - A gdzie "zapewne i gdyż?" pyta nauczycielka. "Zapewne idzie srać, gdyż nie zna angielskiego..." - dokończył Jasio
Pewien Szkot naprawiał dach. Jeden nieostrożny ruch sprawił że poleciał w dół. Przelatując obok okna kuchni zdążył krzyknąć do żony: - Ugotuj tylko dla jednej osoby, ja zjem w szpitalu!
Wraca pijany jak bela facet do swojego domku jednorodzinnego. Już jest przed domem i nagle wyrżnął twarzą w gałąź. Zezłościł się strasznie i postanowił, że ją zetnie ? ma przecież w domu piłę. Wchodzi do domu i od progu woła do żony: - Gdzie piła?? Żona wychodzi z kuchni z deka przestraszona i mówi: - Ja nie piła ? - Pytam się jeszcze raz, gdzie piła!! ? groźnie syczy mąż. - U sąsiada? ? żona piszczy - A czemu dała?? - Bo piła?.
Żona prosi męża: - Kochanie napraw kran, bo cieknie. Wkręć żarówkę, bo ta stara się już spaliła. Aha i jeszcze napraw drzwi od szafy, bo się niestety zepsuły. Mąż na to: - Czy ja wyglądam na hydraulika, elektryka albo stolarza?? - Wydaje mi się, że to twój obowiązek naprawić te trzy rzeczy - odpowiedziała żona Mąż wyszedł. Wrócił wieczorem i widzi, że wszystko jest naprawione. Pyta się żony: - Kochanie jak to się stało, że wszystko jest naprawione?? - No wiesz, był tu u nas ten miły pan spod 5 i naprawił nam wszystko - odpowiedziała. - No, a zapłaciłaś mu za to wszystko?? - Tak- odpowiedziała - Powiedział mi, że albo mu upiekę ciasto, albo pójdę z nim do łóżka. Mąż na to: - I co?? Upiekłaś mu ciasto?? Ona na to: - A co ja kucharka jestem??!!
Wnuczka paraduje nago po mieszkaniu, a babcia przygląda jej się badawczo. - Wnusiu, czemu ty chodzisz goła po mieszkaniu? - pyta. - Babciu to jest ekologiczna piżama - odpowiada wnuczka. Babcia wieczorem wchodzi do kuchni nago, dziadek spogląda na nią zdziwiony i pyta: - A co ty taka goła po domu chodzisz? - Wcale nie jestem goła. To jest moja nowa, ekologiczna piżama - tłumaczy babcia. - Jakaś taka niewyprasowana...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się