sesja tylko na teraz

Dowcipy o kierowcach

291 żartów · strona 14 z 20

ID: 8307

Siedzi dwóch policjantów w radiowozie i nagle jednemu z nich zachciało się srać. -Słuchaj Franek,grubsza sprawa,muszę skoczyć na ubocze daj mi kilka bloczków mandatowych. -Powaliło cię?Z tych bloczków rozlicza nas komendant. -To co ja mam teraz zrobić? -Weź podetrzyj dupę 10 zł i sprawa załatwiona. -Ok. Poszedł w krzaki,mija 5 minut...mija kwadrans...po pół godzinie wraca do radiowozu,ale cały upaćkany w gównie.Kumpel patrzy na niego i krzyczy: -Stachu,a co ci się kurwa stało?!?! -A nic takiego,miałem tylko 8,50 zł...

#kierowcy #policja
ocena 61
ID: 8284

Idzie facet do lekarz i skarży się że boli go łokieć . lekarz po namyśle, mówi mu: -Proszę przynieść na jutro próbkę moczu. Facet idzie i tak sobie myśli, na co mu moja próbka moczu, co ma jedno do drugiego i dochodzi do wniosku że zrobi mu mały żart. Po przyjściu do domu prosi żonę i córkę żeby nasikały mu do tej próbki do tego dolewa jeszcze mocz psa i olej z samochodu. Z tym wszystkim idzie do lekarza. Zostawia próbkę , a lekarz mu mówi żeby przyszedł po wyniki za dwa dni. Po dwóch dniach gość idzie do lekarza po wyniki , a doktor mu mówi: - Sytuacja wygląda następująco : Żona pana zdradza, córka jest w ciąży, pies dostaje h... karmę i ma wrzody na żołądku , w aucie olej powinien być już wymieniony 2000 km temu , a w łokciu pana boli ponieważ podczas masturbowania w wanie uderza pan łokciem o rant wanny .

#kierowcy #lekarze #małżeństwo
ocena 146
ID: 8039

Jedzie blondynka nowym Porsche i walnęła w ciężarówkę. Tir cały się rozpadł, a Porsche zostało nietknięte. Z tira wyszedł zdenerwowany kierowca, narysował kredą kółko na jezdni i kazał blondynce tam stać. Sam wyjął nóż i zaczął ciąć tapicerkę Porsche. Odwrócił się, a blondynka się śmieje. No to wziął scyzoryk i zaczął rysować lakier. Odwrócił się a blondynka znów w śmiech. No to na maksa zdenerwowany wziął polał samochód benzyną i podpalił. Patrzy na blondynkę a ta wciąż się śmieje: - Dlaczego pani ciągle się śmieje?! - Bo jak pan się odwraca to ja wychodzę z tego kółka.

#blondynki #kierowcy
ocena 201
ID: 7796

Córka skarży się matce: - Mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie mogę, ja tego nie wytrzymam! - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam za mąż miałam dziurkę jak dwadzieścia groszy, a teraz mam jak pięć złotych. Mama na to: - Córeczko ty się dobrze zastanów. Dom masz? Masz. Samochody przed domem stoją? Stoją. Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów, zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci. I co? Będziesz się kłóciła o te cztery osiemdziesiąt?!

#dzieci #kierowcy #małżeństwo
ocena 294
ID: 7710

Pewien młody człowiek dostał od dyrektora domu pogrzebowego zlecenie zagrania na pogrzebie bezdomnego, który nie miał rodziny i chowany był na koszt miasta.Pogrzeb miał się odbyć na obrzeżach miasta, na małym i cichym cmentarzyku ukrytym w podmiejskim lesie. Gitarzysta szukał drogi dojazdowej do miejsca ceremonii, ale ciągle nie mógł trafić we właściwe miejsce. Wreszcie, po godzinie błądzenia, trafił na miejsce pochówku. Niestety okazało się, że mistrza ceremonii już dawno nie było, pozostali jedynie grabarze, którzy przed zasypaniem dołu zrobili sobie przerwę śniadaniową. Gitarzysta źle się poczuł, że zawiódł dyrektora domu pogrzebowego, jak i zmarłego. Przeprosił obecnych za spóźnienie i nie wiedząc, co robić, po prostu wyjął gitarę i zaczął grać. Pracownicy odłożyli kanapki i zebrali się wokół niego. Chłopak grał dla człowieka bez rodziny i przyjaciół, grał szczerze i głęboko z serca, jak jeszcze nigdy dotąd mu się to nie zdarzyło. Kiedy zaczął grać Amazing Grace jeden z grabarzy załkał. Po kolei kolejni mężczyźni ronili łzy przy wzruszającej melodii. Kiedy przebrzmiał ostatni akord spakował gitarę, wsiadł do samochodu i odpalił silnik. Był przejęty tym, jak bardzo można być samotnym i cieszył się, że udało mu się pożegnać tego nieszczęśliwego człowieka. Kiedy jeszcze na chwilę uchylił drzwi samochodu, usłyszał jednego z robotników, mówiącego: "Jeszcze nigdy czegoś takiego na oczy nie widziałem, a zakopuję szamba od 20 lat!"

#kierowcy #praca #śmierć
ocena 126
ID: 7597

Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się zatrzymać i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa. W końcu zatrzymuje się piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnicę. Ta szczęśliwa stara się nawiązać rozmowę: - Piękne auto, pewnie ma pani wspaniałą posadę, skoro stać panią na taki wóz. - A nie nie, to mój kochanek mi je kupił. - Jak to, nie ma pani męża? - Nie, żyję w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, np. to futro na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka. A ta piękna biżuteria? - Ta jest od jeszcze innego. W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna, że jej życie jest takie szare... Około 22 zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się do łóżka, nagle ktoś cichutko puka: puk, puk - Kto tam? - [szept] To ja ksiądz Antoni A zakonnica na to: - W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki.

#kierowcy #małżeństwo #pogoda
ocena 190