sesja tylko na teraz

Dowcipy o Jasiu

362 żarty · strona 22 z 25

ID: 6001

Pani na lekcji: -Niech ktoś ułoży zdanie z jednym ptakiem. Zgłasza się Jasiu: -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak. -Brawo a spróbuj z dwoma ptakami. -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak, wywinął orłą. -Brawo Brawo. Dostaniesz piątkę jak ułożysz z trzema ptakami: -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak wywinął orła i puścił pawia. -Jasiu postawię Ci szóstke jak ułożysz z pięcioma ptakami. -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak wywinął orła puścił pawia a z nosa poleciały mu dwa gile -Jasiu zdasz z Polskiego z 6 jeśli ułożysz z 6 ptakami. -Mój tata przyszedł do domu pijany jak szpak wywinął orła puścił pawia z nosa poleciały mu dwa gile a potem znowu poszedł chlać na sępa.

#alkohol #jasiu #szkoła
ocena 290
ID: 5483

Mały Jasiu nocował u dziadków. Siedzi w salonie z dziadkiem i tak nagle ni z gruchy ni z pietruchy mówi do dziadka: -Dziadku a co to jest pizda? Dziadek trochę w szoku sprawdził tylko czy babcia jest w kuchni wziął małego Jasia na strych. Przesunął stary karton i przed ich oczami ukazał się kuferek. Dziadek starł z niego kurz i wyciągnął magazyny z gołymi paniami. Otwiera stronę mniej więcej z środka i mówi: -Widzisz Jasiu tę gwiazdkę między nogami tej pani? -Tak -pizda to ta osoba która ją tu umieściła.

#emeryci #jasiu #kuchnia
ocena 251
ID: 5384

Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia: "Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę. Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami." Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy: - A mówiłem, że gówno! A ty nie, z cukrzyło się! Z cukrzyło!

#emeryci #jasiu #szkoła
ocena 387
ID: 5351

Pewnego dnia do Jasia przychodzi jego tato. -Jasiu - mówi - myślę, że najwyższy czas abym powiedział ci skąd się biorą dzieci. - Nie chcę! - woła Jasiu - Bo znowu wszystko zepsujesz! - Jak to? - Ano tak: jak miałem 4 lata to mi powiedziałeś, że nie ma Świętego Mikołaja, jak miałem 6 to pozbawiłeś mnie złudzeń co do Zająca Wielkanocnego, potem okazało się, że Batman nie istnieje, a całkiem niedawno powiedziałeś, że nie ma na świecie żadnego czarodzieja. A teraz co? Powiesz mi, że tak naprawdę ludzie się wcale nie pierdolą?!

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 254
ID: 5337

Jasiu dostaje pod choinkę ciuchcię od ojca. Ojciec ogląda telewizję i nagle słyszy: -Wsiadać k...a, wsiadać! Idzie szybko do pokoju i mówi: -Jasiu jak jeszcze raz przeklniesz to inaczej pogadamy! Nie mija minuta, a tu słychać: -Wsiadać k...a, wsiadać! Ojciec wchodzi do pokoju zdenerwowany i mówi: -Jeśli w ciągu godziny usłyszę brzydkie słowo, zabiorę ci kolejkę! Mija 30min., mija 45min., 1h i 5sek., i słychać: -Wsiadać k...a, bo przez tego ch..a mamy godzinę spóźnienia!

#jasiu #szkoła #święta
ocena 361
ID: 5320

Kierownik sklepu uczy młodych sprzedawców, jak powinno się obsługiwać klientów. - Patrzcie i uczcie się ode mnie. Wchodzi klientka: - Poproszę proszek do prania firan. - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. Skoro pierze pani firany, to może pani też umyć okna. - Widzisz, Jasiu, tak musi pracować sprzedawca. Teraz twoja kolej - mówi szef, widząc następną klientkę. - Poproszę podpaski. - Proszę bardzo, ale doradzam pani również kupić płyn do mycia okien. - Ale po co? - Skoro nie może pani dawać dupy, to niech pani chociaż okna umyje. domana - 2005-09-28, 22:50 Wielki salon sprzedaży, wchodzi klient, podlatuje do niego wypachniony doradca i pyta w czym może pomóc. k - chciałem kupić rekawiczki d - czy mają to być rękawiczki damskie czy męskie k - męskie d - skórzane, czy materiałowe, czy może wełniane k - raczej skórzane d - a kolor, są brązowe, czarne, beżowe, granatowe, zielone ... k - prosił bym o czarne d - czy życzy pan sobie ocieplane, lub tylko z podszewką, a może sama skóra k - z podszewką d - czy mają być gładkie czy z wzorkiem k - niech będa z wzorkiem d - a wzorek ma być na całych rękawiczkach czy tylko z brzegu ----Klient zaczyna się troszkę niecierpliwić---- k - z brzegu d - proszę mi jeszcze powiedzieć ..... Nagle w sklepie słychać łomot powstaje zamieszanie, wpada zasapany facet taszcząc ze sobą kibel wraz ze spłuczką wyrwany z kawałkiem ściany i podłogi, rzuca to wszystko na ladę i mówi jednym tchem. Tak wygląda mój kibel, płytki na ścianie i podłodze widać rodzaj i kolor spłuczki, zwróćcie Państwo uwagę na ułożeniei i kolor fug, sedes i sznurek przy spłuczce, dupę pokazywałem wczoraj, a teraz sprzedajcie mi rolkę papieru toaletowego.

#jasiu #praca #sklep
ocena 87
ID: 5271

Pani na lekcji pyta dzieci : -Dzieci kto to napisał: A niechaj narodowie wżdy postronni znają Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają Podnosi rękę Małgosia i mówi: -Mikołaj Rej, prosze Pani. -Brawo Małgosiu, w nagrodę jestes zwolniona z reszty lekcji i możesz iść do domu. -Nie dziękuje proszę Pani, ja jestem Żydówką, a my chcemy czerpać z życia jak najwięcej wiedzy dlatego chce zostać. -No skoro tak to dobrze. Nastepnie pani zadaje pytanie klasie: -Dzieci a kto napisał to: A słońce Prawdy wschodu nie zna i zachodu?? Podnosi ręke Krzysio i mówi: - Adam Mickiewicz, prosze pani. -Brawo Krzysiu, w nagrode jestes zwolniony z reszty zajęć i możesz iśc do domu. Na to Krzysiu mówi: -Nie ja również dziękuję i również jak Małgosia jestem Żydem i wolałbym zostać na zajęciach. po tym zdaniu gdzieś z końca klasy ktoś krzyknął: -Żydzi do gazu! Oburzona pani mówi: -Kto to powiedział? Wstaje Jasiu i mówi: -Adolf Hitler, do widzenia !

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 325
ID: 5160

Pani pyta dzieci w szkole kim chcą zostać. - Prawnikiem - mówi Małgosia - Lekarzem - mówi Zbysio - Harleyowcem - wyrywa się z ostatniej ławki Jasio! - A co robi taki harleyowiec? - pyta Pani - Jak to co Jeżdzi na Harleyu, pije piwo i posuwa panienki.... - Jasiu, ale ty jesteś na to za młody! - Ale ja jestem młodym Harlyowcem - odpowiada Jasio - A co robi młody harleyowiec? - Młody harleyowiec jezdzi na rowerze, pije oranżadę i wali konia!

#alkohol #dzieci #jasiu
ocena 181
ID: 5154

Lekcja w szkole muzycznej.- Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Ale żeby było ciekawiej to jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać jakito utwór Beethovena. Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc. Dzieci krzyczą:Wiemy, wiemy - to "Sonata księżycowa".- Brawo!! - mówi pani.Następnie do tablicy podchodzi Zosia i rysuje wielki pastorał. Dzieci krzyczą - wiemy, wiemy - to "Symfonia pastoralna".- Świetnie!! - mówi pani. Następnie do tablicy podchodzi Jasio i maluje wielkieeeeeeego kutasa. Wklasie cisza. Pani: Jasiu, co to ma znaczyć? Przecież to nie ma nic wspólnego z utworami Beethovena. Na to Jasio z pretensją w głosie:- "Dla Elizy"?!!

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 165
ID: 5060

Przychodzi Jaś do taty i pyta: - Tato, jaka jest różnica między wyrazami potencjalnie a realnie? - Jasiu, zrób tak: idź do mamy i zapytaj ją czy przespałaby się z Johnem Travoltą za milion dolarów. Potem idź do brata i zapytaj go czy przespałby się z Orlandem Bloom za milion dolarów, a potem idź do siostry i zapytaj czy przespałaby się z Paulem Walkerem za milion dolarów. Jasio poszedł i pyta mamę czy by się przespała z Johnem Travoltą? A ona na to: - Oczywiście! Potem Jasio idzie do brata i pyta czy przespałby się z Orlandem Bloom? A on: - Kto by się nie przespał za milion dolców? No to Jasio idzie do siostry i pyta ją czy by się przespała za milion dolarów z Paulem Walkerem? A ona na to: - Naturalnie! No to Jasio idzie z powrotem do ojca i mówi: - To ja już rozumiem! Potencjalnie mamy w domu trzy miliony dolarów, a realnie dwie dziwki i jednego pedała...

#jasiu #pieniądze #szkoła
ocena 222
ID: 5020

Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasio jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły. Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - opowieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp. Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasio nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał , postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało !? Jaś na to: - Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec ....! Tam się z ludźmi nie pierdolą !!!

#jasiu #niebo i piekło #politycy
ocena 437
ID: 4972

- Jasiu do tablicy! - Spier*alaj! - Co powiedziałeś? - Spier*alaj! - Do dyrektora! - Nie pójdę do niego, bo mu śmierdzą nogi. - Ach, ty gówniarzu! Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora. - Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier*alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi! - Ach, ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony. - Dawaj numer do ojca! - Nie dam. - Dawaj! Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka: - Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość. Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta: - No i co robimy, panie dyrektorze? - Ja idę umyć nogi, a pani niech spier*ala... :)))

#jasiu #praca #psy
ocena 273