Jasio w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i pieści, a tu nagle czuje coś wilgotnego i miekkiego. Pyta się: - Co? Okresik? A na to Małgosia: - Nie. Rozwolnionko.
sesja tylko na teraz
Jasio w sytuacji intymnej z Małgosią. Pieści ją i pieści, a tu nagle czuje coś wilgotnego i miekkiego. Pyta się: - Co? Okresik? A na to Małgosia: - Nie. Rozwolnionko.
Kowalski wraca do domu z pracy, ma już usiąść przed telewizorem, ale słyszy charakterystyczne odgłosy dobiegające zza ściany od sąsiada. - Ten sąsiad zaczyna mnie już wpieniać! Idę mu powiedzieć, żeby ciszej pukał te swoje panienki! - Mama chciała mu to samo powiedzieć z godzinę temu - mówi Jasio. - I co, powiedziała? - pyta ojciec. - Nie wiem, jeszcze nie wróciła...
Pani pyta w szkole dzieci: - Kochani, kim chcecie zostać, jak dorośniecie? Zgłasza się Jasiu i mówi: - Proszę pani, ja to bym chciał zostać menelem. Nauczycielka zdziwiona. - Dlaczego, Jasiu? - A no tak, bo nie płaciłbym podatków, dostawałbym od ludzi drobne i mieszkał w altankach. Minęło 20 lat. Jasiu w swoim wieżowcu w Dubaju na ostatnim piętrze spogląda na ocean, gdzie stoi jego wielki jacht i skąd nadlatuje po niego helikopter, i mówi: - Cholera, gdzie ja popełniłem błąd...
Rzecz się dzieje w przedszkolu: Jasiu siedzi na nocniku z powiększonymi oczami i płacze -przechodzi jakiś rodzic i pyta : czego Jasiu płaczesz -bo pani powiedziała,że jak zrobimy kupki to pójdziemy na spacer i co nie możesz biedny zrobić -zrobiłem tylko Kaziu mi ukradł
W pewnej warszawskiej szkole nauczycielka pyta się dzieci: -Dzieci, kto z was kibicuje Legii Warszawa ? Wszystkie dzieci podniosły rączki oprócz Jasia -A ty Jasiu komu kibicujesz ? -Ja kibicuje Polonii Warszawa! -A dlaczego kibicujesz Polonii ? -Bo mój tata jest kibicem Polonii, moja mama, mój brat im kibicują więc ja tez ! -Ależ Jasiu, nie zawsze trzeba się sugerować innymi, np jakby twoj ojciec był alkoholikiem, twoja matka prostytutką a twój brat pedałem to co byś wtedy zrobił ? -Wtedy byłbym kibicem Legii....
Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąć, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi: - Aniu, czy to są kwiaty? - Skąd pani wiedziała? Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi: - Waldku, czy to są czekoladki? - Skąd pani wiedziała? Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać. - Jasiu, czy to jest szampan? - Nie... Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować": - No to może ajerkoniak? - Nie... - Poddaję się, Jasiu. Co to jest? - Świnka morska!
Nauczycielka do Jasia: - Wymień mi prezydentów Polski których znasz. - Kaczyński, Komorowski, Duda i Havel. - Jasiu, przecież to jest Czech. - Nie, czterech.
Na lekcji biologi pani pyta Jasia: - Jasiu z czego składa się serce? Na to Jasiu: - Z dwóch komor, dwóch przedsionków i nóżek. Na to zdziwiona pani: - Jak to z nóżek? Jasiu tłumaczy: - No w nocy słyszałem jak tata mówi: serduszko rozłóż nózki
Nauczyciel pyta Jasia: - Jakie znasz żywioły? - Ogień, woda i piwo. - Piwo? Jasiu co ty wygadujesz?! - No tak. Zawsze, gdy tata wraca do domu pijany to mama mówi: "Ojciec znowu w swoim żywiole".
- Proszę Pani - mówi Jasio do nauczycielki. - Nie chcę Pani straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: "Jeszcze jedna pała i ktoś dostanie wpierdol!"
pani pyta się dzieci jakie odgłosy można usłyszeć na farmie Dzieci mówią: - mee - kwa kwa - muu na to jasiu mówi : - spierdalaj z tego traktora.
Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie. - Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa... Może ktoś z Was wie? W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki. - To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono... mono... Jaś podnosi w górę rączkę: - Monotonia!
Lekcja biologii. Nauczycielka tłumaczy: - Pręciki i słupki w kwiatkach to ich organy reprodukcyjne. Głos Jasia z tyłu klasy: - K*rwa! A ja je wąchałem!
Pani na lekcji języka polskiego prosi dzieci o wymienienie cech charakteru Maćka z Bogdańca. Do odpowiedzi zgłasza się Jasiu: - Honor. - Ależ Jasiu - dziwi się Pani - czy "honor" to cecha? - Nie, samo "h".
Na lekcji chemii.. -Jasiu, w czym najlepiej rozpuszczają się tłuszcze ? - w rondelku, panie psorze...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się