Policjant zatrzymuje kobietę w mieście... Przekroczyła pani 50-tkę. - Pan też, wiecznie młody nie będzie!
Policjant zatrzymuje kobietę w mieście... Przekroczyła pani 50-tkę. - Pan też, wiecznie młody nie będzie!
Blondynka idzie do ginekologa. Lekarz pyta: No i na co się pani skarży? Ona coś jest nie tak! - Ciągle znajduję u siebie w kroczu znaczki pocztowe z Kostaryki! Lekarz zagląda, usmiecha się i mówi: - To nie są znaczki, to naklejki z bananów!
Dwa noworodki leżą na sali: - Jesteś dziewczynka czy chłopczykiem? - pyta pierwsze. - Nie wiem.. - Jak chcesz to mogę sprawdzić. - A niby jak? - Podnieś kołderkę to ci powiem. Niemowlę podnosi (....) - Jesteś dziewczynką! - A skąd wiesz? - Bo masz różowe buciki...
Rozmawiają dwie blondynki: - Wczoraj skręciłam kostkę. - W prawo czy w lewo?
- Jak się czuje ogórek ze śmietaną? - Mizernie!
Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i zapojkę. - Płaci pan 5 złotych i 30 groszy - mówi kelner. Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30. Następnego dnia sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówione potrawy wynosi 17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę. - Jak pan to robi - pyta kelner - że zawsze wyciąga pan tyle ile wynosi rachunek? - Aj panie - odpowiada gość - złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi spełnić dwa życzenia. Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy zapałki, zawsze mam odpowiednią ilość szmalu. - Ale super - woła kelner zachwycony - A jakie miał pan drugie życzenie? Facet spogląda smętnie na strusia i mówi: - Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.
Sędzia do oskarżonego: - Czy przyznaje się pan do winy? - Nie, wysoki sądzie. Mowa mego obrońcy i zeznania świadków przekonały mnie, że jestem niewinny!
Dwóch facetów wpada na siebie w centrum handlowym: - Och, przepraszam pana! - Nie, nie, to ja przepraszam. Zagapiłem się, bo wie pan, szukam gdzieś tu mojej żony... - Ach tak? Ja tez szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda? - Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonale nogi, jędrne pośladki, duży biust. Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem. - A pańska? - Nieważne! Szukajmy pańskiej!
W zatłoczonym do granic możliwości pociągu, w przedziale wstaje facet i mówi: - Proszę państwa, jest bardzo niezręczna sytuacja, nie jestem w stanie przepchać się do ubikacji i po prostu zaraz zesram się w gacie. Na to ktoś mówi: - No cóż, skoro jest taka sytuacja, to ja mam tutaj reklamówkę, mógłby pan zrobić to do niej, my się odwrócimy, potem się jakoś to wyrzuci przez okno. Gość postanowił skorzystać z propozycji. Rozłożył reklamówkę na podłodze, zaczął rozpinać spodnie. Jeden z pasażerów w tym czasie, trochę dla odwrócenia uwagi, wyjął papierosa i próbuje go zapalić. A na to facet, z już ściągniętymi spodniami, kucając mówi: - Przepraszam pana bardzo, ale to jest przedział dla niepalących.
Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka, podchodzi więc do bacy i pyta: - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina? Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana. - A ósma dwadzieścia. Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział, tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu. - Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina? Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi: - A czwarta dziesięć. Tego już było za wiele. - Baco, a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina? - Jo nie w jajach cytom, ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła.
- Co łączy psa z człowiekiem? - Smycz!
Wchodzi gość do baru i stwierdza na głos - Wszyscy jazzmani to pedały Wszyscy się patrzą, nagle jeden gość wstaje i mówi: - Wiesz co stary mocno mnie teraz wkurwiłeś! - A co jesteś jazzmanem? - Nie, pedałem.
- Dlaczego blondynki nie grają na komputerze? - Bo się boja myszy !
Auto przejechało kurę. kierowca zatrzymuje się, aby zapytać nadchodząca blondynkę: - Czy to pani kura? - Nie, takich płaskich nie mamy!
- Dlaczego Szkoci noszą spódniczki? - Aby nie płoszyć owiec odgłosem otwieranego zamka błyskawicznego!
Młody chłopak dostał wreszcie ukochane prawo jazdy. Poprosił więc swojego ojca, pastora, o pożyczenie samochodu. Ten powiedział mu: - Słuchaj, zawrzyjmy układ. Poprawisz trochę oceny w szkole, będziesz częściej czytał Biblię i zetniesz włosy to o tym pogadamy. Po jakimś miesiącu chłopak przyszedł do ojca z tą samą sprawą i tym razem usłyszał: - Synku jestem z ciebie naprawdę dumny. Poprawiłeś stopnie, dokładnie studiowałeś pismo, tylko wiesz, zetnij jeszcze te włosy. - Ale tato - odpowiedział syn - czytam tę Biblię i wiesz, każda większa postać jak Samson, Mojżesz, Noe, ba, nawet Jezus, miała długie włosy..." - No widzisz synku... i zapier*alali na piechotę!
Sprawa rozwodowa. Kobieta wysoka i solidnie zbudowana, mężczyzna szczuplutki... - Dlaczego rozwodzi się pani ze swoim mężem? - Bo nie zaspokaja mnie jako mężczyzna. Na co zrywa się mężczyzna: - Kłamstwo! Ona mnie nie karmi! Dajcie mi talerz zupy, a ja was tu wszystkich zaraz wyrucham!!
Dziewczyna u ginekologa. Młody, przystojny lekarz zaczyna badanie, zakłada jednorazową rękawiczkę, wkłada palce. Nagle dzwoni telefon. Lekarz jedną ręka odbiera, a jako że czas to pieniądz drugą kontynuuje badanie: - Halo! Tu Heniek... ze studiów... jestem w twoim mieście. - Nie może być. Przyjeżdżaj, trzeba to oblać. - A jak do ciebie dojechać? Dzwonię z dworca. - Z dworca to pojedziesz prosto, później w lewo, będzie rondo, na rondzie w prawo, następne rondo i dalej to prosto, prosto i jesteś u mnie... Na to pacjentka: - Panie doktorze czy jeszcze jedno rondo mogę prosić?
- Skad informatyk bierze wodę? - Z e kranu !
- Ciasto duchownych? - Ekler!
Ulubione ciasto hydraulików? -Rurka! Ulubione ciasto tancerzy? -Mazurek!
-Co ma murzyn białego? -Słuchać.
Koza w kleju? - Glukoza!
Siedzi facet w barze a przy sąsiednim stoliku samotna kobieta. Taaka laska! "Ale piękna kobieta - myśli sobie. Podejdę do niej i zagadam. Ale co jej powiem? Na pewno cos wymysle. Tylko żebym się nie zbłaźnił. Nie no, nie pójdę. Jestem taki nieśmiały. Ale ona jest taka piękna, muszę ją poznać! Powiem jej że zakochałem się od pierwszego wejrzenia. Eee tam, na pewno mnie wyśmieje. To może postawię jej drinka i rozmowa sama sie potoczy? Akurat, taka laska nie zwróci uwagi na takiego szaraka jak ja. Ale to moja wielka szansa, muszę ją wykorzystać! Gdybym tylko wiedział jak zacząć..." W tym momencie kobieta wstała od stolika i zniknęła za drzwiami. "Uff, no to problem z glowy. Przynajmniej nie muszę się już męczyć". Ale po chwili babka wraca i znów siada przy stoliku obok. "Tak, wrociła! To znak że jesteśmy sobie pisani, Bóg mi ją zesłał! Zagadam do niej, nie ma się czego bać. Żebym tylko wymyslił coś mądrego. OK stary, bierz się w garść i ruszaj." Gość wstaje, podchodzi do kobiety i pyta: - Srałaś?
Reklama: Mała włoska wioska gdzieś w górach. Chłopcy grają w piłkę na boisku Kolo drogi. Słychać krzyk matki: Faaaaabio do dooooomu! Odp.: Zaraz mamo! Pokazany samochód szybko jadący po krętych serpentynach. Piłka wypada z boiska na ulice, za nią leci mały chłopczyk (Fabio). Szybko jadący samochód wpada na wybiegającego na ulice malca. Pisk opon, brzęk szkła, krzyk widzącej to matki. Napis na końcu filmu: SZKODA FABIA.
- Jak się nazywają meble kupione z pożyczki? - Meble ratanowe!
Jedzie facet samochodem. Nagle przed maskę wyskakuje mu mężczyzna. Kierowca nie ma już szans zareagować i potrąca pieszego. Zatrzymuje się, otwiera drzwi i pyta: - Panie! Żyje pan?! A facet na to: - A co? Zamierzasz pan wrzucić wsteczny?
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się