ranking tematyczny

Najlepsze dowcipy o psach według użytkowników Perelki.net

Pies w dowcipie bywa mądrzejszy od właściciela i zwykle to on ma ostatnie zdanie. Sto dwadzieścia żartów z psem w roli głównej.

1
ID: 5544 20.02.2013 · on

Kazik od zawsze robił to co lubił: całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok. - Co do cholery robisz w moim łóżku? I kim do diabła jesteś? - zapytał Kazik. - To nie jest twoja sypialnia. Jestem św. Piotr i jesteś w niebie - odpowiedział facet w szlafroku. - Że co?! Twierdzisz, że jestem martwy? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię! - To nie takie proste - odpowiedział Święty. - Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie. Kazio pomyślał przez chwilę i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące, a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe. - Chcę powrócić jako kura - odpowiedział. W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut. - Hej! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi św. Piotr - powiedział kogut. - Jak ci się podoba bycie kurą? - No jest ok, ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje... - Ooo, no tak. To znaczy, że musisz znieść jajko - powiedział kogut. - Jak mam to zrobić? - Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz. Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chlust" i jajko było już na ziemi. - Łoł, to było zaje*iste - powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał, usłyszał krzyk swojej żony: - Kazik, co ty do cholery robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!!!

czytaj więcej zwiń
#małżeństwo #niebo i piekło #psy
ocena 784
2
ID: 5987 04.09.2014 · shazza

Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał dwa grube złote łańcuchy na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było, więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Po naradzie stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi: - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - To nie moje.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #dieta #praca
ocena 568
3
ID: 5433 29.10.2012 · Paulinka

Przychodzi pijany koleś do dziewczyny...ale ona nie zdążyła się uszykować,więc otwiera owinięta ręcznikiem i mówi: -Proszę, wejdź do salonu,ja idę do łazienki,dokończę się malować,za góra 15 min będę gotowa. Chłopak usiadł na kanapie w salonie i zachciało mu się srać.Myśli sobie...kurwa jaki przypał,ja tu u laski na chacie,kibel zajęty a ja zaraz się zesram.Nagle patrzy a tu na dywanie siedzi pies,myśli...zesram się na dywanie i będzie na psa.I tak zrobił. Wychodzi dziewczyna z łazienki,patrzy i mówi: -Kurwa!!!co to jest???? Chłopak na to: -Noooo pies się zesrał... Dziewczyna: -Kurwaaa pluszowy!!!!????

czytaj więcej zwiń
#alkohol #psy #zwierzęta
ocena 483
4
ID: 6147 11.01.2015 · j^^00^^z3k

- Puk Puk! - Kto tam? - Pan otworzy! Jestem Pana nową sąsiadką z naprzeciwka. - Dobry wieczór! - Panie sąsiedzie chciałabym dzisiejszą noc spędzić pijąc wódkę i uprawiając nieskrępowany seks. Czy jest Pan może wolny? - Kh... kheee... eee.... no... eeee no wolny jestem. Całą noc jestem wolny! - To dobrze. Posiedzi Pan z moim pieskiem? On tak nie lubi sam być w domu.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #psy #sąsiedzi
ocena 476
5
ID: 6554 30.11.2015

Pewien gość, właściciel sklepu, bardzo nie lubił Chińczyków. Pewnego dnia przyszedł do niego Chińczyk i pyta: - Ma Pan Whiskas? Potrzebuję go dla mój kot. - A gdzie masz tego kota? - pyta sprzedawca. - No ja kot zostawić w domu, ja go nie brać ze sobą do sklep. - To jak go przyniesiesz, to ja ci sprzedam ten Whiskas. Chińczyk rad nie rad poszedł po kota do domu, a gdy wrócił otrzymał Whiskas. Dwa dni później przychodzi ponownie, ale tym razem prosi: - Ja chcieć kupić Pedigripal dla mój pies. Sprzedawca pyta: - A gdzie masz tego psa? Bez niego ci nic nie sprzedam! Chińczyk oburzony: - Ja nie chodzić z pies na zakupy! - Bez psa nie wracaj! - burknął sprzedawca. Tak się i stało, po przyjściu z psem, Chińczyk otrzymał swój Pedigripal. Następnego dnia Chińczyk przychodzi do sklepu z dużą papierową torbą i mówi do sprzedawcy: - Pan tu włożyć ręka. - A po co? - Pan włożyć Sprzedawca wkłada rękę do torby, a Chińczyk mówi: - Pan pomacać! Miękkie? - No tak... - Ciepłe? - No tak... Na to Chińczyk uprzejmym głosem prosi: - Ja chcieć kupić papier toaletowy!

czytaj więcej zwiń
#koty #psy #sklep
ocena 451
6
ID: 5781 14.04.2013

Przed przejściem dla pieszych stoi trzęsąca się starowinka o laseczce. Obok młodzian. - Chłopcze, przeprowadzisz mnie na drugą stronę? - Oczywiście, babciu. Zaraz się zapali zielone światło... - Na zielonym, kurwa, to se sama przejdę!

czytaj więcej zwiń
#emeryci #psy #zwierzęta
ocena 420
7
ID: 6619 17.12.2015

Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi: - Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony! Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi: - Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów. Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem: - Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.

czytaj więcej zwiń
#policja #psy #religia
ocena 413
8
ID: 4970 28.12.2011 · Aerts

Po upojnej nocy pełnej uniesień nadchodzi ranek: - Dzień dobry kwiatuszku... - Dzień dobry słoneczko. - Posłuchaj myszko... - Tak, kotku? - Zrobisz śniadanie, rybko? - Oczywiście, skarbeńku. - Jajeczniczke, złotko? - Ze szczypiorkiem, pieseczku. - Ale na masełku, żabciu? - Nie może być inaczej, misiu. - Kurwa,przyznaj sie! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię!

czytaj więcej zwiń
#koty #politycy #psy
ocena 404
9
ID: 5425 19.10.2012 · Grzegorz F.

Dwóch kolesi widzi psa liżącego sobie jajka. Jeden mówi do drugiego: - Patrz jak zajebiście! Też bym tak chciał! - E, lepiej nie próbuj człowieku, bo cię ugryzie...

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 368
10
ID: 7492 12.05.2016

Szef pewnej firmy szukał pracownika do biura. Wystawił w oknie ogłoszenie następującej treści: "POSZUKIWANY PRACOWNIK Musi szybko pisać na komputerze, umieć obsługiwać różne programy i musi znać przynajmniej jeden obcy język. Spróbuj. Nie dyskryminujemy nikogo! Jesteśmy firmą bez żadnych uprzedzeń. Każdy ma szansę!" Jakiś czas później koło okna przechodził pies. Zobaczył ogłoszenie i wszedł do środka. Podszedł do biurka recepcjonistki, delikatnie złapał ją za nogawkę, pociągnął do wystawionego ogłoszenia i zaczął stukać w nie łapą. Recepcjonistka zdumiona zrozumiała, że pies chce się starać o posadę i wpuściła go do szefa. Kierownik w końcu otrząsnął się z szoku i mówi do psa: - wiesz, nie mogę Cię zatrudnić. Masz wyraźnie napisane, że potrzebujemy kogoś, kto szybko pisze na komputerze. Pies podbiegł szybko do komputera, wklepał w parę sekund dwustronicowy list, wydrukował i wręczył w zębach kierownikowi. Kierownik zdziwiony stwierdza: - pięknie, ale wiesz... musisz też umieć obsługiwać różne programy. Pies podbiega do komputera i w parę minut stworzył bazę danych, raport rozchodów firmy i jakieś trójwymiarowe wykresy. Kierownik już w totalnym szoku: - No wiesz, nie wątpię, że jesteś genialnym psem i masz sporo ciekawych zdolności, ale i tak nie mogę Cię przyjąć. Pies wybiegł na chwilę z gabinetu, przyniósł ze sobą ogłoszenie, które było wystawione w oknie, po czym łapą wskazał kawałek: "Nie dyskryminujemy nikogo!". Kierownik na to: - No tak, ale tam jest też napisane, że trzeba znać jakiś obcy język. Pies spojrzał kierownikowi w oczy: - Miau.

czytaj więcej zwiń
#praca #programiści #psy
ocena 358
11
ID: 7940 27.08.2016 · Robert1987

Pasażerowie czekają na start samolotu ale odlot się opóźnia. Czekają, czekają, po 2 godzinach widzą 2 pilotów. Pierwszy idzie pomagając sobie białą laską, drugi jest prowadzony przez psa. Piloci wchodzą, samolot rusza, kołuje po pasie, do końca pasa zostaje 500 metrów, 300, 100, pasażerowie zdenerwowani zaczynają krzyczeć i w ostatniej chwili samolot podrywa się i zaczyna lecieć. W kabinie pilotów jeden do drugiego: jak kiedyś nie krzykną to się rozpierdolimy...

czytaj więcej zwiń
#psy #samoloty #zwierzęta
ocena 354
12
ID: 7980 28.08.2016 · Robert1987

Przepraszam, dlaczego ten pies nie jest na smyczy? - To nie mój pies. - Jak to nie pański? - No nie jest mój. - Przecież widzę, że to pański pies! - Nie. - Nie? To niech pan przejdzie na drugą stronę ulicy! (facet przechodzi) - I co?! Poszedł za panem! To pański pies! - To nie jest mój pies. - To niech pan przejdzie jeszcze raz! (facet przechodzi) - Ten pies za panem chodzi, nie oszuka mnie pan, to pański pies! - Panie, on się do mnie tak samo przypierdolił, jak i pan!

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 349
13
ID: 4467 09.12.2010 · budniak

Wsiadł do pociągu relacji Paryż - Bruksela Rosjanin. Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi: - Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta ostro odpowiada: - Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!! Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca. Nie znalazł. Wraca, mówi: - Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy: - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia! Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu: - Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stornie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba.

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #pociągi #psy
ocena 332
14
ID: 1530 24.04.2009 · Pebeka

Test na to, kto jest lepszym przyjacielem: żona czy pies? Zamknij oboje w bagażniku, po godzinie otwórz i zobacz, kto się będzie cieszył że Cię znowu widzi.

czytaj więcej zwiń
#małżeństwo #psy #zwierzęta
ocena 315
15
ID: 4823 22.08.2011 · edward

Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że mąż zaczyna ją pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało. Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder. Potem pieścił jej ramiona i szyję, dotykał jej piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza. Potem kontynuował, umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie jej lewego ramienia, znów pieścił lewą stronę jej biustu i obsuwał dłoń wzdłuż jej pośladków, uda i nogę, aż po kostkę. Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda. Och... W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił jej prawą stronę i gdy żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic... Nagle przestał, przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję. Żona ledwie łapiąc oddech powiedziała słodkim szeptem: - To było cudowne, dlaczego przestałeś? - Znalazłem w końcu pilota - odpowiedział

czytaj więcej zwiń
#małżeństwo #psy #zwierzęta
ocena 289
16
ID: 10586 17.06.2018

Dzwoni kierowca tira do szefa: - Szefie rozjechałem psa - Auto całe? - Całe - To go zakop i jedź dalej To go zakopał, ale za chwilę znów dzwoni - Szefie zakopałem go - No to po co znowu dzwonisz? - Nie wiem co z radiowozem zrobić

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #praca #psy
ocena 279
17
ID: 7394 24.04.2016 · tipl6

Para miała się seksić pierwszy raz. Ustalili że na pieska. Panna już na kolanach i prosi: - Tylko włóż pół, nie chcę żeby bolało. Ale chłopak myśli: - Taki ch..j. połową kutasa nie będę pieprzył i wsadził jej całego. Zapina ją tak z 10 minut, nagle panna mówi: - Teraz włóż całego. - Jak kurwa pół to pół.....

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 278
18
ID: 4972 31.12.2011 · hollandia

- Jasiu do tablicy! - Spier*alaj! - Co powiedziałeś? - Spier*alaj! - Do dyrektora! - Nie pójdę do niego, bo mu śmierdzą nogi. - Ach, ty gówniarzu! Wzięła go za fraki i prowadzi do gabinetu dyrektora. - Panie dyrektorze, ten gówniarz mówi do mnie żebym spier*alała, a o panu, że śmierdzą panu nogi! - Ach, ty szczeniaku! - krzyczy dyrektor mocno wkurzony. - Dawaj numer do ojca! - Nie dam. - Dawaj! Wreszcie udało się dyrektorowi wyszarpać numer do ojca i dzwoni... Odzywa się automatyczna sekretarka: - Tu gabinet pana ministra. Prosimy zostawić wiadomość. Nauczycielka przestraszona patrzy na dyrektora, on na nią, wreszcie nauczycielka pyta: - No i co robimy, panie dyrektorze? - Ja idę umyć nogi, a pani niech spier*ala... :)))

czytaj więcej zwiń
#jasiu #praca #psy
ocena 273
19
ID: 10157 10.02.2018 · :)

Dzwoni syn do ojca. - Tato kot się zesrał. - Mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi rzeczami. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy to posprząta za 5 minut znowu syn dzwoni do ojca: - Tato pies się zesrał. - Mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy bo mnie zwolnią. Posyp piaskiem, przyjdzie matka z pracy to posprząta. Za godzinę znowu syn dzwoni - Tato mama wróciła z pracy. - Przecież mówiłem Ci, nie dzwoń do mnie do pracy z takimi sprawami. - Ale tato, przyszła z jakimś gościem i on ściąga spodnie. Pewno będzie srał, a już nie ma piasku. :)

czytaj więcej zwiń
#koty #praca #psy
ocena 267
20
ID: 13086 15.01.2021 · Kris

Szukam nowego domu dla psa. Taki mały sympatyczny terierek, ale sporo szczeka. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.

czytaj więcej zwiń
#psy #sąsiedzi #zwierzęta
ocena 239
21
ID: 11882 09.09.2019

Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso, miał dwa grube złote łańcuchy na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było, więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Po naradzie stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon studolarówek. Przeładowali broń i pytają, skąd to wszystko ma. Sołtys mówi: - No, nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - To nie moje.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #dieta #praca
ocena 233
22
ID: 5199 03.04.2012 · reniat58

Zebrał wódz indiański "Siedzący Pies" całe swoje plemię na naradę wojenną: - Czerwonoskórzy! Jesteśmy wielkim narodem? - Taaaaak! - To dlaczego nie mamy własnej rakiety z ładunkiem nuklearnym? - Taaaa... Zbudujemy? Huurraaa!!! Ścięli tomahawkami największą sekwoję w okolicy, wydrążyli ją w trudzie i znoju, według starej, indiańskiej recepty wyprodukowali proch, napchali do wydrążonego pnia, zapletli linę z lian i jako lont wyprowadzili na zewnątrz rakiety. - Gdzie ją wystrzelimy? - Na Erewań! - A dlaczego na Erewań? - Innych miast nie znamy... Napisali na rakiecie "Na Erewań", zbili się w gromadę i podpalili lont. Jak nie pieprznęło!!! Prawdziwy Armagedon! Dym, swąd, wszystkich rozrzuciło w promieniu kilkunastu metrów... Wódz bez nogi, bez ręki otrzepuje się z kurzu i mówi: - Ja pierd*lę!!! Wyobrażacie sobie, co się dzieje w Erewaniu???

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 233
23
ID: 10495 13.05.2018

Do gabinetu psy­chiatry włazi n­a kolanach gość­ z czymś w zęba­ch. - A kto to ­do mnie przysze­dł? Kotek? - pyta lekarz. Gość­ lezie w kąt po­koju. Psychiatra spo­gląda za nim: - ­Piesek? Facet w­ali ręką w list­wę podłogową i ­przechodzi w dr­ugi kąt. Doktor podąża za ­nim wzrokiem: - ­Jeżyk do mnie przyszedł! Mężc­zyzna wyjmuje p­rzewód z ust: -­ Weź się­ facet ogarnij i daj mi pod­łączyć inte­rnet!

czytaj więcej zwiń
#lekarze #psy #psychiatra
ocena 227
24
ID: 7897 18.08.2016 · kalafior

Przychodzi koleś do lekarza cały pogryziony. -Co się panu stało? -Wróciłem do domu trzeźwy i pies mnie nie poznał.

czytaj więcej zwiń
#lekarze #psy #zwierzęta
ocena 219
25
ID: 6518 20.11.2015 · gaax

Do miasta przyjechał kowboj i wszedł do saloonu na drinka. Niestety, miejscowi mieli brzydki zwyczaj ograbiania przyjezdnych. Kiedy skończył swojego drinka, zauważył że zniknął jego koń. Wrócił do baru, rzucił broń do góry, złapał nad głową bez patrzenia i strzelił w sufit: - Który z was, popaprańców, ukradł mi konia? - krzyknął z zaskakującą siłą. Nikt nie odpowiedział. - Dobra, teraz zamówię kolejne piwo i jeśli mój koń się nie pojawi z powrotem, zanim je skończę, będę musiał zrobić to, co zrobiłem w Teksasie! A nie chcę robić tego, co zrobiłem w Teksasie!!! Kilku miejscowych poruszyło się niespokojnie. Kowboj, jak powiedział, tak zrobił - zamówił kolejne piwo, wypił je, wyszedł przed lokal, a jego koń stał na postoju. Osiodłał go i zamierzał odjechać, kiedy na werandzie pojawił się barman i zapytał: - Powiedz stary, zanim odjedziesz... Co się stało w Teksasie? Kowboj odwrócił się i powiedział: - Musiałem wracać pieszo.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #konie #psy
ocena 211
26
ID: 7117 17.02.2016

Mama z synkiem bawi się w zagadki: - A co robi "hau, hau"? - Piesek! - A co robi "miau, miau"? - Kotek! - A co robi "pi, pi, pi"? Synek woła na pomoc tatę: - Tato! Co robi "pi, pi, pi"? - Modem, synku! Na co żona: - Ty głupi jesteś! "Pi, pi, pi" to robi myszka!!! - Nie słuchaj, synku. Myszka robi "klik, klik"...

czytaj więcej zwiń
#dzieci #małżeństwo #psy
ocena 208
27
ID: 13142 07.02.2021 · Kris

Facet rozmawia przez telefon: - Halo! Towarzystwo ochrony zwierząt? - Tak, słucham. - Na drzewie siedzi listonosz i denerwuje mojego psa...

czytaj więcej zwiń
#psy #telefon #zwierzęta
ocena 206
28
ID: 11800 13.08.2019 · Tomek heheszek

Młody Amerykanin spędza wakacje na Syberii u swojego rosyjskiego kolegi. Chodzą razem na polowania, piją wódkę i ogólnie fajnie spędzają czas. No ale wszystko co dobre kiedyś się kończy, czas wracać do domu. Rusek mówi do przyjaciela: Musisz przywieźć jakaś fajną pamiątkę do Stanów, zapolujemy na niedźwiedzie będziesz miał co położyć w salonie. Daje mu strzelbę, sam bierze swoją i idą w las, idą i idą a po drodze napotykają wielką budę zamkniętą na cztery spusty, Rusek bierze klucze i otwiera wszystkie kłódki, a tam ogromna włochata bestia. Amerykanin wystraszony patrzy na warczące bydlę A Rusek mówi: spokojnie, to jest mój pies Kropa i bierzemy ją na polowanie. No więc idą i idą przez głusze. Nagle Rusek staje i mówi szeptem do Amerykanina: Ciii.. na drzewie przed nami jest niedźwiedź, ja wejdę na drzewo i zrzucę go na dół a Kropa go zarucha na śmierć. Amerykanin zdziwiony pyta: to na chuj daleś mi strzelbę?? Rusek: bo jak ja spadnę pierwszy to zastrzel Krope!!

czytaj więcej zwiń
#alkohol #myśliwi #psy
ocena 203
29
ID: 5083 07.02.2012 · reniat58

Trzej koledzy naradzają się przed wspólnym wyjazdem na polowanie: - A więc wyjeżdżamy jutro o piątej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynkę piwa. - A może dwie? - Ostatnio, jak wzięliśmy dwie, zastrzeliliśmy psa. - No to psów nie weźmiemy. - Dobra, a więc wyruszamy o piątej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze sobą strzelby i dwie skrzynki piwa. - A może trzy? - Czy nie pamiętasz, że kiedyś, jak wzięliśmy trzy, to ty sam oberwałeś w nogę? - Możemy nie brać broni! - W porządku. Wyjazd o piątej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa. - A może weźmiemy jednak cztery? - Jak wzięliśmy cztery, Mietek, wychodząc z samochodu, przewrócił się i złamał sobie rękę! - Ale przecież możemy nie wychodzić z samochodu! - Zgoda. Więc podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piątej rano. Psów i broni nie bierzemy,bierzemy 4 skrzynki piwa i nie wysiadamy z samochodu!!!

czytaj więcej zwiń
#alkohol #kierowcy #myśliwi
ocena 196
30
ID: 10438 27.04.2018

Na lekcji biologii nauczycielka mówi: - Pamiętajcie, dzieci, że nie wolno całować kotków ani piesków, bo od tego mogą się przenosić różne groźne zarazki. A może ktoś z was ma na to przykład? Zgłasza się Jasio: - Ja mam, proszę pani. Moja ciocia całowała raz kotka. - I co? - No i zdechł.

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #koty
ocena 194
31
ID: 2651 29.06.2009 · Szpyniol

Rzecz miała miejsce w małej wsi koło miejscowości B. w woj. opolskim. Żyło tam sobie małżeństwo, które w swoim posiadaniu oraz opiece mieli psa - rottweilera. Pies ten był nadzwyczajnie spokojny - jak to mawiają, po podwórku z kurami latał. Do czasu... Pewnego dnia, gdy ów małżeństwo odpoczywało sobie zażywając wiosennego słońca, ich spokojny pies przyniósł im w zębach... psa sąsiada, którego stan ze względu na brak odruchów jak i brak krwi jednoznacznie wskazywał na uduszenie. Ów małżeństwo obawiając się konsekwencji tego czynu (pozwolenia, sądy i ogólnie sława na całą wieś) postanowili, iż wieczorem nieszczęsnego psa porą nocną przywiążą z powrotem sąsiadowi do budy i jakby co, o niczym nie wiedzą. Jak pomyśleli, tak i zrobili. Rankiem następnego dnia, męska połówka ów małżeństwa [M] wychodząc do pracy zauważyła, iż sąsiad [S] stoi przed budą i przy pomocy kija szturcha nieboszc zyka. Wywinęła się taka rozmowa: [M] Co się stało panie sąsiedzie? [S] A widzi pan, pies mi wczoraj zdechł. Zakopałem go, a ktoś mi go w nocy z powrotem do budy przywiązał...

czytaj więcej zwiń
#małżeństwo #praca #psy
ocena 191
32
ID: 15230 12.05.2023

Jasiu pyta się bacy: - Baco macie takiego małego psa a wieszacie tabliczkę z napisem uwaga pies. - A bo mi go już prawie dwa razy zdeptali.

#jasiu #psy #szkoła
ocena 190
33
ID: 11570 20.05.2019

Pociąg relacji Paryż - Bruksela... Wsiada Rosjanin. Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie. Rosjanin prosi: - Madam, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce? Kobieta ostro odpowiada: - Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie! Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca nie znalazł. Wraca, mówi: - Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce. Francuzka rozeźlona krzyczy: - Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia! Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu: - Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba...

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #pociągi #psy
ocena 187
34
ID: 15083 16.02.2023 · Mirabelka

Dwóch kumpli wyszło na spacer ze swoimi psami. Jeden z labradorem, drugi z jamnikiem. Jeden kolega mówi do drugiego: - Może wejdziemy na piwko? - Nie wpuszczą nas przecież z psami. - Nie marudź, rób to co ja. Pierwszy z labradorem wchodzi do środka i od razu słyszy od barmana: - Przepraszam Pana, ale nie wolno wchodzić z psami - Ale to pies przewodnik. - Oczywiście, przepraszam. Zapraszam do środka. Po chwili wchodzi drugi z jamnikiem. Barman od wejścia: - Przepraszam, nie wolno wpuszczać psów do baru - Ale to pies przewodnik - Proszę pana, to jamnik... - Kurwa, dali mi jamnika? - O, przepraszam. Proszę wejść.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #psy #zwierzęta
ocena 181
35
ID: 10971 24.10.2018 · w2k2

W restauracji rodzina posila się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera: - Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska... - Hurrra! - krzyczą dzieci - będziemy mieli pieska!

czytaj więcej zwiń
#dzieci #psy #restauracja
ocena 181
36
ID: 11899 13.09.2019

Trzy laseczki rozmawiają o swoich ulubionych pozycjach seksualnych. Ruda najbardziej lubi na pieska, brunetka na jeźdźca, a blondynka twierdzi, że jej ulubiona pozycja to rodeo. - Ty jakaś głupia jesteś, nie ma takiej pozycji "rodeo" - koleżanki patrzą ze zdziwieniem. - Jest, i to jest moja ulubiona - upiera się blondynka. - No a jak to jest na rodeo? - Normalnie, facet leży na plecach, ręce i nogi ma przywiązane do łóżka, ja siadam na nim okrakiem i po trzecim ruchu mówię, że mam hiva, no i teraz trzeba utrzymać się przynajmniej 8 sekund.

czytaj więcej zwiń
#blondynki #psy #zwierzęta
ocena 180
37
ID: 3483 12.12.2009 · BumeranK

Dwaj kumple, Tom i Jerry spotykają się na ulicy, oboje z psami. Jerry ma labradora, a Tom ratlerka. Gadają, gadają, mija godzina. Nagle Jerry proponuje: - Zjedzmy coś w restauracji, dokończymy rozmowę... - No nie wiem... Nie wpuszczają tam psów, a to pies córki. Jak go straci to chyba mnie zagryzie! - Damy radę! Pokażę Ci coś... - mówi Jerry. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z psem. Podchodzi kelner i mówi: - Proszę Pana, tu nie wolno wprowadzać psów. - Jestem niewidomy, a to mój pies przewodnik. - W takim razie OK. - odpowiada kelner, a Jerry zachęca Toma aby zrobił to co on. Zakłada okulary przeciwsłoneczne i wchodzi z ratlerkiem. Kelner: - Proszę pana, tutaj nie wolno wchodzić z psami. - Ależ ja jestem niewidomy! To mój pies przewodnik. - To teraz ratlerki szkolą?! - Kurwa, ratlerka mi wcisnęli?!

czytaj więcej zwiń
#psy #restauracja #zwierzęta
ocena 180
38
ID: 2976 20.08.2009 · EN

W Warszawie, na rogu ulicy stoi dwóch policjantów z psem. Podchodzi do nich facet i z uwagą ogląda psa. Ogląda go z boku, z tyłu, zagląda mu pod brzuch, pod ogon. Wreszcie policjanci zainteresowali się gościem. - Panie, co pan tu tak tego psa prześwietla? - Znów mnie kumple w maliny wpuścili. Powiedzieli, że tu na rogu stoi pies z dwoma chujami.

czytaj więcej zwiń
#policja #psy #zwierzęta
ocena 180
39
ID: 13153 14.02.2021 · Kris

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. - To jest kot - mówi Małgosia. - Bardzo dobrze. A to? - To jest piesek - odpowiada Marek. - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie misia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: - Być może mamusia tak czasami nazywa tatusia. - Nienasycony buhaj?

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #koty
ocena 179
40
ID: 13223 11.03.2021 · Hepulka

Spotyka rottweiler jamnika. Właściciel jamnika ostrzega właściciela rottweilera: - Weź Pan tego psa, bo to się źle skończy! - Weź Pan lepiej tego swojego jamnika - odpowiada drugi - bo mój rottweiler zaraz go załatwi! - Jak Pan chcesz - odpowiada właściciel jamnika. Za chwilę oba psy wpadają na siebie i po krótkiej chwili rottweiler znokautowany ledwo dyszy, a jamnik jakby nigdy nic. - Panie, sprzedaj Pan mi tego jamnika - prosi po chwili właściciel rottweilera. - Dobra, za 10000 zł. - Trochę drogo .Dam 3000 zł! - Panie, 3000 zł to kosztował krokodyl, a 7000 zł jego operacja plastyczna...

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 176
41
ID: 8099 02.11.2016 · DZTW

W Warszawie, na rogu ulicy stoi dwóch policjantów z psem. Podchodzi do nich facet i z uwagą ogląda psa. Ogląda go z boku, z tyłu, zagląda mu pod brzuch, pod ogon. Wreszcie policjanci zainteresowali się gościem. - Panie, co pan tu tak tego psa prześwietla? - Znów mnie kumple w maliny wpuścili. Powiedzieli, że tu na rogu stoi pies z dwoma chujami.

czytaj więcej zwiń
#policja #psy #zwierzęta
ocena 170
42
ID: 10755 13.08.2018

Rodzice Jasia uprawiali sex w pozycji na pieska. Nagle w drzwiach stanął Jasio.  - Kurde, muszę wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji - pomyślał tatko.  - A ty, niedobra! Ty...! - ryknął tatko i zaczął walić mamci klapsy w pupę. Nie będziesz już Jasia więcej biła... A masz...!  A Jasio krzyczy:  - Super tatko, super! Wyruchaj jeszcze kota, żeby mnie nie drapał!

czytaj więcej zwiń
#jasiu #koty #psy
ocena 163
43
ID: 15720 29.03.2024

Środek nocy, z baru wychodzi nawalony facet i chce iść do domu, jednak nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Pod barem stoi jedna taksówka, więc facet sprawdza swój portfel i wylicza że ma 15zł. Podchodzi więc do taksówkarza i pyta: - Panie ile za kurs na Sienkiewicza? - O tej porze to 20. - A za 15 nie da rady? - Za 15 nie opłaca mi się silnika odpalać. - Panie niech Pan się zlituje, późno jest, zimno, ja jestem wcięty, do domu daleko. - Facet spadaj i nie zawracaj mi głowy. Więc nie było wyjścia facet poszedł na pieszo do domu. Następnego dnia idzie ten sam facet ulicą i widzi długą kolejkę taksówek a na samym końcu kolejki stoi ten niemiły taksówkarz. Facet podchodzi więc do pierwszej taksówki i mówi: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - 20zł. - mówi taksiarz. - Ja dam panu 50zł za kurs, ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. - Spadaj zboku bo zaraz ci dowale. Facet podchodzi do 2 taksówki: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - 20zł. - mówi taksiarz. - Ja dam panu 50zł za kurs, ale w czasie jazdy zrobi mi pan loda. - Spadaj zboku, bo nie ręczę za siebie. Facet podchodził do każdej taksówki i sytuacja powtarzała się. Podchodzi do ostatniej taksówki - tej spod baru - i mówi do kierowcy: - Ile za kurs na Sienkiewicza? - 20zł - mówi taksówkarz. - Ja dam panu 50zł za kurs, ale pod warunkiem, że ruszy pan powoli abym mógł pomachać do wszystkich pana kolegów taksówkarzy.

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #politycy #psy
ocena 159
44
ID: 10796 24.08.2018

Do baru wchodzi niepozorny mężczyzna - Przepraszam... czyj był ten rottweiler przed barem... - Mój! - podnosi się potężny brodacz - Ale jak to "był"? - Bo mój jamnik go zabił... - Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!? - No... W gardle mu stanął.

czytaj więcej zwiń
#psy
ocena 159
45
ID: 8108 05.11.2016

Mama z synkiem bawi się w zagadki: - A co robi "hau, hau"? - Piesek! - A co robi "miau, miau"? - Kotek! - A co robi "pi, pi, pi"? Synek woła na pomoc tatę: - Tato! Co robi "pi, pi, pi"? - Modem, synku! Na co żona: - Ty głupi jesteś! "Pi, pi, pi" to robi myszka!!! - Nie słuchaj, synku. Myszka robi "klik, klik"...

czytaj więcej zwiń
#dzieci #małżeństwo #psy
ocena 159
46
ID: 11131 14.12.2018

Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino. Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu. Dyrektor cyrku jest zachwycony. - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick. - Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

czytaj więcej zwiń
#praca #psy #zwierzęta
ocena 151
47
ID: 7747 13.07.2016 · DZTW

Myśliwy do myśliwego: - Wiesz, zabiłem swojego psa. - Wściekły był? - No, zachwycony to on nie był.

#myśliwi #psy #zwierzęta
ocena 148
48
ID: 12806 30.09.2020 · elerbas

Mama: Jak mu powiemy? Ojciec: Coś wymyślę... *idzie do pokoju synka* - Cześć tato! - Cześć synku. Co robisz? - Rysuję naszą rodzinę, pani w szkole kazała. - Zetrzyj psa.

czytaj więcej zwiń
#psy #szkoła #zwierzęta
ocena 146
49
ID: 8284 13.12.2016 · AAAA

Idzie facet do lekarz i skarży się że boli go łokieć . lekarz po namyśle, mówi mu: -Proszę przynieść na jutro próbkę moczu. Facet idzie i tak sobie myśli, na co mu moja próbka moczu, co ma jedno do drugiego i dochodzi do wniosku że zrobi mu mały żart. Po przyjściu do domu prosi żonę i córkę żeby nasikały mu do tej próbki do tego dolewa jeszcze mocz psa i olej z samochodu. Z tym wszystkim idzie do lekarza. Zostawia próbkę , a lekarz mu mówi żeby przyszedł po wyniki za dwa dni. Po dwóch dniach gość idzie do lekarza po wyniki , a doktor mu mówi: - Sytuacja wygląda następująco : Żona pana zdradza, córka jest w ciąży, pies dostaje h... karmę i ma wrzody na żołądku , w aucie olej powinien być już wymieniony 2000 km temu , a w łokciu pana boli ponieważ podczas masturbowania w wanie uderza pan łokciem o rant wanny .

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #lekarze #małżeństwo
ocena 146
50
ID: 14536 31.07.2022 · Hepulka

Kobieta w ciąży mówi do czteroletniego synka Jasia: - W moim brzuszku jest ktoś, o kim od dawna marzyłeś. Synek na to: - Hurra! Będę miał pieska!

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #psy
ocena 143
51
ID: 15337 18.07.2023 · Paweł

Do weterynarza przychodzi człowiek z wielkim psem i prosi: - Panie doktorze, proszę coś zrobić z moim Azorem, bo ciągle biega za osobami jadącymi na hulajnodze. - A przeszkadza to panu? - Tak, bo on ich dogania, przynosi i zakopuje w ogrodzie.

czytaj więcej zwiń
#lekarze #psy
ocena 142
52
ID: 16201 01.04.2025

Dzwoni kierowca tira do szefa: - Szefie rozjechałem psa. - Auto całe? - Całe. - To go zakop i jedź dalej. To go zakopał i znów dzwoni do szefa. - Szefie zakopałem go. - No to po co znowu dzwonisz? - Bo nie wiem co z radiowozem zrobić.

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #praca #psy
ocena 141
53
ID: 12866 28.10.2020 · JadziaG

- Dobry wieczór, mam na imię Wanda, jestem pana nową sąsiadką. - Miło mi, Dawid. - Chcę dziś poszaleć: popić, popalić i dymać się całą noc! Masz wolny wieczór? - TAK! - Uff, wspaniale. To zostawię ci mojego pieska.

czytaj więcej zwiń
#psy #sąsiedzi #zwierzęta
ocena 141
54
ID: 11109 06.12.2018

Wieś. Zapuszczone, biedne gospodarstwo. Biedni gospodarze. Z inwentarza domowego został tylko głodny kogut, pies i kot. Usiedli sobie oni wieczorkiem pod izbą i naradzają się. Kogut: - Nie ma co, kurwa, zwlekać. Wynoszę się jutro rano do innej wioski. Tutaj nie ma ziarna, nie ma kur, nic, kurwa, nie ma. Nie ma po kim deptać. Kot: - Ja też stąd idę! Nie ma ziarna, nie ma gryzoni. Nie ma krowy, nie ma mleka. Pies: - A ja jeszcze zaczekam parę dni. Kogut i Kot chórem: - A tobie co? Oszalałeś? Pies: - Wczoraj wieczorem słyszałem, jak gospodarz mówił do gospodyni: Jeszcze parę dni takiej nędzy i z głodu będziemy chyba ssać chuja Azorowi...

czytaj więcej zwiń
#koty #psy #rolnicy
ocena 139
55
ID: 14355 20.05.2022 · Kris

- Proszę pani! Pani pitbull goni jakiegoś faceta na rowerze! - Niemożliwe! Mój pies nie umie jeździć na rowerze...

#psy #zwierzęta
ocena 138
56
ID: 10407 19.04.2018

Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta, jak zwierzęta się nazywają. - To jest kot - mówi Małgosia. - Bardzo dobrze. A to? - To jest piesek - odpowiada Krzyś. - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie niedźwiedzia. Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować: - Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia. - Nienasycony buhaj?

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #koty
ocena 138
57
ID: 14580 15.08.2022 · Hepulka

- Wpadłbyś do nas któregoś dnia - Marian zaprasza kolegę - mamy nowego psa. - A czy on gryzie? - Właśnie chcemy to sprawdzić.

#psy #zwierzęta
ocena 134
58
ID: 11128 13.12.2018 · JadziaG

Żyd znalazł lampę. Potarł ją, a ze środka wyleciał dżin. Widząc Żyda zawołał: - Teraz jesteś moim panem. Uwolnisz mnie od lampy jeśli spełnię twoje 3 życzenia. Żyd się uradował i natychmiast wykrzyczał: - Chcę posiadać wszystkie bogactwa świata! - Wszystkie? - odpowiedział osłupiony dżin, który po chwili się roześmiał - Wy ludzie jesteście tacy przewidywalni. Pstryknął palcami i nagle ziemia wokół nich pokryła się wszelakimi kosztownościami, aż po horyzont. Całe góry drogich metali, kamieni, dzieł sztuki i pieniędzy. - Proszę - rzekł dżin - teraz to wszystko jest twoje. Żyd rozejrzał się w koło ze skwaszoną miną. - Co jest? - zapytał dżin - Przecież tego właśnie chciałeś. - No niby tak, ale jakoś nie do końca. - Jeśli sobie zażyczysz Żydzie to sprawię, że to wszystko zniknie. Wystarczy wypowiedzieć życzenie. - Właściwie to niezła myśl - uradował się mężczyzna. - Oto moje drugie życzenie: chcę abyś całe to bogactwo wziął ode mnie i przepuścił. - Słucham?! Ależ panie, jak mam wydać całe bogactwa świata? - Nie wiem. To już jest twój problem. Daję ci na to 10 lat. Od tej pory dżin w szaleńczym tempie, bez ustanku i w dzień i w nocy przepuszczał potężny majątek. Wydawał na drogie pałace, samochody, jachty, alkohol, prostytutki, rasowe psy i konie, ale bogactw prawie nie ubywało, a czas mijał. Zaczął więc kupować totalne śmieci za fortuny. W końcu po 10 latach dżin na wpół żywy zapukał do drzwi Żyda. - Panie, wreszcie udało mi się wydać całe bogactwa świata. - Świetnie się spisałeś dżinie. - Proszę cię, wymów teraz ostatnie życzenie i mnie uwolnij. - A więc życzę sobie, abyś całe to bogactwo, które ode mnie wziąłeś, oddał mi wraz z odsetkami.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #kierowcy #psy
ocena 134
59
ID: 13106 23.01.2021 · Kris

Facet z jamnikiem idzie do Domu Jana Matejki w Krakowie. Pracownik: - Nie może pan tutaj wejść z psem. - Ale to jest mój pies przewodnik! A jamnik: - Znajduje się tutaj wystawa czasowa, wkomponowana w stałą ekspozycję muzeum biograficznego Jana Matejki, zbudowana została wokół opowieści będących tematem ośmiu szkiców olejnych i obrazów artysty-kameralnych kompozycji historycznych, szkiców do wielkich płócien, wizerunków postaci historycznych i portretów, powstałych w różnych okresach twórczości artysty.

czytaj więcej zwiń
#praca #psy #zwierzęta
ocena 133
60
ID: 12724 24.08.2020

Przychodzi facet z psem do pubu obejrzeć mecz reprezentacji Polski. Niestety przegrała - No nie! Znowu? Mówi pies. Wszyscy zdumieni patrzą na psa. - Czy twój pies powiedział "No nie! Znowu?" Pyta barman. - Tak, zawsze tak mówi, kiedy Polska przegrywa. - Zdumiewające. A co mówi kiedy wygrywamy? - Nie wiem, mam go dopiero 4 lata.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #psy #sport
ocena 132
61
ID: 15213 01.05.2023

Nauczycielka pyta dzieci: - Jakie macie zwierzęta w domach? - Ja mam psa. - A ja mam kota. - A ja kurczaka w zamrażarce...

czytaj więcej zwiń
#dzieci #koty #psy
ocena 131
62
ID: 14549 05.08.2022 · Krystek

Facet siedząc w kawiarni zauważył, że dziewczyna naprzeciwko nie ma majteczek. Nie czekając ściągnął but i skarpetkę i zaczął ją pieścić pod stołem gołą stopą, nie napotykając zaś sprzeciwu posunął się w pieszczotach do ekstremum. Po tygodniu wszelako poczuł silne pieczenie w dużym palcu u stopy, na tyle silne, że zmuszony był udać się do lekarza. - Nie da się ukryć, ma pan rzeżączkę palucha. - stwierdził pan doktor przeprowadziwszy odnośne badania. - Rzeżączkę palucha?! Niemożliwe, nie ma czegoś takiego! - wykrzyknął facet zdumiony. - Proszę pana, my, lekarze, spotykamy się z najdziwniejszymi przypadkami. Nie dalej jak godzinę temu miałem tu pacjentkę, nie zgadłby pan, gdzie miała grzybicę stóp.

czytaj więcej zwiń
#lekarze #psy #zwierzęta
ocena 127
63
ID: 9379 16.07.2017 · DZTW

Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi: - Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony! Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi: - Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów. Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem: - Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę.

czytaj więcej zwiń
#policja #psy #religia
ocena 127
64
ID: 9111 10.05.2017

W kominku płonie ogien. Przed kominkiem, na bujanym fotelu siedzi dziadunio. Wokół dziadunia siedzą wnuczęta i słuchają jego historii: - Jak byłem młody, pojechałem na safari. Niestety, zepsuł mi się samochód. Wziąłem strzelbę, i zacząłem przemierzać sawannę pieszo. Nagle z wysokiej trawy wyskakuje na mnie lew. Mierzę do niego z karabinu, strzelam... Niestety karabin nie był nabity. No to ja zaczynam uciekać. Lew coraz bliżej. Dobiegam do wielkiego baobabu. Odwracam się, widzę, że lew jest coraz bliżej. Gdy był tak blisko, że widziałem jego ślepia, lew wyskoczył. Zesrałem się... - Nic nie szkodzi dziadku - odpowiadają wnuczęta - każdy w takiej sytuacji by się zesrał. - Nie, nie wtedy. Teraz się zesrałem.

czytaj więcej zwiń
#emeryci #kierowcy #psy
ocena 127
65
ID: 7097 12.02.2016 · Paweł

Rok 1939, jedna z bitew kampanii wrześniowej. Do niemieckiego oficera podbiega szeregowy i mówi: -Panie hauptmann! Melduję posłusznie, że mój czołg wykrył polskie działo! -Gratuluję Fritz, ale dlaczego przybywacie z meldunkiem pieszo? -Melduję, że to działo wykryło także mój czołg!

czytaj więcej zwiń
#politycy #psy #zwierzęta
ocena 125
66
ID: 10386 13.04.2018

Szef dużego przedsiębiorstwa próbuje złapać swojego pracownika w związku z pilnym problemem. Ponieważ pracownika ciągle nie ma w pracy wybiera jego numer domowy. Telefon odbiera Jasiu i szeptem mówi: - Słucham? - Czy tata jest w domu? - zapytał szef - Tak - wyszeptało dziecko - Mogę z nim porozmawiać? - Nie - ze zdziwieniem szef usłyszał wyszeptaną odpowiedź - A mama jest w domu? - Tak - znów wyszeptało dziecko - Mogę z nią porozmawiać? - Nie - w odpowiedzi usłyszał szept - A może jest jeszcze ktoś dorosły w domu? - Tak, policjant - znowu szeptem - No to czy mogę porozmawiać z policjantem? - Nie, jest zajęty - dalej szept - Czym zajęty?! - Rozmawia z mamą i tatą i strażakiem - szept Szef zaczął się powoli niepokoić, a w tle coraz głośniej narastał szum. - Co to za hałas? - To psy. - A te co tam robią? - coraz bardziej zaniepokojony szef - Grupa poszukiwawcza właśnie przyjechała - dalej szept - A czego oni tam będą szukać?! - Mnie

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #policja
ocena 124
67
ID: 9461 09.08.2017

-Pana pies szczekał przez całą noc - mówi rozwścieczony sąsiad. - To nic, odeśpi w dzień - odpowiada właściciel psa.

#psy #sąsiedzi #zwierzęta
ocena 124
68
ID: 11483 14.04.2019

Słyszałam, że się rozwiodłaś: - Tak, traktował mnie jak psa! - To znaczy? - Chciał żebym była mu wierna!

#psy #zwierzęta
ocena 123
69
ID: 12569 12.06.2020

Mąż wychodzi od kochanki. Ubierając się, zauważył w lustrze ugryzienie na szyi. Co robić? Niczego nie wymyśliwszy, pojechał do domu. Wchodzi do mieszkania i do niego na powitanie wyskakuje pies. Nagle - olśnienie! Facet zaczyna się tarzać z psem, nagle wydaje okrzyk bólu i idzie do żony: - Nasz pies całkiem zidiociał, zobacz, w szyję mnie ugryzł. - A co ja mam powiedzieć - mówi żona - cały dekolt mam pokąsany.

czytaj więcej zwiń
#małżeństwo #mieszkanie #psy
ocena 121
70
ID: 9837 25.11.2017

Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino. Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu. Dyrektor cyrku jest zachwycony. - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick. - Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

czytaj więcej zwiń
#praca #psy #zwierzęta
ocena 120
71
ID: 10635 05.07.2018

Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża pobliską drogą nowoczesnym samochodem ubrany w garnitur człowiek w średnim wieku. Po wyjściu z samochodu pyta: - Baco, co tu robicie? Wypasacie owce? - Tak, panocku... - A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokładnie, to dacie mi taką jedną, do upieczenia? - Dobrze, panocku, domy... Przyjezdny wrócił do samochodu, wziął laptopa, telefon satelitarny, połączył się z siecią, ciągnął dane z satelity, przetworzył, popracował chwile nad programem, który mu to policzył, i mówi: - Baco, macie tu na tej łące 347 owieczek. - Dobrze panocku..., to wybierzcie sobie jedną. Przybysz wybrał sobie jedną, ładną, białą. Baca mówi: - Panocku, a jak ja wom powim, kim wy jesteście, to oddacie mi ją...? - Dobrze, oddam. - No panocku, to wy jesteście konsultant Unii Europejskiej do spraw rolnictwa. - A skąd to wiecie, baco!? - Ano tak: jeździcie drogimi samochodami, pchacie się gdzie was nikt nie prosi, zabieracie biedniejszym od wos i nic wiecie o mojej pracy! Oddajcie mi mojego psa!!!

czytaj więcej zwiń
#górale #kierowcy #praca
ocena 117
72
ID: 11657 22.06.2019

Przychodzi facet do dyrektora cyrku z psem na smyczy i niedużym pudełkiem w ręku. Twierdzi, że jest w stanie pokazać niesamowity numer, potrzebne jest mu tylko pianino. Przechodzą do pomieszczenia z pianinem. Facet sadza psa przy instrumencie, a na nim stawia jeża, którego przed chwilą wyjął z pudełka. Pies zaczyna grać, a jeż pogwizduje do rytmu. Dyrektor cyrku jest zachwycony. - Zatrudniam pana od razu, ale muszę wiedzieć na czym polega trick. - Tak naprawdę to pies gra i gwiżdże, jeż tylko udaje.

czytaj więcej zwiń
#praca #psy #zwierzęta
ocena 116
73
ID: 10697 23.07.2018

Ślepy facet stoi na rogu ze swoim psem, kiedy ten podniósł nogę i nasikał na jego spodnie. Facet sięgnął do kieszeni i wyjął psi przysmak. Ciekawski przechodzień, który wszystko obserwował, podbiegł do niego i powiedział: - Nie powinien pan tego robić. On niczego się nie nauczy, jeśli będzie pan nagradzał go za coś takiego! Ślepiec na to: - Nie nagradzam go. Po prostu sprawdzam, gdzie ma mordę, żebym mógł mu kopnąć w dupę!

czytaj więcej zwiń
#psy
ocena 114
74
ID: 10855 17.09.2018

Dwóch kolesi patrzy na psa liżącego sobie jajka. Jeden mówi do drugiego: - Patrz jak zajebiście! Też bym tak chciał! - E, lepiej nie próbuj człowieku, bo cię ugryzie?

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 113
75
ID: 10750 11.08.2018

Z ZOO uciekł goryl. Wezwano specjalistę od chwytania goryli. Po godzinie zjawia się ze strzelbą, kajdankami i prowadzi na smyczy psa dobermana. Dyrektor ZOO pyta go: - Jak pan zamierza schwytać tego goryla? - Zwyczajnie. Pracownicy ZOO zlokalizują drzewo, na którym siedzi. Pójdę tam razem z panem i dam panu strzelbę oraz kajdanki. Potem wejdę na drzewo i strącę goryla na ziemię. Doberman zaatakuje mu jądra, goryl zasłoni się rękami, a wtedy pan do niego doskoczy i założy mu kajdanki. - W porządku. Ale po co ta strzelba? - Gdybym ja pierwszy spadł z drzewa, strzelaj pan do dobermana.

czytaj więcej zwiń
#praca #psy #zwierzęta
ocena 113
76
ID: 3888 24.02.2010 · kaczor

Mała dziewczynka spaceruje sobie z psem po parku... Podchodzi do niej ksiądz i pyta: - Jak się nazywasz, dziewczynko? - Mam na imię Płatek. Ksiądz zrobił wielkie oczy i pyta: - Ooo, a skąd się wzięło tak egzotyczne imię? - Widzi ksiądz to drzewo? Sześć lat temu moi rodzice wyznali sobie pod nim miłość... Potem pod tym drzewem gorąco się kochali... Kochali się tak mocno, że z drzewa zaczęły się sypać płatki kwiatów, okrywając ich nagie ciała... Ksiądz zrobił jeszcze większe oczy, pogładził małą po główce mówiąc: - Piękna historia z tym twoim imieniem. A jak się wabi twój piesek? Dziewczynka: - Pigi. Ksiądz jest zdziwiony, gdyż czekał na równie zadziwiającą historię jak poprzednia, więc pyta: - A dlaczego ma tak na imię? - Bo rucha świnie!

czytaj więcej zwiń
#psy #religia #zwierzęta
ocena 110
77
ID: 12081 23.11.2019

Nie wiem jak wytłumaczyć mojemu synkowi, że to, że znalazł w naszej sypialni smycz i obrożę nie oznacza, że kupimy mu pieska.

#jednolinijkowce #psy #zwierzęta
ocena 109
78
ID: 10620 29.06.2018 · Izi123

Córka do taty: - Tato kup mi pieska na magiczne słowo: "Agnieszka". - A cóż to za magiczne słowo córeczko? - Imię Twojej kochanki!

czytaj więcej zwiń
#dzieci #małżeństwo #psy
ocena 109
79
ID: 13887 11.11.2021 · Adi

Dwie policjantki na patrolu z psami trapiącymi... jedna mówi do drugiej: - Cholera ale zimno a ja majtki zostawiłam na posterunku. Ta druga: - Masz psa - daj mu powąchać cipkę to ci przyniesie twoje majtki. Tak zrobiła. Po 20 minutach pies wrócił a w pysku miał jej majtki, dwie pałki policyjne i 3 palce komendanta.

czytaj więcej zwiń
#policja #psy #zwierzęta
ocena 108
80
ID: 10807 27.08.2018 · oRkA

Żyd znalazł lampę. Potarł ją, a ze środka wyleciał dżin. Widząc Żyda zawołał: - Teraz jesteś moim panem. Uwolnisz mnie od lampy jeśli spełnię twoje 3 życzenia. Żyd się uradował i natychmiast wykrzyczał: - Chcę posiadać wszystkie bogactwa świata! Dżin najpierw osłupiał - Wszystkie? - ale zaraz się roześmiał. - Wy ludzie jesteście tacy przewidywalni. - Pstryknął palcami i nagle ziemia wokół nich pokryła się wszelakimi kosztownościami, aż po horyzont. Całe góry drogich metali, kamieni, dzieł sztuki i pieniędzy. - Proszę - rzekł dżin - teraz to wszystko jest twoje. Ale Żyd rozejrzał się w koło z kwaszoną miną. - Co jest? - Zapytał się dżin - Przecież tego właśnie chciałeś. - No niby tak, ale jakoś nie do końca. - Jeśli sobie zażyczysz Żydzie to sprawię, że to wszystko zniknie.Wystarczy wypowiedzieć życzenie. - Właściwie to niezła myśl - uradował się mężczyzna. - Oto moje drugie życzenie: chcę abyś całe to bogactwo wziął ode mnie i przepuścił. - Słucham?! - Dżin aż osłupiał. - Ależ panie, jak mam wydać całe bogactwo świata? - Nie wiem. To już jest twój problem. Daję ci na to 10 lat. Od tej pory dżin w szaleńczym tempie, bez ustanku i w dzień i w nocy przepuszczał bogactwo świata. Wydawał na drogie pałace, samochody, jachty, alkohol, dziwki, rasowe psy i konie, ale bogactwa prawie nie ubywało, a czas mijał. Zaczął kupować totalne śmieci za fortuny. W końcu po 10 latach dżin na wpół żywy zapukał do drzwi Żyda. - Panie, wreszcie udało mi się wydać całe bogactwo świata. Wymów teraz ostatnie życzenie i mnie uwolnij. - Świetnie się spisałeś dżinie. A więc życzę sobie, abyś całe to bogactwo, które ode mnie wziąłeś, teraz byś mi oddał wraz z odsetkami...

czytaj więcej zwiń
#alkohol #kierowcy #psy
ocena 108
81
ID: 14179 17.03.2022 · Krystek

Kiedy kierownik sklepu wrócił z obiadu zauważył, że sprzedawca ma zabandażowaną rękę, lecz zanim zdążył go zapytać o ten bandaż, sprzedawca powiedział, że ma bardzo dobrą wiadomość. - Nie zgadnie Pan! - rzekł sprzedawca. - W końcu udało mi się sprzedać ten ohydny garnitur, który zalegał u nas na półkach tak długo! - To odpychające różowo-niebieskie gówno z tymi podwójnymi kokardami? - zapytał kierownik. - Właśnie to! - Świetnie! Myślałem, że nigdy się nie pozbędziemy tego szkaradztwa. To był najgorszy garnitur jaki mieliśmy. Ale czemu masz zabandażowaną rękę? - Pogryzł mnie pies przewodnik tego klienta, co kupił garnitur.

czytaj więcej zwiń
#praca #psy #restauracja
ocena 106
82
ID: 4905 09.11.2011 · sandra

Na poczekalni u weterynarza siedzą trzy psy,Pudel.jamnik i doberman.Pyta jamnik pudla -A ty co????A pudel -Jak to co??Do uśpienia. -Za co??-pyta jamnik.No wiesz , mówi pudel.Kupili mnie, zamknęli w domu i z nudów pogryzłem meble.I co???I do uśpienia! A ty??Pyta jamnika.No ja tez,bylem na spacerze,dzieciak rzucił we mnie kamieniem,wiec go ugryzłem .I co??-Jak to co???Do uśpienia. Patrzą na dobermana.-A ty??? -No ja, mówi doberman mam taka seksowna właścicielkę. Zeszła do garażu w której trzyma pralkę aby wyciągnąć pranie,,Ma super seksowny tyłeczek, długie nogi..., nachyliła się, miała mini i takie cieniutkie stringi ,ze nie wytrzymałem!! Podbiegłem, zębami zerwałem jej te stringi z dupy i........-I co???Do uśpienia???-Nie!!!No ja tylko do spiłowania pazurków.

czytaj więcej zwiń
#dzieci #psy
ocena 106
83
ID: 10739 08.08.2018

Panienka, pod wpływem "Czterech pancernych i psa", będąc samotną, napisała w ogłoszeniu matrymonialnym: - Poszukuje mężczyzny tak przystojnego jak Grigorij, tak miłego jak Janek, silnego jak Gustlik, odważnego jak Tomek i wiernego jak Szarik. Po miesiącu dostała odpowiedź: - Droga pani, co prawda nie jestem tak przystojny jak Grigorij, miły jak Janek, silny jak Gustlik, odważny jak Tomek i wierny jak Szarik, ale za to lufę mam twardą jak Rudy!

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 105
84
ID: 6821 27.01.2016

- Cześć Aniu! - Hej Agnieszko! - Twój pies jest jakiś dziwny. Trochę za chudy. Jak się wabi? - Anoreksio

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 105
85
ID: 11075 23.11.2018 · JadziaG

Akcja dzieje się w USA w latach 50-tych. Z roboty do domu wraca czarnoskóry drwal z siekierą na ramieniu. Właśnie przekracza jezdnię na przejściu dla pieszych. Uważnie rozgląda się na wszystkie strony czy nic nie nadjeżdża, po czym wchodzi na drogę. W tym momencie z wielką prędkością wyjeżdżą zza zakrętu samochód prowadzony przez białego, który z całym impetem uderza w murzyna. Czarny nieszczęśnik wpada do środka pojazdu przez przednią szybę po czym wylatuje na jezdnię tylnym oknem. Jakimś cudem nie ginie, ale po wielu miesiącach leczenia wraca do zdrowia. Sprawa trafia do sądu, który skazuje murzyna za włamanie z użyciem niebezpiecznego narzędzia, rozbój i próbę ucieczki z miejsca przestępstwa.

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #prawnicy #psy
ocena 100
86
ID: 8433 15.01.2017 · DZTW

Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał dwa grube złote łańcuchy na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było, więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Po naradzie stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi: - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi: - To nie moje.

czytaj więcej zwiń
#alkohol #dieta #praca
ocena 99
87
ID: 10264 10.03.2018

Tymczasem gdzieś w Izraelu... - Mame kup psa! - Icek nie! - Ale mame, kup psa! No proszę! - Icek nie! - Mame! - Idź na podwórko, może tam ktoś kupi...

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 98
88
ID: 8820 10.03.2017

Do bacy wypasającego owieczki przyjeżdża pobliską drogą nowoczesnym samochodem ubrany w garnitur człowiek w średnim wieku. Po wyjściu z samochodu pyta: - Baco, co tu robicie? Wypasacie owce? - Tak, panocku. - A baco, jak wam powiem ile macie tych owiec dokładnie, to dacie mi taką jedną, do upieczenia? - Dobrze, panocku, domy. Przyjezdny wrócił do samochodu, wziął laptopa, telefon satelitarny, połączył się z siecią, ciągnął dane z satelity, przetworzył, popracował chwile nad programem, który mu to policzył i mówi: - Baco, macie tu na tej łące 347 owieczek. - Dobrze panocku, to wybierzcie sobie jedną. Przybysz wybrał sobie jedną, ładną, białą, a baca mówi: - Panocku, a jak ja wom powim, kim wy jesteście, to oddacie mi ją? - Dobrze, oddam. - No panocku, to wy jesteście konsultant Unii Europejskiej do spraw rolnictwa. - A skąd to wiecie, baco? - Ano tak: jeździcie drogimi samochodami, pchacie się gdzie was nikt nie prosi, zabieracie biedniejsym od wos i nic wiecie o mojej pracy! Oddajcie mi mojego psa!

czytaj więcej zwiń
#górale #kierowcy #praca
ocena 98
89
ID: 1986 10.05.2009 · estampida

Wychodzi facet rano przed dom patrzy, a tu niedźwiedź na drzewie siedzi. Biegnie wiec do domu i dzwoni do firmy zawodowo zajmującej się ściąganiem niedźwiedzi z drzew. Po pewnym czasie przyjeżdża facet ze strzelbą na ramieniu i psem fafikiem przy nodze. Właściciel drzewa wydaje się być nieco zdziwiony. Pyta więc o plan działania. Na to ten drugi odpowiada: Panie, plan jest prosty. Ja wchodzę na drzewo, trzęsę gałęziami, niedźwiedź spada, fafik go łapie za jaja i niedźwiedź jest nasz. Właściciel pomyślał chwile i pyta się po co w takim razie potrzebna mu strzelba? Na to tamten: A widzi pan strzelba jest po to ze jakbym ja pierwszy spadł z drzewa, to wtedy łapiesz pan szybko strzelbę i zabij pan fafika.

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 98
90
ID: 13652 17.08.2021 · Remo

Do drzwi faceta puka super laska. - Cześć jestem twoją nową sąsiadką. Mam dziś ochotę na szaloną noc, wiesz, alkohol, dziki seks, może jakaś trawka, chcę zaszaleć. Masz może wolny wieczór? - Oooczywiście!! - Super, to mogę podrzucić ci pieska?

czytaj więcej zwiń
#alkohol #psy #sąsiedzi
ocena 97
91
ID: 11938 04.10.2019 · SKOWRON??

W pubie przy piwie rozmawiali sobie Francuz, Polak i Anglik. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat jabłek. - U nas we Francji, jabłka są najpiękniejsze i najdorodniejsze. Takie duże jak dwie pięści. Podczas zbioru wszyscy obowiązkowo muszą nosić kaski na głowach - chwali się Francuz. - To jeszcze nic - wtrącił się Anglik - U nas jest zakaz parkowania samochodów pod jabłoniami, ponieważ spadające owoce miażdżą karoserię. Na to spokojnie Polak. - Ja wam powiem tylko tyle. Kiedyś, jak u nas spadło jabłko to wylazł z niego robak i zjadł psa.

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #psy #zwierzęta
ocena 96
92
ID: 10692 21.07.2018

Poszedłem do kina, a w przednim rzędzie siedział starszy facet z psem. To był rodzaj komedio - dramatu. W miejscach smutnych, pies ocierał oczy z łez, a w wesołych partiach śmiał się do rozpuku. Tak się działo przez cały film. Kiedy seans się skończył, zdecydowałem się podejść i porozmawiać z facetem. - To najbardziej zdumiewająca rzecz jaką widziałem! - powiedziałem - Wyglądało na to, że pies naprawdę wczuł się w film. Facet na to: - No faktycznie. A książka mu się nie podobała.

czytaj więcej zwiń
#psy #zwierzęta
ocena 96
93
ID: 4866 04.10.2011 · k

Baca wlecze do lasu ścierwo psa. Sąsiad zagaduje: - A co to się stało, kumie? - A aaa... musiołek go zastrzelić! - To pewnie był wściekły, co? - No, zachwycony to on nie był.

czytaj więcej zwiń
#górale #psy #sąsiedzi
ocena 96
94
ID: 14507 18.07.2022 · Hepulka

Zatrzymał policjant samochód do kontroli. Kierowca zdziwiony pyta: - Dlaczego zostałem zatrzymany skoro jechałem z właściwą prędkością a pasy bezpieczeństwa zapięte? - Ale przewożąc z tyłu psa powinien pan mieć specjalną siatkę! - Panie władzo przecież to pluszak! - Ja tam wszystkich ras nie znam... Płaci pan tysiąc złotych albo sprawę kierujemy do sądu.

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #policja #prawnicy
ocena 94
95
ID: 14491 12.07.2022 · Hepulka

W nocy żona budzi męża: - Słuchaj, chyba ktoś się do nas włamuje! - To co mam zrobić? - Idź obudź psa!

#małżeństwo #psy #zwierzęta
ocena 93
96
ID: 10751 12.08.2018

Dwa psy, pudel miniaturka i owczarek spotykają się w szpitalu dla zwierząt. Owczarek pyta pudełka: A ty tu co robisz? - Miałem pecha, nasikałem na dywan w salonie i państwo postanowili mnie uśpić. A ty? - Zobaczyłem panią gdy pastowała podłogę, tyłek w niebo, żadnych majtek. Nie mogłem się powstrzymać! - I co, teraz ciebie uśpią? - pyta pudełek. - Nie, dlaczego? - dziwi się owczarek, mają mi tylko spiłować pazurki...

czytaj więcej zwiń
#lekarze #psy #zwierzęta
ocena 93
97
ID: 9539 30.08.2017

W pierwszej klasie szkoły podstawowej, podczas lekcji biologii, pani pyta dzieci: - Jakie dźwięki wydaje krowa? Małgosia podnosi rękę: - Muuuu, proszę pani. - Bardzo dobrze Gosiu. A jaki odgłos wydają koty? Grześ podnosi rękę: - Miauuu, proszę pani. - Bardzo dobrze, Grzesiu bardzo dobrze. A jaki dźwięk wydają psy? Jasio podnosi rękę. - No Jasiu powiedz - zachęca pani. - Na ziemię skurwysynu, ręce na głowę i szeroko nogi.

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #koty
ocena 90
98
ID: 16298 12.06.2025 · Dżinn

Co myśli buddysta kiedy widzi wymiotującego psa? - Karma wraca.

#psy #zwierzęta
ocena 89
99
ID: 12740 30.08.2020

Idzie Jaś z tatą po ulicy i widzi dwa trykające się psy. Pyta: - Tato? Co te pieski robią? - Ech.. mm.. widzisz - ten piesek na dole zranił sobie przednie łapki i nie może iść. A ten na dole był dla niego tak dobry, że pozwolił żeby tamten się o niego oparł... Jasio pod nosem: - Jak w życiu. Dobrych to zawsze wyruchają...

czytaj więcej zwiń
#jasiu #psy #szkoła
ocena 87
100
ID: 9330 06.07.2017

Hrabia po dłuższym pobycie za granica wraca do swoich posiadłości. Na dworcu czeka na niego zaprzęg koni i wierny sługa Jan. - No i cóż tam zdarzyło się nowego we dworze podczas mojej nieobecności, Janie? - Nic nowego, Jaśnie Panie... No może tylko to, że Azorek zdechł. - Azorek?! Mój ulubiony pies? Jak to się stało? - Ano nażarł się końskiej padliny, to i zdechł. - A skąd we dworze końska padlina? - Konie się poparzyły, to zdechły. - Jak to konie się poparzyły???... Od czego? - Od ognia, Panie, jak się stajnia paliła. - A kto podpalił stajnię? - Nikt, od płonącego dworu się zajęła. - Na miłość boska, to i dwór spłonął? Jakim sposobem? - Ano po prostu. Świeczka przy trumnie teścia Pana hrabiego się przewróciła i firany się zajęły. - Och! A czemu mój teść umarł? - Bo Jaśnie Pani uciekła z tym oficerem, co się z nim od trzech lat spotykała. - Spotykała się od trzech lat?! To przecież nic nowego! - Właśnie mówiłem, Jaśnie Panie, że nie zdarzyło się nic nowego.

czytaj więcej zwiń
#psy #szkoła #śmierć
ocena 87