08.12.2017 · DZTW

Listonosz z nadmorskiej miejscowości był wściekły, bo musiał dostarczyć pocztówkę dla latarnika, co wiązało się z wypłynięciem łódką i dużym nakładem czasu. Kiedy dotarł do latarni, wyburczał do latarnika: - Pocztówka. - Dzięki. I nie bocz się tak, bo zaprenumeruję gazetę.

ocena 129