- Opowiem wam dowcip o porze selerze i dżemie. - O tej porze se leże i drzemie.
- Opowiem wam dowcip o porze selerze i dżemie. - O tej porze se leże i drzemie.
Sąsiadka przybiega do Heleny, która siedzi przy komputerze. - Helena! Helena! Słuchaj jak Ci opowiem kawał to Ci cycki opadną. Helena odwraca się z zaciekawieniem. Na co sąsiadka patrząc na jej dekolt mówi. - Aaaaa, już słyszałaś...
Nowa wychowawczyni jest zdziwiona, że na obozie piętnastolatków, grupę dziewcząt od grupy chłopców rozdziela pięćdziesięciometrowy staw. - Proszę zaufać memu wieloletniemu doświadczeniu - mówi kierownik obozu. - Dzięki temu pod koniec wakacji wszyscy umieją pływać.
- Heleno - mówi zaspanym głosem Marian - wyłącz telewizor, zapal światło i podaj mi herbatę. - To niemożliwe, jesteśmy w kinie.
Jąkała spotyka kolegę. Kolega pyta: - Jak tam Twoja sześciomiesięczna terapia u logopedy? Skończyłeś? Dało Ci to coś? - Tak, tak - odpowiada dumny jak paw jąkała i nie czekając na zachętę mówi: - W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie... W czasie suszy szosa jest sucha... Drabina z powyłamywanymi szczeblami... Kolega przeciera oczy ze zdziwienia: - Chłopie, toż to cud!!! Na to jąkała z nadzieją w głosie: - Myyyślisz sta...sta..stary, że miiiii się to... to kieeedyś przy...przy...przyda!?
Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, chciałabym, żeby coś się zmieniło w moim małżeństwie. Mąż jest ospały i leniwy. Unika seksu. A ja... ja chciałabym, żeby wziął mnie mocno i zdecydowanie, jak... jak byk! - Spokojnie, da się zrobić - odpowiedział lekarz, powoli zdejmując spodnie i patrząc kobiecie prosto w oczy. - Zaczniemy od przyprawienia mu rogów.
Karzeł z Rosji ucieka przed mobilizacją. Dopada do siostry zakonnej i bez tchu pyta: - Proszę, czy mogę schować się u ciebie pod habitem? Później wyjaśnię. Siostra się zgodziła, chwilę później wpada dwóch zdyszanych milicjantów. - Czy siostra widziała zbiega? - Tak, pobiegł tam - odpowiedziała. Milicjanci pobiegli we wskazanym kierunku. Chwilę później spod habitu wychodzi karzeł i mówi: - Nie wiem jak ci dziękować, widzi siostra, ja nie chcę na Ukrainę. Siostra odpowiada: - Rozumiem cię całkowicie. Karzeł dodaje: - A przy okazji, może to niegrzeczne, ale ma siostra świetne nogi. Na to siostra: - Jakbyś spojrzał trochę wyżej, to zobaczyłbyś też jaja... Ja też nie chcę na Ukrainę.
Matka kłóci się z córką: - Ty chyba wstydu nie masz. Wszystkie twoje siostry zdążyły się już rozwieść, a ty jeszcze nie wyszłaś za mąż.
Ksiądz pyta dzieci kto w domu modli się przed jedzeniem. Wstaje Jasio i mówi: - Mój tatuś. - A jak twój tatuś się modli? - O Boże, znów mielone!
- Dzieci, dzisiaj będziemy się uczyć odmiany czasowników przez osoby - mówi pani. - Jasiu powiedz nam, jak byś powiedział o sobie, używając czasownika: "śpiewać"? - Ja śpiewam. - Świetnie, a gdyby Twoja siostra śpiewała, to co byś powiedział? - Zamknij się idiotko!
Leci bociek z dwoma noworodkami: chłopczykiem i dziewczynką. I chłopczyk się zapytuje dziewczynki: - Ty też będziesz przyniesiona rodzicom? - A co myślałeś, że ja tu jestem stewardessa?
Spotykają się dwie znajome: - Co robi Pani mąż ? - Jak to co robi? To co mu każę...
Marian z teściową przedzierają się przez dżunglę, gdy nagle wyskakuje na nich lew wyglądający na głodnego... Marian sięga do plecaka i wyciąga parę najnowszych butów sportowych Nike. Teściowa spogląda na niego ze zdziwieniem i pyta: - Czy naprawdę myślisz, że będziesz w nich biegł szybciej od lwa? - Nie muszę biec szybciej od lwa - odparł Marian - wystarczy, że będę biegł szybciej od Mamusi...
Piękna czarnowłosa dziewczyna staje przed Perłową Bramą i prosi Świętego Piotra o pozwolenie na wejście do Niebios. Czcigodny starzec zadaje jej kilka rutynowych pytań, jak zwykle procedura, w końcu pyta: - Jesteś panna dziewicą? - Tak, oczywiście, że jestem dziewicą! Więc Święty Piotr dzwoni do dyżurnych anielic, odpowiedzialnych za sprawdzanie dziewictwa. Prosi o zbadanie aplikantki. W trakcie badań Komisja Anielska oprócz siedmiu drobnych wgnieceń nie dopatrzyła się uszkodzenia błony. Wniosek o uznanie dziewictwa przeszedł jednogłośnie. Święty Piotr sięga po książkę rejestracyjną i pióro. - Imię i nazwisko poproszę. - Królewna Śnieżka.
Spotykają się dwa jeże. Jeden ma zabandażowaną łapkę. - Co Ci się stało? - Chciałem się podrapać!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się