Telefon na komisariat: - Niech będzie pochwalony, mówi matka przełożona z klasztoru Sióstr Urszulanek. Chciałam zgłosić, że dziś u nas w klasztorze doszło do gwałtu! - A kto został zgwałcony? - Listonosz...
Telefon na komisariat: - Niech będzie pochwalony, mówi matka przełożona z klasztoru Sióstr Urszulanek. Chciałam zgłosić, że dziś u nas w klasztorze doszło do gwałtu! - A kto został zgwałcony? - Listonosz...
Lekarz pyta się pacjenta: - Czy męczą pana erotyczne sny? - Dlaczego zaraz męczą? - zdumiewa się pacjent.
- Dzieci, mieliście zadanie domowe - napisać wypracowanie pt. "Moje najpiękniejsze fantazje". Wowoczka, przyznaj się, czy twój ojciec ci pomógł? Nie wstydź się, nie będę zła. - Cóż, sam to napisał. - A czy twój tata wie, gdzie mieszkam?
- Jak cię poznam? - Będę do połowy goły. - Przecież to plaża! - Na koszulce będę miał napis: "Metallica".
W aptece: - Macie jakiś środek na porost włosów? - Mamy. - Dobry? - Panie, rewelacyjny! Widzicie tego wąsacza za kasą? - No i? - To moja żona, próbowała tubkę zębami odkręcić.
Fąfara, Kubal i Ewald z żonami wybrali się nad jezioro. Był straszny upał więc Fąfara z Ewaldem od razu zabrali się do konsumowania piwa. Kubal zwietrzył swoją szansę i poszedł za Fąfarowa. - Pani Fąfarowa, jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pani jak pięknie wygląda w tym przezroczystym kostiumie, zwłaszcza jak się zamoczy. A może byśmy tak podpłynęli na tamtą wyspę i spokojnie się poopalali? - Panie Kubal, może wszedłby Pan głębiej do wody! Po co wszyscy mają WIDZIEĆ o czym rozmawiamy?
Jeśli chcesz kręcić porno, poszukaj aktorów wśród miłośników karaoke, oni nie mają wstydu.
- Doktorze, boli mnie tyłek... - W którym miejscu? - Przy samym wejściu. - Dopóki nazywasz pan to miejsce wejściem, będzie bolało.
Żona wróciła do domu po długiej podróży służbowej. Wychodząc rano do pracy, powiedziałem jej: - Nie włączaj mojego komputera. To, co znajdziesz, może ci się nie spodobać! Wracam wieczorem do domu, żona - zła. Pytam: - Co się stało? - Cóż, włączyłam twój komputer. Grzebałam w nim cały dzień, myślałam, że jest porno lub korespondencja z kochanką. I nie znalazłam nic! - I co, nie spodobało ci się? - No tak! - Ostrzegałem!
- Wczoraj śmialiśmy się z dziadkiem do utraty tchu. - Dziadek wygrał.
Przychodzi klient do zakładu pogrzebowego i pyta pracownika: - Czy jest szef? - Szefa nie ma, wyjechał po towar.
- Jak Pani udało się w dobrym zdrowiu dożyć setnych urodzin?! - Raz w roku robię sobie alkoholową terapię szokową... - Ile Pani wypija tego dnia alkoholu? - Tego dnia nie piję!
- Ile masz lat chłopczyku? - pyta starsza pani małego chłopca. - Siedem - odpowiada - Ale mógłbym mieć już dziewięć gdyby nie to, że mój tata był taki nieśmiały.
Przychodzi baba do lekarza: - Co Panią najbardziej boli? - Zachowanie mojego męża, ale przychodzę z powodu wątroby...
Polak, rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. Polak podchodzi z kawałkiem słoniny w ręku do ruska: - Chcesz? A rusek myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. - Nie chce. Polak podchodzi z tą słoniną do Niemca: - Chcesz? A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie. - Chcę. Niemiec zjadł słoninę, a Polak do niego: - Zjadłeś? - Zajdlem. - Masz siłę w rękach? - Mam - To przytrzymaj mi ruska.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się