Najnowsze

strona 332 z 340

ID: 2571 21.06.2009 · DyzioSenior

Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem. -Proszę brać te czopki, są bardzo mocne. Przy następnej wizycie pacjent prosi: -A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze palec w tyłku

#lekarze
ocena 155
ID: 2570 21.06.2009 · justyna

Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem sześć prosiątek szło szeregiem. Z drugiej strony szło dziewczęcie i o dziwo też na rżnięcie.

ocena 82
ID: 2554 19.06.2009 · Twaróg

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torbą pełna pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę z prezesem banku, gdyż chciała otworzyć konto, - a "proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"... Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się z prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, że chodzi o 50 milionów EURO. Po czym otworzyła torbę, żeby go przekonać, iż tak jest w rzeczywistości.. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy. - "Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?" Klientka na to: - "Całkiem prosto. Zakładam się". - "Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?". Starsza pani odpowiada: Cóż, o wszystko co możliwe. Na przykład mogę się z panem założyć o 25.000 EUR, że pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział: - "Przecież to śmieszne! W ten sposób nie mogłaby pani nigdy tak dużo zarobić." - "Cóż, przecież powiedziałam, ze w ten sposób zarobiłam moje pieniądze.Byłby pan gotowy założyć się ze mną?" - "Ależ oczywiście - odpowiedział prezes (w końcu szło o mnóstwopieniędzy). Zakładam się, o 25 000 EUR, ze moje jaja nie są kwadratowe" Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale ponieważ stawką są duże pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, żeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" - "Jasne", prezes wykazał zrozumienie. Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie. Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność. Wygra ten zakład ! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku. Przedstawiła sobie obu panów i powtórzyła, iż chodzi o zakład, którego stawka jest 25 000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iż jego jaja nie są kwadratowe. W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uważnie i spytała ostrożnie, czy może dotknąć jaj. - "No dobrze - odpowiedział prezes. - 25 000 EUR są tego warte i mogę zrozumieć, że chce się pani do końca przekonać." Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie. Wtedy prezes zauważył, ze prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta wiec kobietę: - "Co się stało z tym pani prawnikiem?" Na to ona: - "Nic, założyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, że dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".

#bank #pieniądze #prawnicy
ocena 266
ID: 2549 18.06.2009 · Twaróg

Idzie sobie chrześcijanin przez dżungle , widzi lwa. Zaczyna się modlić: - Boże spraw aby ten lew miał chrześcijańskie zamiary! Lew: - Boże pobłogosław ten posiłek!

ocena 193
ID: 2548 18.06.2009 · Twaróg

Rozmawia kowalski i Nowak: -popatrz,jest wiosna wszystko kwitnie i spod ziemi wychodzi- mówi Nowak -przestań bo ja miesiąc temu teściową pochowałem

#kowalski #teściowa
ocena 127
ID: 2546 18.06.2009 · jackie

Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę. - Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę? - Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.

#małżeństwo
ocena 132
ID: 2048 12.05.2009 · maiden123

Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła: - Mamo, mam chłopaka! -Świetnie córeczko, a gdzie studiuje? - Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!

#dzieci #studenci #szkoła
ocena 153
ID: 2029 12.05.2009 · Nyorbee

Dzwoni gość do pracy: - Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie. Szef na to: - No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować. - Hmm? OK spróbuję. Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił. Szef podchodzi i zagaduje: - I co, jak działa mój sposób ? - Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

#praca
ocena 197
ID: 2021 11.05.2009 · estampida

Do Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przyjechał raz Niemiec z NRD. Chciał zapolować na jakiegoś grubego zwierza. Udał się więc do koła łowieckiego, aby dostać pozwolenie na odstrzał. -chciałbym zapolować na żubra - powiedział - ale żubry są u nas pod ochroną. -to może jakaś sarna albo łoś? -no niestety, okres ochronny się zaczął -może chociaż jakaś kaczka, czy coś? -tego też nie możemy panu załatwić. Ale możemy panu dać zezwolenie na odstrzał jednego Rumuna. -ale jak to? to przecież będzie zabójstwo! -niech się pan nie martwi, tu jest zezwolenie na odstrzał jednego Rumuna. Facet lekko zdziwiony, ale co tam. Nie po to jechał tyle kilometrów, żeby wrócić z pustymi rękami. Niech będzie Rumun. Udał się do miasta. Jedzie ulicą, patrzy, a tam jakiś Rumun grzebie w śmietniku. Długo się nie zastanawiając wyciągnął giwerę, jeden celny strzał i Rumun padł jak długi. Nagle zewsząd wypadają policjanci, rzucają Niemca o glebę. -jesteś aresztowany! -ale jak to? przecież miałem zgodę na odstrzał jednego Rumuna. tu są dokumenty -no tak, pozwolenie na odstrzał było, ale nie przy paśniku!

#policja #zwierzęta
ocena 80
ID: 2000 11.05.2009 · Nyorbee

Gosciu opowiada o polowaniu. -Ostatnio bylem w Afryce na polowaniu -I co zes tam upolowal? -Eee... Same nołplisy... -Jakie nołplisy?! -No jak mierzylem do nich to krzyczaly tak: "Noł Plis, Noł Plis"

#myśliwi
ocena 85
ID: 1998 11.05.2009 · black

Złapał murzyn złotą rybkę i ma życzenie: - Chcę być kwiatkiem, - A rybka na to: nie ma czarnych kwiatków, - Murzyn: spełniaj życzenie bo cię usmażę. Zaszumiało, zagrzmiało, murzyn został bez fiutka. - Coś ty zrobiła! - Czarny bez.

ocena 127
ID: 1996 11.05.2009 · black

Przychodzi młody chłopak do lekarza. - Panie doktorze. Mam jedno jądro sine. Lekarz zbadał i mówi: - Uuuu, rak! Trzeba amputować. Szybko wykonał operację i pożegnał się z pacjentem. - Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine. - Rak! Trzeba amputować. Nazajutrz znów ten sam chłopak. - Niestety panie doktorze. Przeniosło sie na mój interes. Lekarz nie dowierza, bada, bada i w końcu mówi: - Eeee, panu to tylko dżinsy farbują...

#lekarze
ocena 124
ID: 1986 10.05.2009 · estampida

Wychodzi facet rano przed dom patrzy, a tu niedźwiedź na drzewie siedzi. Biegnie wiec do domu i dzwoni do firmy zawodowo zajmującej się ściąganiem niedźwiedzi z drzew. Po pewnym czasie przyjeżdża facet ze strzelbą na ramieniu i psem fafikiem przy nodze. Właściciel drzewa wydaje się być nieco zdziwiony. Pyta więc o plan działania. Na to ten drugi odpowiada: Panie, plan jest prosty. Ja wchodzę na drzewo, trzęsę gałęziami, niedźwiedź spada, fafik go łapie za jaja i niedźwiedź jest nasz. Właściciel pomyślał chwile i pyta się po co w takim razie potrzebna mu strzelba? Na to tamten: A widzi pan strzelba jest po to ze jakbym ja pierwszy spadł z drzewa, to wtedy łapiesz pan szybko strzelbę i zabij pan fafika.

#psy #zwierzęta
ocena 98
ID: 1984 10.05.2009 · noileżmożna

Rysiu wsiadł do tramwaju i przysiadł się do zakonnicy. Bardzo mu się spodobała i zaczął ja bajerować, ona jednak zgasiła go słowami: - Wybacz, nie mogę oddać się mężczyźnie, ponieważ jestem oddana tylko i wyłącznie Bogu. Na następnym przystanku wysiadła, tramwaj dojechał do pętli, gdy zdołowany Rysiu wysiadał, tramwajarz zaczepił go mówiąc: - Słuchaj, mogę ci powiedzieć o tej zakonnicy coś, co cię zainteresuje... - Tak, co takiego? - odparł podekscytowany Rysiu - Ona ma taki zwyczaj, ze często o północy można ją zastać samotnie modlącą się i medytującą na cmentarzu. Rysiowi nie trzeba było dwa razy powtarzać. Ubrał się w białą szatę, którą pomalował odblaskową farba, przykleił sobie sztuczną brodę i o północy wyruszył na cmentarz, było ciemno, ale dostrzegł kształty klęczącej zakonnicy - To ja Bóg - rzekł - twoje modły zostały wysłuchane, wybrałem Ciebie i chce żebyś mi się oddala - Och panie, dobrze - odparła zakonnica - ale proszę, zróbmy to analnie, bo w klasztorze matka przełożona przeprowadza rutynowa kontrole dziewictwa! Uradowany facet zabrał się do dzieła, a po skończonej zabawie zerwał z siebie szatę i krzyknął z uśmiechem: - Ha! Ha! To ja Rysio! Widząc to zakonnica zerwała sutannę i krzyknęła z uśmiechem: - Ha! Ha! To ja tramwajarz!

#religia #śmierć
ocena 348
ID: 1979 09.05.2009 · fak

Poradnia małżeńska. Przed biurkiem siedzi dość nerwowa para. - Na czym polega państwa problem? - pyta Poradnik. - Bo żona nie daje mi... - zaczyna mąż - Uch, ty jełopie zakłamany! - przerywa żona - Ja ci nie daję, napalona fujaro złamana?! Ja, ja?! Teraz to ci dupczenie w głowie, co?! - ...nie daje mi dojść... - O ty kutafonie wygięty! Ja ci dojść nie daję?! Jak ty masz niby dojść, impotencie zasrany z dziada pradziada, hipokryto ty ?!?!? - ...do słowa.

#małżeństwo #praca
ocena 217