11.05.2009 · estampida

Do Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej przyjechał raz Niemiec z NRD. Chciał zapolować na jakiegoś grubego zwierza. Udał się więc do koła łowieckiego, aby dostać pozwolenie na odstrzał. -chciałbym zapolować na żubra - powiedział - ale żubry są u nas pod ochroną. -to może jakaś sarna albo łoś? -no niestety, okres ochronny się zaczął -może chociaż jakaś kaczka, czy coś? -tego też nie możemy panu załatwić. Ale możemy panu dać zezwolenie na odstrzał jednego Rumuna. -ale jak to? to przecież będzie zabójstwo! -niech się pan nie martwi, tu jest zezwolenie na odstrzał jednego Rumuna. Facet lekko zdziwiony, ale co tam. Nie po to jechał tyle kilometrów, żeby wrócić z pustymi rękami. Niech będzie Rumun. Udał się do miasta. Jedzie ulicą, patrzy, a tam jakiś Rumun grzebie w śmietniku. Długo się nie zastanawiając wyciągnął giwerę, jeden celny strzał i Rumun padł jak długi. Nagle zewsząd wypadają policjanci, rzucają Niemca o glebę. -jesteś aresztowany! -ale jak to? przecież miałem zgodę na odstrzał jednego Rumuna. tu są dokumenty -no tak, pozwolenie na odstrzał było, ale nie przy paśniku!

#policja #zwierzęta
ocena 80