Do Bacy wpada chłop i krzyczy ,Baco twoją żonę w lesie pierdolom . -Ale mi tam las trzy drzewa
Do Bacy wpada chłop i krzyczy ,Baco twoją żonę w lesie pierdolom . -Ale mi tam las trzy drzewa
Mówi blondynka do chłopaka: -Dobra, jeżeli zawiążę ci oczy i ty wskażesz poprawnie gdzie jest mój skarb 3 razy to pozwolę ci raz mnie przelecieć Chłopak zgodził się. Na to dziewczyna stanęła na rękach. Pyta się: -zgadniesz? Na to chłopak wskazał prawidłowo. Drugi raz położyła się. Chłopak wskazał. Na to wściekła blondynka wzięła i odwróciła się. Chłop odwrócił ją ręką i wskazał. Wściekła blondynka położyła się i on ją przeleciał. Na drugi dzień leżąc w łóżku z chłopakiem pyta się: - Jak to zrobiłeś że zgadnąłeś aż 3 razy? Na to on odpowiada: - Zapomniałaś mi zawiązać oczu.
Na policje dzwoni blondynka . Panie wladzo okradli mi samochód -Co ukradli Tablice rozdzielczą ,kierownicę ,wajchę zmiany biegów Gdzie mamy przyjechać Gałczyńskiego 30 Za pięć minut blondynka znowu dzwoni,już nie przjeżdżajcie czemu Usiadłam z tyłu
Zagaja chłopak do dziewczyny na przystanku: - Spóźnia się? - Nie Twoja sprawa, dupku, czy jestem w ciąży. - Miałem na myśli autobus. - Nie bądź głupi, przecież autobusy nie zachodzą w ciążę.
- Jaka jest różnica między zwykłym zającem a latającym? - Latający ma na plecach orła.
Budzi się facet, kac gigant, obok leży baba. - Kto ty jesteś? - Nie pamiętasz, jestem Jola, poznaliśmy się wczoraj w barze. - A ile masz lat? - No wiesz! Kobiety się nie pyta o wiek, kobieta ma tyle lat na ile wygląda. - Kłamiesz, kobiety tak długo nie żyją.
Szedł facet ulicą i zobaczył nowy sklep. Myśli sobie: "Wpadnę". Wita go uśmiechnięty sprzedawca: - Dzień dobry. W czym możemy pomóc, co chciałby pan kupić? Facet się zastanawia i mówi: - Rękawiczki. - To proszę podejść do tamtego działu. Facet idzie do wskazanego działu i mówi: - Chcę kupić rękawiczki. - Zimowe czy letnie? - Zimowe. - To proszę podejść do następnego działu. Facet poszedł. - Dzień dobry. Potrzebne mi zimowe rękawiczki. - Skórzane czy nie? - Skórzane. - To proszę podejść do następnego działu. Facet podenerwowany podchodzi do wskazanego stoiska: - Chcę kupić zimowe, skórzane rękawiczki. - Z klamerką czy bez? - Z klamerką. - Proszę podejść do następnego stoiska. Facet jest już wkurzony, z trudem powstrzymuje się żeby nie wybuchnąć i mówi: - Poproszę rękawiczki, zimowe, skórzane i z klamerką. - Klamerka na zatrzask czy na rzepy? - Na rzepy. - Zapraszam do stoiska naprzeciwko. Facet nie wytrzymuje i wrzeszczy: - Proszę przestać się nade mną znęcać!!! Dajcie mi te rękawiczki i pójdę sobie!!! - Proszę pana, proszę o cierpliwość, chcemy panu sprzedać dokładnie takie rękawiczki, jakie są panu potrzebne. Facet idzie dalej. - Poproszę rękawiczki zimowe, skórzane, z klamerką i na rzepy. - A jaki kolor? Nagle otwierają się drzwi i do sklepu wchodzi jakiś facet z sedesem świeżo wyrwanym z podłogi, od którego odstają kawałki glazury. Niesie go na wyciągniętych rękach, podchodzi do lady i krzyczy: - Taki mam sedes i taką glazurę!!!!!! Tyłek już wam wczoraj pokazałem, więc sprzedajcie mi wreszcie JAKIKOLWIEK papier toaletowy!!!!!!!!
Koniec świata. Lew król zwierząt jak się o tym fakcie dowiedział rozkazał swoim podopiecznym aby ostatni dziań na ziemi uczcili seksem grupowym. Sprawdzając czy wszyscy wypelniają jego polecenie zobaczył wsród tłumu scenke: Słoń kopuluje wściekle z żyrafą. - Słoniu co ty? Ostatni dzien na Ziemi, a Ty mnie w gumie bierzesz ???????? - To nie guma żyrafko, tylko wąż mi loda robi :))))))))
Hrabia budzi się rano i patrzy, a tu koło łóżka leży gówno. Hrabia krzyczy: - Janie! A Jan na to: - Ja też nie!
Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację: - Jeszcze, jeszcze! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardessa i idzie po następny. Gdy wraca widzi, że facet ma pustą torebkę, a wszyscy pasażerowie wymiotują. - Przelewało się to upiłem - komentuje facet.
Inżynier umarł i poszedł do piekła. Szybko zaczął mu przeszkadzać niski poziom życia w piekle i zaczął projektować oraz budować usprawnienia. Po jakimś czasie mieli klimatyzację, spłukiwane toalety i ruchome schody a inżynier stał się bardzo popularnym facetem. Pewnego dnia Bóg dzwoni do Szatana i pyta drwiąco: - No i jak tam u was na dole? - Zajebiście, mamy klimę, spłukiwane kibelki, ruchome schody i nikt nie wie, z czym inżynier jeszcze wyskoczy - odparł Szatan - Co?!? Macie inżyniera?!? To pomyłka, nigdy nie powinien trafić na dół, wyślijcie go do nas. - Zapomnij. Podoba mi się inżynier w załodze. Zatrzymuję go. - Wysyłaj go na górę albo cię pozwę! Szatan zaśmiał się szyderczo: - Taa, jasne. A skąd ty weźmiesz prawników?
Prezes wielkiej korporacji pyta się swoich pracowników co kupili sobie za 13-ą pensję. Zaczepia dyrektora: - No i jak tam, dyrektorze? Co pan sobie kupił za 13-kę? - Nowiutkiego kabrioleta. - A resztę? - Ulokowałem na koncie w banku szwajcarskim. Podchodzi do kierownika: - I jak u pana, kierowniku? Na co pan wydał 13-kę? - A kupiłem używane Punto. - A resztę? - Wrzuciłem na książeczkę oszczędnościową. Podchodzi wreszcie do robotnika: - Co pan sobie kupił za 13-ę? - Kapcie. - A resztę? - Babcia dołożyła.
Mąż drze ryja siedząc na w kiblu: - Kochanie!!! Słyszysz mnie??? - Co się stało? - pyta żona. - Papier się skończył? - Nie... Możesz zrestartować router?
Do lekarza przychodzi kobieta. W poczekalni zastaje mężczyznę. - Czy pan jest ostatni? - Zagaduje. - Nie proszę pani, taki ostatni to ja nie jestem! Widziałem gorszych! - Ale czeka pan w kolejce? - Nie, proszę pani, w poczekalni.... - Pytam, czy stoi pan na końcu. - Skąd pani to przyszło do głowy? Stoję na nogach! - Cham! - Woła zdenerwowana kobieta. - Niech mnie pan w dupę pocałuje! - Proszę pani... - Wzdycha mężczyzna. Ja tu przyszedłem po receptę dla żony, a nie żeby się z panią pieścić...
- Panie doktorze, w jakiej pozycji będę rodzić? - W takiej samej w jakiej nastąpiło poczęcie. - Niech mnie pan nie straszy! Jak ja urodzę na tylnym siedzeniu samochodu z noga wysunięta przez okno?!
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się