Rząd niedawno ogłosił listę leków dostępnych bezpłatnie w ramach słynnego programu "darmowe medykamenty dla pacjentów po 75. roku życia". Są na niej dwie pozycje: tabletki antykoncepcyjne oraz pigułka "po".
Rząd niedawno ogłosił listę leków dostępnych bezpłatnie w ramach słynnego programu "darmowe medykamenty dla pacjentów po 75. roku życia". Są na niej dwie pozycje: tabletki antykoncepcyjne oraz pigułka "po".
- Co robi cygan w salonie subaru? - Rozkręca Impreze
Rzecz się dzieje w przedszkolu: Jasiu siedzi na nocniku z powiększonymi oczami i płacze -przechodzi jakiś rodzic i pyta : czego Jasiu płaczesz -bo pani powiedziała,że jak zrobimy kupki to pójdziemy na spacer i co nie możesz biedny zrobić -zrobiłem tylko Kaziu mi ukradł
Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pewnym pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy-pod-wpływem. Krótko przed zamknięciem spostrzegli motocyklistę, który wytoczył się na mientkich nogach z baru, przetoczył sie po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazł swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedział przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba jak by się stąd wydostać. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy i telepiąc się okrutnie odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali ? zgarneli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik: 0,0. Wkurzeni policjanci zaczeli dopytywać się ? jak to mogło być, może się zaciął itp. Motocyklista na to spokojnie: - Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dyżurnym do odwracania uwagi...
Zapytałem wczoraj żonę: Kochanie, gdybym stracił pracę i wszystkie oszczędności, to czy nadal byś mnie kochała? Odpowiedziała bez zastanowienia: Oczywiście Skarbie, że bym Cię kochała. Tęskniłabym, ale kochała.
USA. Za kierownicą samochodu głucha staruszka, obok niej jej mąż. Zatrzymuje ich policjant: - Przekroczyła pani prędkość. Staruszka do męża: - Co on mówi?! - Przekroczyłaś prędkość!!! - krzyczy jej do ucha mąż. - Poproszę o pani prawo jazdy - mówi policjant. - Co on powiedział? - Daj mu swoje prawo jazdy! Policjant bierze dokument. - O! Jesteście z Arkansas. Byłem tam kiedyś, dawno temu. Miałem tam najgorszy seks w swoim życiu. - Co on mówi? - Powiedział, że cię zna!
Mąż do żony: - Jak sądzisz, co powiedzieliby sąsiedzi, gdybym poszedł kosić trawnik nago? - Że wyszłam za ciebie dla pieniędzy.
Leży para w łóżku. Ona: - Pomyśl kochanie, kiedyś się pobierzemy... On, powoli zaciągając się papierosem: - Myślisz, że ktoś nas zechce?
W pewnej warszawskiej szkole nauczycielka pyta się dzieci: -Dzieci, kto z was kibicuje Legii Warszawa ? Wszystkie dzieci podniosły rączki oprócz Jasia -A ty Jasiu komu kibicujesz ? -Ja kibicuje Polonii Warszawa! -A dlaczego kibicujesz Polonii ? -Bo mój tata jest kibicem Polonii, moja mama, mój brat im kibicują więc ja tez ! -Ależ Jasiu, nie zawsze trzeba się sugerować innymi, np jakby twoj ojciec był alkoholikiem, twoja matka prostytutką a twój brat pedałem to co byś wtedy zrobił ? -Wtedy byłbym kibicem Legii....
Żona leży w łóżku z mężem. Znudzona mówi do niego: - Kochanie, może odegramy scenę z twojego ulubionego pornosa? Gość patrzy na nią zdziwiony i mówi: - Kobieto, gdzie ja o tej godzinie znajdę klauna z zespołem Downa, dwa karły i osła?
Środek nocy. Gliniarz zatrzymuje samochód: - Wie pan, jakimi zakosami jedzie pański samochód? - Panie władzo, przepraszam. Wypiłem pół litra... - To jeszcze nie powód, żeby dawać żonie prowadzić!
Jest zakończenie roku szkolnego. Każde dziecko przyniosło prezent z własnego zakresu możliwości. Pani wiedząc, gdzie pracują rodzice dzieci próbuje zgadnąć, co dostała bez otwierania prezentu. Najpierw prezent daje Ania. Pani wiedząc, że jej rodzice pracują w kwiaciarni, potrząsa pudełkiem i mówi: - Aniu, czy to są kwiaty? - Skąd pani wiedziała? Później prezent daje Waldek. Pani wie, że jego rodzice pracują w sklepie ze słodyczami. Potrząsa pudełkiem i mówi: - Waldku, czy to są czekoladki? - Skąd pani wiedziała? Sytuacja powtarza się kilkanaście razy. Pani zawsze bez problemu zgaduje co dostała. Jako ostatni daje prezent Jasio. Pani wie, że jego rodzice pracują w branży monopolowej. Nim potrząsnęła pudełkiem zauważyła, że z pudełka coś wycieka. Postanowiła to polizać. - Jasiu, czy to jest szampan? - Nie... Pani postanowiła jeszcze raz "skosztować": - No to może ajerkoniak? - Nie... - Poddaję się, Jasiu. Co to jest? - Świnka morska!
Jak w zamożnej rodzinie powie się kobiecie "odpierdol się" to dostanie się w pysk, a co będzie jak to samo powie się kobiecie w biednej rodzinie ? To się wystroi
Rzecz się dzieje w czasie Powstania Styczniowego. Do dziadka mieszkającego pod lasem przyjeżdża kozacka sotnia. Do chałupy wchodzi ataman i pyta dziadka: Dziadek jest u Ciebie babka? Nie, umarła, a jakaś kobieta? Nie. Mieszkam sam. A wódkę, masz? To dawaj, ile masz. Słoninę masz? Mam. Dawaj. Dziadek dał wszystko co miał. Nawet chleb. Podpity ataman woła dziadka. Dziadek, kozę masz? Mam. Dawaj. Sotnia popiła, zaliczyła kozę i pojechała dalej. Po wszyskim dziadek sam do siebie: Tyle lat żyję i dopiero teraz dowiedziałem się z skąd się biorą Kozacy.
Wracał mocno zmęczony gość w nocy do domu. A był tak pijany, że ostatkiem sił i przebłyskiem intelektu postanowił pojechać taksówką. Złapał jedną i zwraca się do kierowcy: - Szefuńcu na Lipową 23 proszę Na to kierowca do niego : - Spierdalaj pijaku bo jeszcze mi tapicerke zabrudzisz! - Cooooooo ? Spierdalaj ?? O ja cie kurwa jeszcze załtwie złamasie - odparł nasz bohater. Zapamietał numer boczny i postanowł się zemścić za brak szacunku wobec jego osoby. Mineło parę tygodni i na jednym z postojów, tym razem po trzeźwemu, koleś zobaczył swojego taksówkarza - stał prawie na końcu kolejki i czekał na swój kurs. Podchodzi do pierwszego pojazdu i mówi do kierowcy: - Szefie zabawimy się na ostro ? Dam panu 200 zł i jedziemy tutaj za róg i robi mi pan pałeczkę z połykiem :) - Spadaj zboku ! Won mi z wozu !!! I tak chodził po kolei do wszystkich kierowców i reakcja była podobana. Aż przyszła kolej na naszego taksówkarza. Koleś wsiadł do wozu i mówi: - Na Lipową 23 bardzo proszę. Na to taksówkarz dumny, że nie musi czekać w długiej kolejce powolutku wyjeżdza spogladając z politowaniem na swoich kolegów. ... a nasz bohater przez tylną szybę z kciukami podniesionym w geście OK pusza oko z radosną miną do wszystkich kierowców stojących w kolejce
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się