Najnowsze

strona 220 z 325

ID: 8921 28.03.2017

Fizyk, biolog i matematyk obserwują pewien dom. W pewnym momencie do domu wchodzą 2 osoby. Po jakimś czasie wychodzą 3 Biolog: Rozmnożyli się! Fizyk: Nie, to błąd pomiaru. Matematyk: Jeśli wejdzie tam jeszcze jedna osoba to dom będzie pusty.

ocena 80
ID: 8920 27.03.2017

Mąż do żony: - Wczoraj w nocy, gdy się kochaliśmy, udawałaś...? - Nie - odpowiada - naprawdę spałam.

#małżeństwo
ocena 133
ID: 8919 27.03.2017

Na naszą rocznicę zorganizowałem wspaniałą kolację. Szampan, homar, krewetki. Gdy kończyliśmy ona zaproponowała zalotnie: - Jak wrócimy do domu wynagrodzę ci to. Zrobię coś czego nie robiłam od lat - Daj spokój. Nie wcisnę gołąbków po tym wszystkim.

#sylwester
ocena 145
ID: 8918 26.03.2017

Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i przygląda się zwierzakom na wystawie. W międzyczasie wchodzi inny klient i kupuje małpę z klatki obok. Facet słyszy cenę: 5 000 USD. - Czemu ta małpa taka droga? - Ona programuje biegle w C... wie pan... szybki, czysty kod, nie robi błędów... warta jest tej ceny. Obok stała druga klatka, a tam cena: 10 000 USD - A ta małpa czemu taka droga? - Bo ta małpa programuje obiektowo w C++, może też pisać w Visual C++, trochę w Javie... wie pan... tego typu. Bardzo przystępna cena. - A ta małpa? - pyta facet wskazując na klatkę z ceną 50 000 USD - A ta trzecia nic nie umie. Ale za to te dwie pierwsze mówią o niej: Szefie

#praca #sklep #zwierzęta
ocena 81
ID: 8909 26.03.2017 · Fester

Zaniepokojona pielęgniarka pyta się lekarza: - Panie doktorze, zauważyłam, że co dziesiątego noworodka bije pan mocno po głowie. Przecież to może zaszkodzić im na rozum... - Robię to, bo ciągle słyszę, że w policji brakuje ludzi...

#lekarze #policja
ocena 53
ID: 8908 25.03.2017 · Fester

Żyd prowadzi sklep "Mydło i powidło", czyli ma tam wszystko i nic. Pewnego dnia wpada do niego Chińczyk i pyta: - Ma pan może staniki w rozmiarze takim a takim, taki a taki fason, w czarnym kolorze? - No, mam. - A po ile? - Po piętnaście dolarów. - To ja bym wziął z 50 sztuk. Żyd nieco zdziwiony, ale zadowolony z transakcji zapakował, podziękował. Na drugi dzień ten sam Chińczyk znów pyta o takie same staniki. - No, mam. - A po ile? Żyd, wietrząc niezły interes, mówi: - A po siedemnaście dolarów... - To ja wezmę 100 sztuk. Żyd jeszcze bardziej zdziwiony i jeszcze bardziej zadowolony, niż poprzednio, cieszy się z zarobionej forsy. Następnego dnia wpada znów ten sam Chińczyk i pyta, czy są jeszcze takie staniki. - No, są. - A po ile? - Po dwadzieścia dolarów! - To da pan 150 sztuk... Żyd nie wytrzymuje w końcu i mówi: - Ja panu sprzedam i pięćset tych staników, tylko niech mi pan powie, co do cholery pan z tym wszystkim robi! Masz pan jakąś hurtownię, czy jak? - Nie, jaką znów hurtownię?! - śmieje się Chińczyk. - Tu obcinam o to, tu taką tasiemkę też ucinam i Żydom jako jarmułki po trzydzieści dolców za sztukę sprzedaję...

#pieniądze #sklep
ocena 174
ID: 8907 25.03.2017 · Fester

W pociągu jedzie Polak, Niemiec, zakonnica i blondynka. Wjechali do tunelu i nagle usłyszeli trzask uderzenia w twarz. Gdy wyjechali z ciemności, zobaczyli, że Niemiec się trzyma za policzek. Zakonnica sobie myśli: - No tak, świnia złapał blondynę za kolano i dostał w pysk! Blondynka sobie myśli: - To idiota, zamiast mnie, to się pomylił i macał zakonnicę, więc dostał w ryja. Niemiec sobie myśli: - Polak zboczeniec złapał którąś, a ta myślała, że to ja, i mnie walnęła. Polak sobie myśli: - W następnym tunelu znów mu przywalę.

#blondynki #pociągi #religia
ocena 181
ID: 8906 24.03.2017 · Fester

W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy. - Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz. - Piersią - odpowiedziała kobieta. - W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę. Kobieta rozebrała się i doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział: - Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka! - Wiem - odpowiedziała - jestem jego babcia, ale cieszę się, że przyszłam.

#dzieci #emeryci #lekarze
ocena 191
ID: 8901 24.03.2017

Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy, a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet, stewardeska jakaś. Facet podniecony tą sytuacją mówi: - Hello, do you fly USA Airways? Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyślał no to co, spróbuje jeszcze raz: - Flugen Sie Lufthansa ja..? Kobieta bardziej zdziwiona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno ? pomyślał facet... ale próbuje jeszcze raz: - Volare sinora Alitalia? Wtedy kobieta mówi: - A w mordę chcesz Palancie!? - Aha, LOT!

#samoloty
ocena 75
ID: 8900 23.03.2017

Bush trafił do piekła. Wita go tam sam naczelny Lucyfer i oprowadzając po piekle namawia do wybrania sobie miejsca kaźni. Pokazał mu zalewanych smołą, gotowanych w kotle, szarpanych rozżarzonymi cęgami, łamanych kołem, itd. Gdy tak chodzili uwagę Busha przykuła scena, w której staremu zgrzybiałemu staruszkowi młoda, cudnej urody, naga dziewczyna robiła loda. - O! Tu mi się podoba! Wybieram to miejsce - krzyknął Bush - Nie ma sprawy - odparł Lucyfer i zawołał w kierunku owej parki: - Britney! Już wystarczy! Od dzisiaj pan Bush cię zastąpi.

#emeryci #niebo i piekło
ocena 57
ID: 8899 23.03.2017

Rzecz się dzieje w czasach wojny w byłej Jugosławii. Trener New York Yankees właśnie skompletował świetną drużynę, brakowało mu tylko dobrego miotacza, na tyle dobrego, żeby ten zapewnił mu zwycięstwo w lidze. Pewnego dnia, oglądając wieczorem w CNN sceny z wojny, zauważa młodego Bośniaka z niesamowitą ręką. Bośniak bierze granat i rzuca w kierunku domu oddalonego o 200 jardów - celnie, drugi rzut w kierunku grupki żołnierzy - idealnie, przejeżdżający transporter IFOR-u, strzał w dziesiątkę. Nie wahając się ani chwili, trener pakuje się i jedzie po Bośniaka. Przywozi go do Stanów, uczy gry w baseball, Jankesi po raz pierwszy zdobywają tytuł. Po wygranej Bośniak biegnie, żeby zadzwonić do matki i jej się pochwalić. - Nie chcę z tobą rozmawiać - mówi matka - zdradziłeś naszą rodzinę, nie jesteś już moim synem! - Chyba nie rozumiesz, mamo - odpowiada bohater - właśnie wygrałem w jednym z największych wydarzeń sportowych na świecie, wielbią mnie tłumy! - To ja ci coś powiem - odpowiada matka - dookoła nas słychać strzały, w przeciągu ostatnich trzech dni twoi bracia zostali pobici do nieprzytomności, a twoja siostra została zgwałcona w biały dzień. Kobieta zanosi się płaczem, a kiedy się uspokaja, dodaje: - Nigdy ci nie wybaczę tego, że nakłoniłeś nas na przeprowadzkę do Nowego Jorku!

#sport #wojsko #zdrada
ocena 64
ID: 8898 22.03.2017

Facet z USA zwiedzał Polskę i się zgubił. Zobaczył rolnika pracującego na polu i zatrzymał się zapytać o wskazówki. Rolnik powiedział mu, jak dostać się do głównej drogi. Facet chciał trochę pogadać, więc pyta: - To pańska ziemia? - Taak - odpowiedział rolnik. - Duża jest? - No, zaczyna się tam gdzie płynie strumień przy drodze, ciągnie się przez wzgórze aż do tego miejsca, gdzie widać to wielkie drzewo. Sięga od tamtej stodoły do tej wielkiej sterty kamieni, tego płotu i biegnie aż do tej drogi. - To piękne miejsce. Ale opowiem panu o mojej ziemi w Stanach. Wsiadam do mojego samochodu na jednym końcu mojej farmy o wczesnym ranku. Jadę cały dzień i dopiero kiedy słońce zachodzi, docieram do końca mojej posiadłości. Co pan o tym myśli? Rolnik myśli przez chwilę i mówi: - Też miałem kiedyś taki samochód

#kierowcy #praca #rolnicy
ocena 164
ID: 8897 22.03.2017

W czasach kiedy Amerykanie szykowali się do lotu na księżyc, do NASA zgłosił się pewien Indianin i zapytał, czy jeśli na księżycu spotkają jakąś cywilizację, mogliby im przekazać wiadomość od Indian. Ludzie z NASA się zgodzili, Indianin podał im małą karteczkę, na której zapisane było kilka słów w nieznanym, archaicznym indiańskim dialekcie. Na pytanie, jak brzmi wiadomość, Indianin nie odpowiedział. Ludzie z NASA chodzili po indiańskich osiedlach i prosili ludzi, by przetłumaczyli tajemniczą wiadomość. Tamci jednak tylko się uśmiechali i odmawiali odpowiedzi. W końcu na jednym z mniej znanych uniwersytetów znaleźli antropologa, który znał większość indiańskich dialektów. Przeczytał wiadomość i również zaczął się śmiać: - Co tu jest napisane? - pyta człowiek z NASA. - Uważajcie! Te skurwysyny przyszły po waszą ziemię!

ocena 125
ID: 8896 21.03.2017

Na konferencji prasowej pytają Busha: - Czy ma pan dowody na to, że Irak posiada broń masowego rażenia? Bush odpowiada: - Oczywiście. Departament Stanu zachował starannie wszystkie faktury.

ocena 71
ID: 8883 20.03.2017 · DZTW

Przed ślubem powinno posadzić się przyszłego małżonka przed komputerem z wolnym internetem żeby zobaczyć jaki jest naprawdę.

#jednolinijkowce #małżeństwo #programiści
ocena 50