Najnowsze

strona 218 z 325

ID: 9017 19.04.2017 · Fester

Spotykają się kumple i jeden mówi: - Wiesz właśnie wróciłem z Norwegii, staaary czego ja tam nie widziałem: niedźwiedzie, renifery po prostu wszystko... Drugi mówi: - A fiordy widziałeś? Widziałeś? A ten na to: - Staaaary, fiordy to mi z ręki jadły...

ocena 70
ID: 9009 18.04.2017 · DZTW

Istota BHP jest taka: kask na głowie chroni nie łeb budowlańca, a dupę kierownika budowy.

#jednolinijkowce #praca
ocena 135
ID: 9008 17.04.2017 · DZTW

Donald Trump ogląda olimpiadę tylko dlatego, żeby zobaczyć na jaką wysokość skaczą meksykańscy lekkoatleci.

#jednolinijkowce
ocena 138
ID: 9005 17.04.2017 · Fester

Pewien facet pierwszy raz miał trafić za kratki i miał wielkiego stracha przed więziennym życiem i obyczajami. Poradził się więc adwokata, jak ma się zachować w kiciu. Adwokat doradza: - Wejdziesz śmiało do celi, popatrzysz odważnie i powiesz: "Kopsnij szluga dla pasera, bo cię paser sponiewiera". Wtedy od razu wszyscy nabiorą respektu i będą wiedzieli, że jesteś gość. Facet postanowił posłuchać adwokata, bo co innego mu pozostało. Wchodzi do celi, strażnik rygluje drzwi, a na pryczach banda oprychów patrzy na niego groźnym wzrokiem. Na to facet rzuca tekst: - Kopsnąć szluga dla pasera, bo was paser sponiewiera! Chwila napięcia, po chwili ze wszystkich prycz wyciągają się łapska, a w każdej paczka fajek. Tylko w kącie siedzi jakaś postać i nie zwraca na nowego lokatora celi uwagi. Na to facet już pewny siebie i rozluźniony ciągnie dalej: - A ty gnojku nie częstujesz? Coś ci nie pasuje?! - Ja nie częstuję, bo ja tutaj jestem cwelem. - Taaa?! To zapamiętaj sobie cwaniaczku - od dzisiaj cwelem w tej celi jestem JA!

#politycy #prawnicy #więzienie
ocena 118
ID: 9002 16.04.2017

- Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu. - Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci. - A kto lubi, będziemy uważali.

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 147
ID: 8999 15.04.2017 · Fester

Pewna bogata Pani w wieku ok 50tki nie była zadowolona z wyglądu swojej waginy. W internecie odnalazła klinikę chirurgii plastycznej, która zajmowała się takimi zabiegami. Po konsultacji z mężem zdecydowała się na zabieg. Po wszystkim budzi się z narkozy a wokół jej łóżka cały personel szpitala bije brawo, obok łóżka stoją dwa bukiety kwiatów. Trochę zdenerwowana mówi: -Co to ma znaczyć? przecież prosiłam o dyskrecję!!! Co to za bukiety?!!! Na to dyrektor kliniki: - Niech się pani nie martwi. Ten pierwszy bukiet jest od personelu naszej kliniki a ten drugi od chłopca z oparzeniówki w podziękowaniu za nowe uszy...

#lekarze #małżeństwo #praca
ocena 115
ID: 8998 15.04.2017 · Fester

Wędkarz nad brzegiem jeziora łowi ryby, a obok siedzi jego żona. On zarzuca wędkę i po chwili wyciąga buta. Zarzuca ponownie i wyciąga czajnik. Zaraz potem łowi młynek do kawy, radio, telewizor, fotel... Żona na to: - Bogdan kurwa, tam chyba ktoś mieszka...

#małżeństwo #wędkarze
ocena 226
ID: 8997 14.04.2017 · :D

- Co mówi terrorysta taksówkarz do wsiadającego pasażera? ... - Gdzie pana wysadzić

#taksówkarze
ocena 60
ID: 8994 14.04.2017

Wezwanie do biurowca - gwałt na sprzątaczce. Poszkodowana składa zeznania: - No klęczę i myję podłogę, a ten zaszedł mnie od tyłu i wykorzystał! - No ale czemu pani nie uciekała? - Gdzie? Na umyte?!

#praca
ocena 171
ID: 8992 13.04.2017 · Fester

Mąż po powrocie z pracy: - Kochanie co zrobiłaś na obiad? - To samo co wczoraj. - ... ale wczoraj nic nie było... - Bo zrobiłam na dwa dni.

#małżeństwo #praca #restauracja
ocena 124
ID: 8988 12.04.2017 · Fester

Rusek, Niemiec i Polak zgubili się razem na pustyni. Po paru dniach włóczęgi natrafili na pałac jakiegoś szejka. Długo nie myśląc, postanowili tam wejść. Niestety po przekroczeniu paru metrów zostali złapani przez strażników i odprowadzeni do szejka. -Za wtargnięcie na moją posiadłość zostaniecie wychłostani 20 razy biczem w plecy zanim zostaniecie wypuszczeni, ale, że mam dobry dzień, spełnię każdemu z was jedno życzenie które będzie w stanie wspomóc was w wytrwaniu kary. Pierwszy poszedł Rusek: -Poproszę o przypięcie poduszki do pleców. Zaczyna się chłosta, po 10 razach poduszka się rozerwała i Rusek był zmuszony wytrzymać kolejne 10 w okropnych katuszach. Drugi poszedł Niemiec: -Poproszę o przypięcie 2 poduszek do pleców. Poduszki wytrwały całą chłostę i nic się Niemcowi nie stało. Ostatni poszedł Polak: -Jakie jest twoje życzenie? Spytał szejk. -Przypnijcie mi do pleców Niemca.

ocena 130
ID: 8982 11.04.2017

Jedzie autobus, wsiada babuleńka która zawsze jeździ tą linią. Podbija do kierowcy i sie pyta: -Chłopcze drogi, chcesz orzeszka? -Bardzo chętnie babinko, dziękuję bardzo - i zjada orzeszka. Kolejny dzień, znowu ta sama znajoma babuleńka wsiada. -Chcesz synku orzeszka? - pyta kierowcy. -Oczywiście babciu, dziękuję bardzo - i zjada ze smakiem. Sytuacja powtarza się kolejnego dnia. I kolejnego. Kierowca cieszy się z życzliwości babci, ale cos nie daje mu spokoju. Kolejnego dnia ta sama babuleńka proponuje orzeszka, kierowca zjada ale nie wytrzymuje i pyta: -Babinko, tak mnie pani częstuje tymi orzeszkami, a pani sama nie je. Dlaczego? -Widzisz syneczku, nie mogę, nie mam zębów - uśmiecha się bezzębnymi dziąsłami. -Rozumiem. A skąd w ogóle babciu takie pyszne orzeszki masz? - Z Toffifee...

#emeryci #kierowcy
ocena 79
ID: 8979 09.04.2017

Przychodzi Pierre Curie do Marii i mówi: - Kochanie, ależ Ty dziś promieniejesz! Maria, jak nikt, była tego dnia uradowana...

ocena 104
ID: 8978 09.04.2017

Kazik od zawsze robił to co lubił : całował żonę, wślizgiwał się do wyrka i od razu zasypiał. Pewnego dnia obudził się obok podstarzałego faceta ubranego w biały szlafrok. - "Co ty do k....y nędzy robisz w moim łóżku?...I kim do cholery jesteś?" zapytał facet. - "To nie jest twoja sypialnia. Jestem Św. Piotr i jesteś w niebie" dodał. - "Że co ??!! Twierdzisz, że jestem martwy?? Nie chcę umierać, jestem na to jeszcze za młody! Chcę natychmiast wrócić na Ziemię!" - "To nie takie proste" odpowiedział święty. "Możesz wrócić jako kura albo jako pies. Wybór należy do ciebie" Kazio pomyślał przez chwile i doszedł do wniosku, że bycie psem jest stanowczo za bardzo męczące, a życie kury wydaje się być miłe i relaksujące. Bieganie po zagrodzie z kogutem nie może być złe. - "Chcę powrócić jako kura" odpowiedział. W kilka sekund później znalazł się w skórze całkiem przyzwoicie upierzonej kury. Nagle jednak poczuł, że jego kuper zaraz eksploduje. Wtedy podszedł do niego kogut. - "Hey! To pewnie ty jesteś tą nową kurą, o której mówił mi Św. Piotr" powiedział kogut - "Jak ci się podoba bycie kurą?" - "No jest ok, ale mam to dziwne uczucie, że mi kuper zaraz eksploduje" - "Ooo, no tak. To znaczy,że musisz znieść jajko" powiedział kogut - "Jak mam to zrobić?" "Gdaknij dwa razy i zaprzyj się jak najmocniej potrafisz" Kazio zagdakał i zaparł się jak najmocniej potrafił. Nagle "chluś" i jajko było już na ziemi. - "Łoł to było zajebiste" powiedział Kazik. Zagdakał jeszcze raz, zaparł się i wypadło z niego kolejne jajo. Za trzecim razem, gdy zagdakał usłyszał krzyk swojej żony : - "Kazik co ty robisz?! Obudź się! Zasrałeś całe łóżko!"

#małżeństwo #niebo i piekło #psy
ocena 60
ID: 8973 08.04.2017

Przychodzi staruszka do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam taki problem z gazami, ale tak naprawdę to mi nie przeszkadza. Moje bąki nigdy nie śmierdzą i są zawsze bardzo ciche. Prawdę mówiąc, pierdnęłam już ze 20 razy od kiedy jestem u Pana w gabinecie. Nie wiedział pan o tym, bo są bardzo ciche i wcale nie śmierdzą. Doktor na to: - Rozumiem, proszę zażywać te tabletki codziennie i wrócić do mnie za tydzień. Po tygodniu babcia przychodzi z powrotem do gabinetu i mówi: - Panie doktorze, nie wiem co do cholery pan mi dał, ale teraz moje bąki, choć nadal ciche, śmierdzą niemiłosiernie.... - Dobrze! - odpowiada lekarz - Teraz gdy już przeczyściliśmy pani nozdrza, zajmiemy się słuchem...

#emeryci #lekarze
ocena 171