Najnowsze

strona 212 z 326

ID: 9307 26.06.2017

Policjant zatrzymuje samochód: - Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik. - Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem. A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą. Skonfundowany policjant daruje mu mandat. Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mówi: - Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.

#kierowcy #policja
ocena 68
ID: 9306 26.06.2017

Do pracy przy hodowli zwierząt zgłasza się pewien facet. Dyrektor hodowli pyta go co potrafi. - Może zainteresuje pana fakt - odpowiada interesant - że rozumiem mowę zwierząt. - Taa? - pyta zdziwiony dyrektor - to chodźmy do krówek, zobaczymy co pan potrafi. Wchodzą do krówek a tu krasula "Muuuu!" - Co ona powiedziała? - Że daje 10 litrów mleka, a wy wpisujecie tylko 4. - O kurde! Ale chodźmy do świnek. Wchodzą do świnek, a tu "Chrum, chrum!" - A ta co powiedziała? - Ze daje 5 prosiąt, a wy wpisujecie 3. - O, ja pierdziele...chodźmy jeszcze do baranów. W drodze przez podwórko mijają kozę a ta "Meeeee!" - Pan jej nie słucha - szybko mówi dyrektor - to było dawno i byłem wtedy pijany...

#alkohol #praca #zwierzęta
ocena 100
ID: 9305 25.06.2017

Postanowiłem pójść na krótki urlop. Uzmysłowiłem sobie jednak, że przecież wszystko już wykorzystałem. Ba! Chyba nawet zalegam szefowi dzień (lub dwa?). Pomyślałem, że najszybciej zmiękczę jego serce, gdy zrobię coś tak głupiego, że ten zacznie się nade mną litować! No, bo przecież przemęczony jestem, przepracowany i... zaczyna mi odbijać. Samo życie... Następnego dnia przyszedłem trochę wcześniej do pracy. Rozejrzałem się dookoła i... Mam! Odbiłem się od podłogi i poszybowałem w kierunku żyrandola, złapałem go mocno i wiszę! Wchodzi kolega zza biurka obok i rozdziawia gębę patrząc na mnie. - Ciiiii - szepczę konspiracyjnie. - Rżnę psychola, bo chcę kilka dni wolnego. Udaje żarówę, rozumiesz? Kilka sekund później wchodzi szef. Już od progu krzyczy, co ja tam robię u góry. - Ja jestem żarówka! - wypiszczałem. - No co ty? Pogrzało cię! Weź lepiej kilka dni wolnego, niech Ci główka odpocznie! Wdzięcznie sfrunąłem na podłogę i zaczynam się pakować. Kątem oka widzę, że kolega też zaczyna się pakować! Szef zainteresowany pyta go: - A pan dokąd? Kolega odpowiada: - Do domu, przecież po ciemku nie będę pracował.

#praca #wakacje
ocena 99
ID: 9304 25.06.2017

W szkole Pani zadała dzieciom pracę domową - napisać kilka zdań ze słowem "pięknie". Jaś napisał: - Wczoraj moja siostra przyszła do domu i powiedziała, że jest w ciąży. Na to mój tata: - Pięknie, kurwa, pięknie.

#dzieci #jasiu #praca
ocena 75
ID: 9303 24.06.2017

Św. Piotr siedzi sobie u bram raju i popija herbatkę. Nagle drzwi się otwierają i wpada koleś. Zatrzymuje się na środku recepcji i wybiega. Za chwilę znowu to samo, wbiega i wybiega. Św.Piotr podnosi wzrok z nad gazety i mówi: -Kurcze, znowu kogoś reanimują.

ocena 112
ID: 9302 24.06.2017

- Skąd wracasz taki wesoły? - Z dworca, odprowadzałem teściową... - A dlaczego masz takie brudne ręce? - Bo z radości poklepałem lokomotywę.

#teściowa
ocena 74
ID: 9301 23.06.2017

Brat Jan wstąpił do zakonu mnichów milczących. Już na wejściu przeor zakonu powiedział:  - Witamy cię w naszych progach. Możesz robić w zasadzie co ci się podoba, ale nie możesz się odzywać, chyba że ja ci na to pozwolę.  Po 5 latach przeor przychodzi do Jana i mówi:  - Bracie Janie, dziś 5 rocznica twojego przyjścia do nas, więc możesz powiedzieć 2 słowa.  - Niewygodne łóżko.  - Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym.  Wymienili mu łóżko na wygodniejsze. Znów minęło 5 lat i znów przychodzi przeor:  - Bracie Janie, dziś 10 rocznica twojego przyjścia do nas, możesz powiedzieć 2 słowa.  - Zimne jedzenie.  - Dobrze, rozumiem, zajmiemy się tym.  Zaczął dostawać ciepłe żarcie.  Po kolejnych 5 latach przeor przychodzi i mówi:  - Dziś mija 15 lat od kiedy postanowiłeś być z nami, możesz powiedzieć 2 słowa.  - Chcę odejść.  A przeor na to, smutnie kiwając głową:  - Wiedziałem, że tak się to skończy. Od samego początku tylko narzekałeś i narzekałeś...

ocena 133
ID: 9297 22.06.2017 · DZTW

Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówke, wyjmuje zamrożoną butelkę i nalewa do szklanki. Rusek wypija robi ?huuu? i nic. Murzyn krzyczy: - Dla mnie to samo! Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna się skręcać, wymiotować kaszleć, łzy mu ciekną, a Rusek klepie go po plecach i pyta: - Szto małpa, za zimne??

#alkohol #zwierzęta
ocena 83
ID: 9295 22.06.2017 · DZTW

Dowiedzenie się że twoja ex przytyła to jak znaleźć w kieszeni 50 zł. Nie odmieni ci to życia ale na pewno się ucieszysz

ocena 52
ID: 9294 21.06.2017 · DZTW

Tańczy Hrabia z jakąś Baronową na balu. W pewnym momencie odzywa się: - Pani Baronowo, czy oddałaby mi się Pani za milion dolarów? Baronowa ?oburzona?: - No jak to, Panie Hrabio? Hrabia: - Niech Pani pomyśli, chodzi o milion dolarów. Baronowa po chwili: - Za milion dolarów oddałabym się Panu, Panie Hrabio.. Hrabia po chwili zagaduje: - A czy oddałaby mi się Pani za jednego dolara? Baronowa oburzona: - Ależ Panie Hrabio, za kogo mnie pan ma? Hrabia: - To już ustaliliśmy, teraz się targujemy?.

#pieniądze
ocena 94
ID: 9255 20.06.2017 · Sławek

Mąż przegląda akt ślubu. Żona pyta: - Czego tam szukasz? - Terminu ważności.

#małżeństwo
ocena 108
ID: 9242 20.06.2017

Poszła kobieta na rynek, a tam słyszy jak jeden z gości krzyczy:  - Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 złotych sztuka!  Zdziwiona podchodzi i pyta:  - Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 złotych! Oszalałeś pan czy co?  Facet na to:   - Ależ proszę pani, to są specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi takiego jednego, weźmie do domu, położy się i wypuści komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie miała...  - Panie, żarty pan sobie robisz, tresowany komar tez coś!  - Mowie pani, ze to szczera prawda, żaden kit. Zresztą jak się pani nie spodoba, to za komara zwracam pieniądze.  Myśli kobieta, a co tam 5 złotych nie majątek, zobaczymy. Facet zapakował jej komara do słoika.   Poszła kobieta do domu, rozebrała się wypuściła komara a ten uciekł i siadł na żyrandolu. Kobieta, cala napalona czeka, a tu nic!  Wkurzona dzwoni do sprzedawcy.  - Panie, co za kit! Miało być dobrze, a tu komar siedzi na żyrandolu i nic. Co to za tresowanie!  - Niemożliwe, coś musiała pani zrobić nie tak, za 5 minut do pani przyjadę.  Facet przyjeżdża i patrzy, faktycznie - kobieta leży na łóżku rozebrana, komar siedzi na żyrandolu...  Gość zrezygnowany, zaczyna rozpinać spodnie i mówi groźnie do komara:   - Ostatni raz ci kurwa pokazuje...

#pieniądze #sklep
ocena 104
ID: 9240 19.06.2017 · DZTW

- Co odbiera cygan przy ladzie w restauracji? - Apetyt

#restauracja
ocena 59
ID: 9237 19.06.2017 · DZTW

- Co jest zarośnięte, spocone i lata miedzy majtkami? - Bosman

ocena 34
ID: 9232 18.06.2017 · T-61

Sąsiadko, a mój mąż wziął trzydzieści złotych i poszedł na dziwki. Nie było go u pani?

#małżeństwo #sąsiedzi
ocena 56