Wypowiedź mistrzyni świata w pływaniu: - Wygrałam uczciwie, a jeżeli moje rywalki mają z tym jakiś problem, to mogą mi obciągnąć.
Wypowiedź mistrzyni świata w pływaniu: - Wygrałam uczciwie, a jeżeli moje rywalki mają z tym jakiś problem, to mogą mi obciągnąć.
Wilk zjadł babcię, założył jej koszulę nocną i położył się w łóżku. Nie wiedział, że dziadek pod prysznicem wziął już wiagrę.
Facet jedzie do Afryki. Wchodzi do knajpy i prosi o jakiś rzadki afrykański przysmak. Po dwóch minutach kelner przynosi...wodę.
Idzie wędkarz przez las z dwoma wiadrami pełnymi ryb, gdy nagle spotyka strażnika. - Udany połów. Mam nadzieję, że ma pan kartę wędkarza? - Nie mam, ale to są moje rybki z akwarium. - Rybki z akwarium? - Wpuszczam rybki do wiaderka, idę nad jezioro, wypuszczam je, żeby sobie popływały i kiedy je zawołam - wracają do wiaderek. Strażnik nie uwierzył, więc obaj idą nad jezioro. Wędkarz wypuszcza wszystkie ryby do wody i czeka. Mija piętnaście minut i nic. Zniecierpliwiony strażnik pyta: - No i co? Niech pan je woła! - Kogo? - Rybki! - Jakie rybki?
Dentysta schyla się nad pacjentem i ma zamiar rozpocząć borowanie, gdy nagle zastyga w bezruchu i pyta: - Czy mi się tylko wydaje, czy trzyma pan rękę na moich jądrach?? Pacjent spokojnym głosem: - To tylko taka mała asekuracja. Bo przecież nie chodzi o to, żebyśmy sobie ból zadawali... Prawda panie doktorze?
Staje nagi facet przed lustrem. Długo ogląda pomarszczoną, wymiętą, nieogoloną twarz, spogląda na zarośnięty jak u małpy tors, wystający brzuch, patrzy w swoje przekrwione, podkrążone oczy... Potem kieruje wzrok w bok lustra, gdzie widać odbicie leżącej w łóżku pięknej dziewczyny. Facet jeszcze raz spogląda na siebie i mruczy: - Kurczę, jak to możliwe, żeby aż do tego stopnia kochać pieniądze...
W szkole pani wywołuje Jasia do odpowiedzi ustnej. - Omów właściwości wody w stanie stałym. - Nie mogę proszę pani. - A to dlaczego? - Bo woda w stanie stałym to jest lód, a lód to bardzo śliska sprawa...
Jaś wita babcię (od strony mamy), która przyjechała w odwiedziny: - Dzień, dobry Babciu! Ale się tata ucieszy! Woła radośnie. - A to dlaczego, kochanie? - Bo przed chwilą powiedział, że tylko Ciebie brakuje nam do szczęścia.
Nie jesteś gruba! Jesteś po prostu łatwiejsza do zobaczenia.
Astronom mówi do swojej żony: - Kochanie, twój tyłek jest jak Jowisz. - Taki piękny? - Nie, gazowy gigant.
- Tato, co to jest dylemat? Ojciec się uśmiecha i mówi: - Synu, lepszego wytłumaczenia tego słowa nie znam: wyobraź sobie, że leżysz pośrodku wielkiego łóżka, z lewej strony masz piękną młodą dziewczynę, a prawej geja... do kogo obrócisz się tyłkiem?
Przybiega wnuczek do dziadka i krzyczy: - Dziadek, opowiedz historię wojenną! - Dobra smarku, siadaj i słuchaj. Tak więc... dawno temu, jak była wojna to przyszli do naszej wsi niemcy. Wyprowadzili wszystkich mężczyzn na polankę, a ich dowódca powiedział: - Tych z prawej rozstrzelać, a tych z lewej zerżnąć. - Dziadek, a tobie co zrobili? - Mnie rozstrzelali...
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych: - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić... Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Podchodzi do mamy i mówi: - Znam całą prawdę. I... dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi: - Znam całą prawdę. I dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie mówił matce. Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę. - Znam całą prawdę! - mówi z uśmiechem Jasio. Listonoszowi łzy naszły do oczu, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatę...
Do kolesia na ulicy podchodzi brudny, skacowany menel i mówi: - Panie, poratuj pan! Zbieram na jedzenie. Daj, pan, trochę grosza! - O, nie! Pewnie zaraz kupisz flaszkę, nie ma mowy! - Skąd! Ja już od dawna nie pije! - Taaak? To pewnie przegrasz w karty! - Panie, ja się brzydzę hazardem! - No to wydasz na kobiety! - Jaaa? Ja jestem wierny mojej babie, naprawdę jestem głodny... - Na to koleś: - No to jedziemy do mnie. Żona zrobi kolacje, zjesz z nami. - Menel próbuje do końca ściemniać i mówi: - Ale zobacz, pan, jak ja wyglądam, pańska żona mnie nie wpuści, daj pan kilka złotych i już sobie idę. - Jedziesz ze mną. Muszę pokazać żonie, co się dzieje z człowiekiem, który nie pije, nie gra w karty i jest wierny swojej kobiecie!
Chłopak i dziewczyna na parkingu za miastem. Jest późny wieczór. Chłopak zaczyna całować dziewczynę, ale ona go powstrzymuje: - Dobrze wiem, że powinnam ci to powiedzieć wcześniej, ale tak właściwie to jestem dziwką i za numer biorę stówę. Chłopak płaci niechętnie. Po sprawie i wypaleniu papierosa chłopak dalej siedzi na przednim siedzeniu i tylko gapi się w okno. - Dlaczego nie jedziemy? - Dobrze wiem, że powinienem ci to wcześniej powiedzieć, ale tak właściwie to jestem taksówkarzem i taksometr wskazuje trzy stówy.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się