ona: - Przyjeżdżaj do mnie. on: - Po co? ona: - Ty co, głupi jesteś? on: - Czemu? ona: - Rodzice na działkę pojechali... on: - Nie rozumiem, jeśli Twoi rodzice wyjechali, to czemu ja jestem głupi?
ona: - Przyjeżdżaj do mnie. on: - Po co? ona: - Ty co, głupi jesteś? on: - Czemu? ona: - Rodzice na działkę pojechali... on: - Nie rozumiem, jeśli Twoi rodzice wyjechali, to czemu ja jestem głupi?
Ojciec obserwuje córkę, która wraca z randki. - Masz oczko na prawej pończoszce. - Wiem. - Gdy wychodziłaś miałaś na lewej.
Idzie sobie facet przez pustynię. Ma jedzenie, wodę, wielbłąda... wszystko co potrzebne by przeżyć na pustyni. Ale nagle zachciało mu się seksu. - Co by tu bzyknąć? Wiem! Wielbłąda! Ale że wielbłąd był wysoki, gościu usypał sobie za nim kupkę z piasku. Już miał zaczynać, gdy... wielbłąd odsunął się do przodu. Stało się tak za drugim, trzecim, czwartym razem. Nagle gostek zauważył jak czołga się do niego naga kobieta. - Wędrowcze... za łyk wody zrobię dla ciebie wszystko... I gostek jej pomógł. Kobieta była piękna, zgrabna. - I... co mogę dla ciebie... zrobić? - Przytrzymaj mi tego cholernego wielbłąda...
Pani w szkole kazała narysować dzieciom coś, co kojarzy im się z jakimś utworem Beethovena. Ania narysowała księżyc. - A z czym Ci się kojarzy ten księżyc? Pyta nauczycielka. - Z Sonatą Księżycową proszę Pani. - Odpowiada Ania. Kasia narysowała kwiatki i słoneczko. - A to z czym Ci się kojarzy Kasiu? - Z Sonatą Wiosenną proszę Pani. - Bardzo dobrze Kasiu, mówi Pani nauczycielka. A Ty Jasiu, pokaż co narysowałeś. Pani patrzy na kartkę Jasia a tam narysowany wielki kutas. - Co to ma być? Pyta oburzona nauczycielka. To Ci się kojarzy z utworem Beethovena? - Tak. Odpowiada zadowolony Jaś. - Niby z jakim? - Pyta nauczycielka. - Dla Elizy proszę Pani. Dla Elizy.
- Tato, chyba jestem gejem. Nie jestem pewien. - Chodź, pokażę ci gejowskie obrazki i wtedy odpowiesz. - I jak? Podoba ci się? - Nie, to obrzydliwe. - Czyli nie podoba ci się widok współżyjących mężczyzn? - Z reguły podoba, ale nie jeżeli jesteś to ty i wujek Roman.
Rozmowa kumpli: - Podobno seks jest świetnym sposobem na sen. - Rzeczywiście. Moja zasypia, jak tylko o tym wspomnę...
- Wiesz, co zazwyczaj mówią do mnie kobiety, gdy pytam je o seks? - Nie. - Skąd wiedziałeś?!
Ojciec i syn siedzą przy stole: - Tato, może następnym razem będziecie z mamą trochę ciszej? - Co? - Nie wygłupiaj się. Wiem, co słychać, gdy ludzie uprawiają seks! - Ale ja wczoraj miałem nockę w robocie...
Pacjentka siedzi u dentysty, w ustach ma gaziki, lekarz dłubie jej w zębach. Nagle dzwoni telefon. Dentysta odbiera: - Halo, kto mówi? - Jak to, kto mówi?! Mąż! - A, mąż... Już kończymy. Żona tylko wypluje i zaraz oddzwoni.
W małżeńskim łożu: - Kochanie, wczoraj wieczorem byłeś jak ogier, jak huragan, jak nienasycony demon seksu, a dzisiaj? Dzisiaj nawet na mnie nie spojrzysz. - To przez moje zaniki pamięci. - Ach, biedaczku! Nie potrafisz dziś sobie przypomnieć jak to się robi? - Nieeee... to właśnie wczoraj zapomniałem, że jesteś moją żoną.
W poczekalni siedziała kobieta z dzieckiem na ręku i czekała na doktora. Gdy ten wreszcie przyszedł, zbadał dziecko, zważył je i stwierdził, że bobas waży znacznie poniżej normy. - Dziecko jest karmione piersią czy z butelki? - spytał lekarz. - Piersią - odpowiedziała kobieta. - W takim razie proszę się rozebrać od pasa w górę. Kobieta rozebrała się i doktor zaczął uciskać jej piersi. Przez chwile je ugniatał, masował kolistymi ruchami dłoni, kilka razy uszczypnął sutki. Gdy skończył szczegółowe badanie, kazał kobiecie się ubrać i powiedział: - Nic dziwnego, że dziecko ma niedowagę. Pani nie ma mleka! - Wiem - odpowiedziała - jestem jego babcia, ale cieszę się, że przyszłam.
Pani doktor nie może zasnąć - rozum walczy w niej z sumieniem. Sumienie: "Nie można spokojnie zasnąć, kiedy się zdradziło męża!" Rozum: "A to niby dlaczego! Jeśli maż wiecznie zajęty, nie ma czasu na seks, bo ciągle pracuje - to i święta by uległa. Dobrze zrobiłaś... "spij spokojnie, spij"... Sumienie: "Zdrada zdradzie nierówna! Kopulować z pacjentem - to naruszenie etyki lekarskiej!" Rozum: "Tak? A przypomnij sobie Zalewską z Polikliniki. Ona regularnie sypia z pacjentami i wszyscy są zadowoleni, wszystkim jest dobrze." Sumienie milknie. Kobieta zapada powoli w sen... Nagle - sumienie odzywa się nieśmiałym szeptem: "No, ale Zalewska nie jest weterynarzem!"
- Doktorze, czy może mi Pan przepisać coś na ręce? Cały czas się trzęsą. - Czy dużo Pan pije? - Nie. Więcej rozlewam...
Mężczyzna przychodzi do doktora i mówi: - Doktorze, bardzo mnie niepokoi fakt, że mój syn przespał się z taką jedną dziewczyną... i ona zaraziła go taką jedną, wstydliwą chorobą. - Niech przyjdzie do mnie, coś poradzimy - odpowiedział doktor. - Ale to jeszcze nie wszystko. Syn zaraził służącą! - Nieprzyjemna sytuacja. - I to jeszcze nie wszystko, doktorze. Służąca zaraziła mnie a ja żonę. - No patrz pan - wykrzyknął z oburzeniem doktor - jedna dziwka, a zaraziła tylu przyzwoitych ludzi!
U dentysty: - Ile kosztuje wyrwanie zęba? - 100 złotych. - 100 złotych za kilka minut pracy?! - Jeśli pan chce - mogę wyrywać powoli.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się