Najnowsze

strona 185 z 326

ID: 10374 08.04.2018

Nauczycielka w 3 klasie pyta dzieci kim chciałyby być. Jasiu powiedział, że seksuologiem. - Ależ Jasiu, Ty nawet nie rozumiesz co to znaczy! - Rozumiem. Seksuolog np. leczy obsesje seksualne. - Tego tym bardziej nie rozumiesz! - To wytłumaczę pani na przykładzie: Idą ulicą 3 panie i jedzą lody. Jedna liże loda, druga gryzie loda, trzecia ssie loda. Jak zgadnąć, która jest mężatką? - Jasiu! Do dyrektora! - Widzi pani - najłatwiej po obrączce. A to, co pani chodzi po głowie, to są właśnie obsesje seksualne.

#dzieci #jasiu #małżeństwo
ocena 217
ID: 10373 07.04.2018

Przychodzi Jasiu do taty i pyta: - Tato jaka jest różnica między kobietą, a mężczyzną? Tata odpowiada: - Synku! Mama ma numer buta 37, a ja 40! I sam widzisz Jasiu! Różnica tkwi pomiędzy nogami!

#jasiu #szkoła
ocena 109
ID: 10372 06.04.2018

Nauczycielka na języku polskim kazała dzieciom napisać zdanie z wyrazem "prawdopodobnie". Pierwsza zgłasza się Agatka i czyta: - Prawdopodobnie polecę samolotem do Egiptu z mamą. Potem zgłasza się Jurek: -Za dwa miesiące będzie zima i prawdopodobnie będzie padał śnieg. Nauczycielka widzi, że Jasiu bawi się małymi samochodzikami, więc kazała przeczytać mu jego zdanie. Jasiu czyta: - Mój tata idzie z gazetą do kibla. Prawdopodobnie będzie srał, bo czytać nie umie.

#dzieci #jasiu #kierowcy
ocena 107
ID: 10368 06.04.2018 · Pat

Idzie dwóch wariatów ulicą. Jeden z nich mówi: - Ty, patrz. Widzisz ten blok? - No widzę... - To jest blok w którym mieszkam.. A widzisz ten pokój na ostatnim piętrze? - No widzę... - To jest mój pokój. A widzisz tą piekna kobiete w tym pokoju? - No widzę... - To jest moja żona. A widzisz tego gościa który ją posuwa? - No widzę... - To jestem ja.

#małżeństwo #mieszkanie #psychiatra
ocena 48
ID: 10366 05.04.2018

Przychodzi Jasio w odwiedziny do dziadka. Nagle pod kominkiem spostrzegł skórę tygrysa. Mówi do dziadka: - Dziadku, dziadku, opowiedz mi jak to było z tym tygrysem! - Wybrałem się kiedyś do lasu. Wziąłem ze sobą strzelbę, tak na wszelki wypadek. Idę sobie, idę, wtem słyszę, a w krzakach czai się tygrys. No to ja PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu PACH, PACH, strzelam i uciekam, a on biegnie za mną i się ślizga. To ja znowu... - Kurczę, dziadku - przerywa Jasio - ale Ty odważny... Ja to bym się od razu zesrał ze strachu! - A jak myślisz bałwanie, na czym ten tygrys się ślizgał?

#emeryci #jasiu #szkoła
ocena 104
ID: 10364 04.04.2018

W piaskownicy: - Czy może pani powiedzieć synowi, żeby mnie nie udawał? - Jasiu, przestań robić z siebie idiotę.

#jasiu #szkoła
ocena 181
ID: 10363 04.04.2018

Dzieci w szkole miały napisać opowiadanie z morałem. Jasiu o dziwo zrobił zadanie, więc pani go wybrała. "A więc części ciała okrutnie się pokłóciły, bo kto ma rządzić? - My powinnyśmy być władcą, bo to my wszędzie chodzimy! - Mówiły nogi. - A my wszystko widzimy! - odpowiadały oczy. - My wszystko podnosimy! - Protestowały ręce. - To przecież ja wami władam !!! - Nie mógł nie odezwać się mózg. Nagle odezwał się tyłek. - Wszyscy w śmiech. - Skoro tak, to protest - Powiedział tyłek i przestał cokolwiek robić. Po jakimś czasie: nogi i ręce się powykręcały, oczy zrobiły się sine, a mózg przestał myśleć. Więc szefem został tyłek." Pani myśląc, że w tym opowiadaniu chodzi oto, że nie można nikogo wykluczać, nawet gdy ten ktoś zdaje się być niezbyt "fajny" pyta Jasia o morał. A Jasiu odpowiada: - Szefem może zostać tylko ten co gówno robi.

#dzieci #jasiu #praca
ocena 106
ID: 10362 03.04.2018

Młody i stary nauczyciel idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem: - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? - Nie synu, w dupie...

#praca #szkoła
ocena 272
ID: 10355 03.04.2018 · baumtraksler

Idzie jeleń z synkiem przez las i nagle zobaczyli stado saren. Młody jelonek nie wytrzymał: - Chodź tato, wyskoczymy nagle zza krzaków i jedną przelecimy! - Nie synku, zrobimy inaczej - podejdziemy powoli i przelecimy wszystkie...

ocena 108
ID: 10353 02.04.2018

Jasio przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora: - Pan się łapie w tej logice panie Profesorze? - Oczywiście, co za pytanie. - To ja mam taką propozycję panie Profesorze, zadam panu pytanie i jeśli pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jeśli pan odpowie wywala mnie pan na zbity pysk. - OK, niech pan pyta. - Co obecnie jest legalne, ale nielogiczne, logiczne ale nielegalne, a co nie jest logiczne ani legalne? Profesor nie znał odpowiedzi postawił Jasiowi 5 i woła swojego najlepszego studenta i pyta go o odpowiedź. Ten mu natychmiast odpowiada: - Ma pan 65 lat i jest pan żonaty z 25-letnią kobietą, co jest legalne, ale nielogiczne. Pana żona ma 20-letniego kochanka, co jest logiczne ale nielegalne. Pan stawia kochankowi swojej żony 5 chociaż powinien go pan wywalić na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne.

#jasiu #małżeństwo #studenci
ocena 193
ID: 10351 01.04.2018

Przychodzi babcia do urzędu skarbowego, złożyć PIT. Urzędniczka sprawdza i mówi: - Właściwie wszystko jest dobrze tylko brakuje Pani podpisu - Ale jak ja mam się podpisać? - No tak jak się Pani zawsze podpisuje. Babcia bierze długopis i pisze: - Całuję gorąco, babcia Aniela.

#emeryci #urząd
ocena 158
ID: 10350 01.04.2018

Pani nauczycielka przychodzi do domu Jasia i skarży się ojcu. - Pański syn gdy zapytałam ile to jest 2+2 on obiecał, że mnie przeleci. - Jasiu jest na zewnątrz zaraz go zawołam. Ojciec woła Jasia. - Jasiu! Czy to prawda, że obiecałeś pani nauczycielce, że ją przelecisz? - Tak, tato. - To co się szlajasz po ogrodzie? Już przyszła!

#jasiu #szkoła
ocena 148
ID: 10348 31.03.2018

Pijany facet wraca do domu. Żona zaczyna awanturę i wymownie pokazuje palcem na zegarek. Na co facet: - Wielkie halo! Zegarek! Jak mój ojciec wracał do domu, to matka na kalendarz pokazywała!

#alkohol #małżeństwo
ocena 253
ID: 10345 31.03.2018

Jasiu przychodzi smutny do domu, bo dostał pałę na geografii. Wkurzony ojciec zaczyna wypytywać synalka czego nie wiedział, na co on mówi, że nie wie gdzie jest Afryka. - Ty debilu, jak mogłeś nie wiedzieć gdzie Afryka!? - Taaak? To poszukaj jej, jak jesteś taki mądry. - Nawet mnie nie wnerwiaj i przynieś mapę Polski. Jasiu się zmieszał, ale przyniósł ojcu mapę i czeka na werdykt. Ojciec po 15 minutach się poddaje i mówi do syna: - Nie wiem, nie umiem tej Afryki znaleźć, ale to musi być gdzieś blisko, bo mam w pracy murzyna, a do domu jeździ na rowerze.

#jasiu #praca #szkoła
ocena 107
ID: 10341 30.03.2018

Mieszkam w bloku na 3 piętrze i pracuję na zmianę popołudniową. W pewną sobotę, starszy ode mnie sąsiad, około 40 lat, mieszkający piętro pode mną, z którym zawsze utrzymywałem dobre stosunki (dzień dobry i te sprawy), nawarczał na mnie, że dziennie przeze mnie chodzi niewyspany i wnerwiony, bo jak ja kładę się spać późno w nocy, a on w tym czasie już dawno śpi, to niby zrzucam z nóg laczki na podłogę i podobno robi to taki huk, że stawia go na równe nogi. Jako że staram się być kulturalny i utrzymywać dobre stosunki z sąsiadami to grzecznie przeprosiłem i powiedziałem, że postaram się poprawić. Chodząc po domu noszę takie gumowe laczki, może nieco ciężkie i rzeczywiście spadając robią trochę hałasu, ale nie sądziłem, że przenosi się to na niższe piętra. Od czasu tego wydarzenia, postanowiłem się z tym pilnować, jednak w poniedziałek po powrocie z pracy, kładąc się do łóżka ok. godziny pierwszej, znowu odruchowo zrzuciłem jeden laczek i jak huknął, to sobie przypomniałem o tej sytuacji, więc drugiego delikatnie położyłem na podłodze mając nadzieje, że nie obudziłem sfrustrowanego sąsiada. Wziąłem swojego laptopa sprawdziłem skrzynke mailowią i zobaczyłem jakiś film, który polecił mi znajomy z pracy po czym odłożyłem laptopa na szafkę nocną, napiłem się wody, zgasiłem światło i położyłem się spać. Leżąc wtulony w poduszkę i powoli zasypiając, myślałem o następnym dniu, obowiązkach, które na mnie czekają, o ważnym spotkaniu z szefem w pracy. Już prawie zasnąłem, gdy nagle słyszę jak sąsiad z dołu drze się na całe gardło: - Kurwa, panie zlituj się pan i zrzuć pan już wreszcie tego drugiego.

#mieszkanie #praca #sąsiedzi
ocena 229