Najnowsze

strona 185 z 325

ID: 10331 26.03.2018 · Grzegorz F.

Stanął facet przy ulicy, podniósł rękę, żeby zawołać taksówkę i w tym momencie zatrzymała się taryfa. - Perfekcyjnie trafiony moment! Identycznie jak Mirek - mówi taksówkarz. - Kto? - pyta pasażer. - Mirosław Woźniak... Jest to facet, który wszystko robił w samą porę. Podobnie jak nadjechałem w chwili kiedy pan podniósł rękę. Dokładnie tak wszystko wychodziło w życiu Mirkowi - jednym słowem idealnie. - Nikt nie jest idealny. - Ale w przypadku Mirka właśnie tak było. Był wspaniałej atletycznej budowy. Mógł wygrać Wielkiego szlema w tenisie. Mógł grać w golfa z profesjonalistami. Śpiewał jak słowik, tańczył jak gwiazda z Broadwayu. A jak grał na fortepianie! Był niesamowitym facetem. - No to rzeczywiście był wspaniałym człowiekiem. - Ale to jeszcze nic! Miał pamięć jak komputer. Pamiętał urodziny wszystkich których znał. Znał się na winach, do którego dania ma które zamówić oraz jakim widelcem jeść poszczególną potrawę. Umiał naprawić wszystko. Nie jak ja. Kiedy wymieniam bezpiecznik, pół ulicy zostaje bez prądu... Ale Mirosław Woźniak robił wszystko idealnie. - No niesamowity facet! - Zawsze wybierał najszybszą drogę przez miasto. Nie jak ja. Ja zawsze utknę w korkach... Ale Mirek nigdy się nie pomylił. Zawsze był idealnie ubrany, a buty miał zawsze idealnie wyglancowane. Był doskonałym człowiekiem! Nikt się nie może porównać z Mirosławem Woźniakiem. - Wyjątkowo ciekawa osoba. Jak go pan poznał? - Nigdy go nie poznałem, ale ciągle o nim słyszę. To były facet mojej żony.

#małżeństwo #programiści #taksówkarze
ocena 135
ID: 10327 25.03.2018

- Panie majster! Ruskie w kosmos polecieli! - Wszystkie? - Nie, tylko jeden. - To co mnie gówniarzu głowę zawracasz!

ocena 102
ID: 10325 26.03.2018

Turysta pyta, ile kosztuje przejażdżka łodzią po jeziorze Genezaret. - 500 dolarów - informuje przewoźnik. - To strasznie dużo - bulwersuje się turysta. - Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodził! - Nie dziwie się! Przy takich cenach...

ocena 158
ID: 10324 24.03.2018

W Warszawskim tramwaju pobito murzyna. Na komisariacie zeznają uczestnicy zajścia ? pierwszy poszkodowany murzyn: - Ja nic nie wiedzieć. Ja jechać sobie spokojnie autobusem, aż tu nagle dostać najpierw w twarz od jednego, a potem od drugiego. Zeznaje student : - No jadę sobie tramwajem i jadę. Nagle patrzę, a murzyn staje mi na nogę. Myślę sobie : to murzyn, pewnie zaraz zejdzie, dam mu minutę. Odczekałem minutę z zegarkiem w ręku, ale murzyn nie zszedł. Dałem mu jeszcze jedna minutę, potem kolejna i w ten sposób kilka minut minęło. W końcu nie wytrzymałem i walnąłem murzyna w ryj. Zeznaje trzeci świadek : - Jadę sobie tramwajem i widzę murzyna oraz studenta. Patrzę, a student co chwile zerka a to na zegarek a to na murzyna i w pewnym momencie jak mu nie przywali. Myślałem ze się w całej Polsce zaczęło.

#policja #studenci #szkoła
ocena 198
ID: 10322 23.03.2018

W szkole: - Proszę pani - mówi Jasio do nauczycielki. - Nie chcę panią straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: "Jeszcze jedna pała i ktoś dostanie wpierdol".

#jasiu #szkoła
ocena 299
ID: 10321 22.03.2018

- Tato, czy to prawda, że znaleźli mnie w kapuście? - Tak, a wczoraj za garażami, a przedwczoraj na przystanku. Musisz przestać chlać, synu!

ocena 241
ID: 10320 24.03.2018

- Tatusiu, czy Ocean Spokojny zawsze jest spokojny? - Co za głupie pytanie? Czy nie możesz pytać się o coś mądrzejszego? - Mogę. Kiedy umarło Morze Martwe?

#śmierć #wakacje
ocena 119
ID: 10319 24.03.2018

Jasiu na religii pyta księdza: - A lubi ksiądz królika? - Lubię. A co? - Bo mama mówiła, że da ksiedzu królika. Minęło trochę czasu, a ksiądz nie dostał obiecanego królika. Postanowił się upomnieć. Na lekcji religii pyta więc Jasia: - Jasiu i co z tym królikiem? - Eee... już nam wyzdrowiał.

#jasiu #religia #szkoła
ocena 58
ID: 10316 22.03.2018

- Czego nauczyłeś się dziś w szkole? - pyta mama Jasia. - Katechetka powiedziała nam, że iPhone to dzieło szatana. - Hmm, naprawdę? A dała na to jakiś dowód? - Oczywiście! Jak się go poleje wodą święconą, to przestaje działać!

#jasiu #szkoła
ocena 129
ID: 10315 22.03.2018

Jasiu pyta mamy: - Mamo, czy byłem planowanym dzieckiem? - Ojca spytaj. - Jakiego ojca? - No, właśnie.

#jasiu #szkoła
ocena 138
ID: 10312 21.03.2018

Spotyka się trzech przedstawicieli różnych religii i próbują dowieść , czyj Bóg jest najlepszy. Jak wiadomo miarą wielkości Boga są dokonane cuda. Tak więc zaczyna katolik i opowiada: - Jest pozar, pali się kościół, ogien sie rozprzestrzenia. Po straż zadzwonić nie można bo jest akurat strajk, woda w rzece wysłacha... więc co robić? Padam na kolana i zaczynam się modlić zarliwie. Bóg wysłuchał moich próśb, spadł deszcz i pożar został ugaszony... - No tak - powiada muzułmanin - twój Bóg jest wielki ale mój jeszcze większy. Idziemy kiedyś przez pustynię. Susza, żar leje się z nieba. Zapasy wody dawno się skończyły. Mysle czas umierać... Padam na twarz i modlę się z całego serca. I tu nagle cud. Za następną wydmą piekna cudowna oaza. Fontanny, strumienie, kobiety i wino... - Wasi Bogowie są naprawdę wielcy - mówi żyd. Ale powiadam wam, mój jest nawiększy. Jest sobota, szabas, mnie nic brudnego nie wolno dotknąć... ide sobie patrzę w tu w rynsztoku lezy taaaka wielka kupa pieniędzy. Aj waj uś... co robić? Padam na kola, zamykam oczy i modlę się żarliwie jak nidgy w zyciu. Otwieram oczy - a tu prawdziwy cud! Tam wszędzie sobota, a tylko w tym jednym miejscu środa...

#pogoda #religia #strażacy
ocena 100
ID: 10307 20.03.2018

Wchodzi zakonnica do baru i mówi: - Setkę czystej poproszę. Barman się zdziwił, ale nic, nalał. Po chwili zakonnica: - Jeszcze jedną Barman zdziwiony, co to, druga? Ale nic, leje. Po chwili zakonnica: - I jeszcze jedną. Na to barman nie wytrzymał: - Ależ siostro, czy to wypada? Na co zakonnica: - Ja to wszystko z miłosierdzia ludzkiego, bo nasza matka przełożona klasztoru ma od dwóch tygodni zatwardzenie, a jak mnie w takim stanie zobaczy, to się chyba zesra...

#alkohol #religia
ocena 152
ID: 10301 21.03.2018 · cavalcanti

Szedł raz Ewald ulicą i spotkał Fąfarową. - Dzień dobry pani Fąfarowa. Jaki piękny dzień mamy dzisiaj, a pani jaką ma piękną sukienkę... - Dzień dobry panie Ewaldzie. A widział pan kiedyś na mnie coś brzydkiego? - Tak, pana Kubala.

ocena 55
ID: 10298 20.03.2018 · BaronKLB

Pijany gość do kasjerki: - ale pani jest brzydka! - a pan jest pijany! - taa ale ja wytrzeźwieje...

#alkohol #sklep
ocena 171
ID: 10295 19.03.2018

Jasiu mówi do ojca: - Tato, masz dzisiaj takie małe zebranie rodziców w szkole. - Co masz na myśli, mówiąc "małe"? - No, ja, ty, wychowawczyni i dyrektor...

#jasiu #praca #szkoła
ocena 228