Chirurg do pacjenta: - Usunięcie tego gwoździa z pana głowy będzie kosztowało dwa tysiące. - Ale przecież ja mam ubezpieczenie w NFZ! - Na podstawie samego ubezpieczenia możemy go Panu lekko przygiąć, żeby nie przeszkadzał.
Chirurg do pacjenta: - Usunięcie tego gwoździa z pana głowy będzie kosztowało dwa tysiące. - Ale przecież ja mam ubezpieczenie w NFZ! - Na podstawie samego ubezpieczenia możemy go Panu lekko przygiąć, żeby nie przeszkadzał.
Kostnica. Patolog odkrywa prześcieradło i mówi: - Czy rozpoznaje pani swojego męża? - Tak, to on. A przy okazji, jakiego proszku do prania używacie, że to prześcieradło jest tak białe?
Wizyta kontrolna kobiety przy nadziei u ginekologa: - Ojciec będzie przy porodzie? - Nie sadzę, nie przepada za moim mężem.
Wchodzi żołnierz do gabinetu lekarza na SOR-ze. - Co panu jest? - pyta lekarz. - Mam czkawkę. - Czkawkę?! Ma pan CZKAWKĘ?! Pan sobie jaja robi?! Tu jest SOR, tu są nagłe przypadki! - A ja pracuję w patrolu saperskim i za chwilę jedziemy na robotę.
- Panie doktorze, czy są już moje wyniki? Umieram z ciekawości. - No, nie do końca z ciekawości.
- Zatem, szanowny pacjencie, komplikacji nie ma, za kilka dni można zdjąć opatrunek, a palec będzie dobry jak nowy. Jedyne co to wypiszę wam skierowanie na badanie do swojego kolegi. - A po co? Sami mówicie, że nie ma żadnych komplikacji, że dobrze się goi... - To to tak. Ale żeby sprawdzać palcem, czy wentylator się kręci... Tu badanie psychiatryczne jest wskazane
Przychodzi baba do lekarza: - Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z seksem... - A brom brała Pani dzisiaj? - A jeszcze żem dzisiaj nie brombrała.
Trzy zespoły naukowców dostały za zadanie określenie powodu, dla którego na żołędzi członka jest zgrubienie. Amerykanie wydali 2 miliony dolarów, zaangażowali najlepszych naukowców z uniwersytetów Ivy League i po roku nadesłali odpowiedź: - Zgrubienie ma za zadanie sprawiać mężczyźnie większą przyjemność podczas seksu. Francuzi wydali 5 milionów euro. Zatrudnili światowej klasy specjalistów z Sorbony. Po dwóch latach doszli do wniosku: - Zgrubienie członka powoduje u kobiety większą intensywność orgazmów. Trzech rosyjskich doktorantów przysiadło wieczorem przy wódce i fajkach, na które wydali 2500 rubli. Posiedzieli do świtu i stwierdzili: - To po to, żeby ręka się nie zsuwała.
Katechetka pyta się Jasia: - Jasiu, kiedy Adam i Ewa byli w raju? - Jesienią. - A dlaczego akurat jesienią? - pyta zdziwiona katechetka. - Bo wtedy dojrzewają jabłka.
Mama pyta się swego synka: - Jasiu, jak się czujesz w szkole? - Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja o niczym nie wiem.
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych: - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić... Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Podchodzi do mamy i mówi: - Znam całą prawdę. I... dostał 50 złotych z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu. Zachwycony biegnie szybko do ojca i mówi: - Znam całą prawdę. I dostał 100 złotych z zastrzeżeniem, żeby nic nie mówił matce. Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny. Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę. - Znam całą prawdę! - mówi z uśmiechem Jasio. Listonoszowi łzy naszły do oczu, rzucił listy na ziemie, rozłożył ramiona i wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia...
- Gdzie śpią wasi rodzice? - pyta się pani dzieci w szkole Na łóżku mówi Zosia, na kanapie mówi Staś, na sofie - powiedziała Maja - A twoi Jasiu gdzie śpią? - Moi to śpią na linie - Jak to na linie? - No bo mama, rano mówiła do taty: "Spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz"
W szkole na lekcji historii pani zadała dzieciom pytanie: - Dzieci kto wie coś o Napoleonie? Parę dzieci zgłosiło się, a wśród nich Jasiu. Pani nie dowierzała bo Jasiu zawsze taki spokojny, nigdy nie zgłaszający się - a teraz wręcz wyrywał się do odpowiedzi. Więc pani mówi: - No proszę Jasiu powiedz co wiesz o Napoleonie. A Jasiu jednym tchem: - Najtańszy napoleon jest w Czechach.
Dlaczego dzieci z Czarnobyla są mądre? Bo co dwie głowy to nie jedna.
Dzieci miały przynieść różne przedmioty związane z medycyną. Małgosia przyniosła skalpel, Tomek słuchawki i pani pyta się Jasia: - Jasiu co przyniosłeś? - Aparat tlenowy - A skąd go wziąłeś? - Od dziadka - A co na to dziadek - Hhyyyyyy...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się