Najnowsze

strona 162 z 326

ID: 11027 09.11.2018 · Empire91

Młody facet na wakacjach poznaje dziewczynę w klubie. Po dłuższej rozmowie i kilku drinkach przenoszą się do hotelu. Gdy już ma dojść do zbliżenia kobieta odpycha go i mówi: - Nie mogę, mam okres. - Nic nie szkodzi odpowiada facet. Po upojnej nocy mężczyzna budzi się sam w pokoju. Odkrywa kołdrę i widzi wielką plamę krwi, krzyczy: - O nie! Zabiłem ją... Podchodzi do lustra i przecierając usta mówi: -Zabiłem. Zabiłem i zjadłem!

#wakacje
ocena 60
ID: 11026 08.11.2018

Był sobie facet, którego od jakiegoś czasu strasznie bolała głowa. Na początku wytrzymywał, jechał na tabletkach, ale po jakimś czasie już nie mógł. Poszedł do lekarza. Ten go zbadał i mówi: - No cóż, wiem jak pana wyleczyć, ale będzie to wymagało usunięcia jąder. Ma pan bardzo rzadki przypadek naciskania jąder na podstawę kręgosłupa. Nacisk powoduje ból głowy. Jednym sposobem przyniesienia panu ulgi jest usunięcie jąder. Co pan na to? Facet zbladł i myśli. Jak to będzie bez jąder i w ogóle. Jednak doszedł do wniosku, że z takim bólem głowy to nie da rady żyć i postanowił "iść pod nóż". Mija kilka dni po zabiegu i głowa już go nie boli. Jednak czuł, że bezpowrotnie stracił coś ważnego. Postanowił sobie to, przynajmniej tymczasowo, zrekompensować nowym ubraniem. Wchodzi do sklepu i mówi: - Poproszę nowy garnitur! Sprzedawca zmierzył go wzrokiem i mówi: - Rozmiar 41? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca. Facet przymierzył i pasowało idealnie! - Może do tego nowa koszula? - Niech będzie. - Rozmiar 39? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca.. Gościu założył koszule i leżała jak ulał. - To może jeszcze nowe buty? - A niech będą nowe buty. - Rozmiar 44? - Tak, skąd pan wiedział? - To moja praca. Przymierza buty i są idealnie dopasowane. - No to może nowe slipki? - Jasne, przecież przydadzą mi się nowe slipki. - Rozmiar 36? - Ostatnio nosiłem 34. - Nie mógł pan nosić 34. Powodowałyby ucisk jąder na podstawę kręgosłupa i miałby pan cholerny ból głowy.

#lekarze #praca #sklep
ocena 183
ID: 11025 08.11.2018 · magik

Przychodzi żaba do lekarza: - Panie doktorze coś mnie jebie w stawie! - Podejrzewam raka - odpowiedział lekarz

#lekarze
ocena 140
ID: 11024 06.11.2018 · Mireczek

Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu. Gdy minął ciężki tydzień i nastał dzień wyjazdu, wstał o 4 rano, aby wyruszyć w drogę. Po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał godzinę, drugą godzinę, trzecią. Wreszcie spławik drgnął, a wędkarz szarpnął i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział: - No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania i co?! Gówno! Na to gościu: - A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, że przed I wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, którzy kochali się niesamowicie, ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że zginął na froncie i proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła! - Niesamowite - odparł wędkarz. - Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. Gdy przyjechał i dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się utopił! - To szokująca historia - powiedział wędkarz - ale co z tym gównem? - A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.

#wędkarze #wojsko
ocena 78
ID: 11022 07.11.2018 · egzemita

Żeby uatrakcyjnić lekcję historii pani zaprosiła do klasy kombatanta. Kiedy wszyscy rozsiedli się już wygodnie żołnierz rozpoczął barwną opowieść: - Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jemy sobie chleb, aż tu nagle - jeb, jeb, jeb! Pani zmieszała się nieco słysząc te słowa i mówi: - Panie kapitanie, ja też lubię piękny żołnierski język, ale wie pan, do dzieci trzeba trochę inaczej. - Dobrze, to zacznijmy jeszcze raz. Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jemy chleb z solą, a tu jak nie zapierdolą. - Przecież prosiłam! - Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jak to bywa na wojnie... - A tu jak nie pierdolnie! - Dokonczył za kombatanta Jasio - A chuj, poszliśmy w bój!

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 71
ID: 11020 05.11.2018 · Mireczek

Japończycy wynaleźli metodę zagęszczania alkoholu. Wyprodukowali wódkę 300% i aby ją przetestować udali się do Rosji. Spotkali chłopa, który ciągnikiem orał pole i zaproponowali mu: - Może chcesz darmowej wódeczki chlapnąć. Rolnik się zgodził. Wypił szklankę, drugą, siadł z powrotem na ciągnik i pojechał dalej, jakby nigdy nic. Za chwilę zatrzymał się, wyskoczył na pole, poturlał się po ziemi i wsiadł z powrotem. Japończycy postanowili sprawdzić co się stało: - Cóż to, niedobra wódka? Na co rolnik odparł: - Wódka w porządku, ale jak beknąłem, to mi się kufajka ogniem zajęła.

#alkohol #rolnicy
ocena 89
ID: 11018 07.11.2018 · Chris H.

Co się stanie, gdy skrzyżujesz ateistę ze świadkiem Jehowy? Ktoś puka do twoich drzwi bez powodu.

ocena 67
ID: 11017 06.11.2018 · magik

Spotyka się dwóch kolegów: - Co u ciebie słychać - A nic nowego, stara bida... - A co u ciebie? - Nooo, hmm, syn mi się urodził. - To pewnie żona szczęśliwa? - No nie wiem, właściwie jeszcze jej nie mówiłem...

#małżeństwo
ocena 170
ID: 11016 05.11.2018

Żona z kochankiem w łóżku, a tu do drzwi puka mąż, więc kobicina gołego kochanka upycha w szafie. Mąż zmęczony po pracy szybko kładzie się do łóżka i zasypia. Tymczasem kochanek okryty futrem wypełza z szafy. Mąż się budzi: - Kto tam? - Mol... - A futro? - Aaa, zjem w domu...

#małżeństwo #praca #zdrada
ocena 62
ID: 11014 04.11.2018

Rozmowa dwóch studentów: - Jeżeli dziekan nie odwoła swoich słów to jutro wypierdalam z tej uczelni! - Jak to? A co on takiego powiedział? - Wypierdalaj z tej uczelni!

#studenci #szkoła
ocena 144
ID: 11013 03.11.2018

Na stołówce studenckiej dosiada się młody studencik do stołu przy którym je obiad pan docent. - Orły nie przywykły jadać z prosiętami... - stwierdza spokojnie docent wachlując łyżką zupę. - O przepraszam panie docencie! - stwierdza student zabierając swój talerz i dodając - już odfruwam!

#restauracja #studenci #szkoła
ocena 166
ID: 11012 03.11.2018 · Mireczek

Fred był wiernym chrześcijaninem i znalazł się w szpitalu, bliski śmierci. Rodzina wezwała pastora, by został z nimi. Pastor stanął przy łóżku. Stan Freda wyraźnie się pogorszył i gorączkowo gestykulował o coś do pisania. Duchowny miłosiernie wręczył mu długopis i kartkę, a Fred ostatniem sił, pośpiesznie napisał coś na kartce po czym wyzionął ducha... Pastor pomyślał, że nie będzie dobrze, jeśli teraz odczyta notatkę, więc włożył ją do kieszeni. Na pogrzebie, kiedy pastor kończył kazanie, wyjął kartkę napisaną przez Freda... - Wiecie, Fred wręczył mi tuż przed śmiercią karteczkę. Nie czytałem jej, ale znając Freda, zostawił tam słowo natchnienia i otuchy dla nas wszystkich. Wyjął kartkę i przeczytał: - Chuju, stoisz na mojej rurze tlenowej!

#lekarze #śmierć
ocena 135
ID: 11010 02.11.2018

Ile żyje dżdżownica złapana przez wędkarza? - Dwa dni z hakiem.

#wędkarze
ocena 99
ID: 11009 02.11.2018 · Tom2000

Co by było, gdyby Trzej Królowie okazali się być Trzema Królowymi? - Po prostu spytałyby o drogę. - Dotarłyby w porę. - Pomogłyby przy porodzie. - Wysprzątałyby stajenkę. - Przyniosłyby przydatne prezenty. - ... i coś do jedzenia. Ale... co by powiedziały w drodze powrotnej? Zaraz po opuszczeniu Betlejem... - Widziałyście, jakie sandały Maryja założyła do swojej tuniki? - Ten mały nic a nic nie jest podobny do Józefa... - Jak oni mogą wytrzymać z tyloma zwierzakami? - ... a ich osiołek jest już całkiem na wyczerpaniu... - Mówią, że Józef jest bezrobotny. - Chciałabym tylko wiedzieć, kiedy oddadzą garnek, w którym przyniosłyśmy łazanki. - Dziewica? Koń by się uśmiał. Ja znam Maryję jeszcze z uczelni.

#konie #studenci #zwierzęta
ocena 103
ID: 11008 31.10.2018 · Mireczek

Trzech nauczycieli za czasów PRL chciało wyjechać za granicę, ale potrzebne im były zaświadczenia od milicji, że mogą opuścić granicę. Poszli więc na komendę i wchodzą po kolei. Pierwszy wszedł nauczyciel z podstawówki i za chwilę wychodzi. Pozostali od razu pytają czy dostał pozwolenie. On na smutny odpowiada, że nie dostał. Wchodzi drugi nauczyciel z liceum. Za chwilę wraca i ta sama sytuacja: nie dostał. Wchodzi trzeci nauczyciel ze szkoły specjalnej. Nie ma go z pięć minut. W końcu wychodzi zadowolony, że dostał pozwolenie. Koledzy zdziwieni pytają się jak on to zrobił, a on na to mówi tak: - Podszedłem do milicjanta, położyłem mu podanie na biurku i mówię mu: - Tu podpisz i jeszcze tu i tu, tak jak cię w szkole uczyłem

#praca #szkoła #urząd
ocena 259