Najnowsze

strona 153 z 340

ID: 11494 19.04.2019

W święta wielkanocne baba idzie do kościoła aby się wyspowiadać. Patrzy a jej koleżanka chodzi dookoła kościoła. Zaczepia ją i się pyta: - Hej dlaczego tak chodzisz wokół kościoła? Koleżanka odpowiada: - No bo tyle razy co zdradziłam męża tyle razy muszę obejść kościół dookoła. Baba na to: - Aaa, to ja może zajdę po rower.

#małżeństwo #religia #święta
ocena 85
ID: 11493 19.04.2019

Zajączek, niedźwiedź, wilk i lis grają w karty. Lis oszukuje. Po pewnym czasie niedźwiedź wstaje i mówi: - Ktoś tu oszukuje! Nie będę pokazywał palcem, ale jak strzelę w ten rudy pysk...

#zwierzęta
ocena 94
ID: 11492 18.04.2019 · Alusia

- Kochanie, a co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie? - Daj spokój! Po co mamy sobie psuć święta?

#małżeństwo #święta
ocena 83
ID: 11491 18.04.2019

Żona do męża: - A pamiętasz ten film "Nagi instynkt"? Tę scenę, w której Sharon Stone rozkłada nogi? - Oczywiście, że pamiętam. - Ale jajek kupić zapomniałeś...

#małżeństwo
ocena 143
ID: 11490 17.04.2019

Do rodziny Fąfary przyjechała teściowa. Stęskniony za babcią Jasio próbuje usiąść na kolanach. - Jasiu, usiądź obok mnie na krzesełku. - Dlaczego? - Bolą mnie nogi. Musiałam z dworca iść na piechotę. - Jak to na piechotę? Przecież tata powiedział, że babcię diabli przynieśli.

#emeryci #jasiu #szkoła
ocena 114
ID: 11489 16.04.2019

Ucieka misjonarz przed lwem. Widząc, że nie ma szans, pada na kolana i modli się: - Panie, jeśli taka jest Twoja wola, spraw, aby w tej bestii obudziła się dusza gorliwego chrześcijanina! Nagle lew pada na kolana, składa łapy do modlitwy i mówi: - Pobłogosław Panie te dary, które spożywać będziemy.

ocena 121
ID: 11488 16.04.2019

Wraca podpity Kowalski i od progu woła: - Za trzy minuty widzę na stole obiad i pół litra! - Jak to?! - protestuje żona. - Co takiego?! - wtóruje teściowa. - A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie? Zjadł, wypił i mówi: - A teraz przelecę teściową! - Jak to?! - krzyczy żona. - Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się teściowa.

#alkohol #kowalski #małżeństwo
ocena 68
ID: 11487 17.04.2019 · narciasz

Dwie siostry zakonne - Matematyka i Logika przechadzają się po parku blisko klasztoru. Jest późno i zaczyna się ściemniać. Siostra Matematyka: Zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi. Co on może od nas chcieć? Siostra Logika: To logiczne, chcę nas zgwałcić! SM: O Boże, o Boże, zbliża się do nas, dogoni nas za 2:18m. Co robimy?! SL: Jedyne logiczne rozwiązanie to przyśpieszyć kroku. SM: O Boże, o Boże, to nic nie dało! SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyśpieszył. SM: O Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1:44m! SL: Jedyne logiczne rozwiązanie, to się rozdzielić: ty idź na prawo, ja na lewo. Logicznie rzecz biorąc, nie może iść za nami obiema. Mężczyzna decyduje się iść za siostra Logika. Siostra Matematyka dociera do zakonu całą i zdrowa, ale bardzo zaniepokojona o Logikę, która wraca kilka minut później. SM: Siostro Logiko, o Boże dzięki, o Boże! Opowiadaj, opowiadaj co się stało?! SL: Logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie. SM: Tak, tak wiem, a potem? SL: Zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak samo robił on. SM: Tak, tak, a potem? SL: Zgodnie z logika, dogonił mnie. SM: O Boże, o Boże, i co zrobiłaś? SL: Jedyna logiczną w tej sytuacji rzecz: podciągnęłam habit do góry! SM: O Boże, o mój Boże! A on? SL: Zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie! SM: O Jezus Maria! I co się stało? SL: Logiczne! Siostra z podkasanym habitem ucieka szybciej niż goniący mężczyzna z opuszczonymi spodniami.

ocena 101
ID: 11486 15.04.2019

Trzy blondynki zginęły w wypadku samochodowym. Po śmierci stają przed bramą niebios. Święty Piotr wita je słowami: - Możecie dostać się do nieba, jeśli odpowiecie na jedno proste pytanie religijne. Pytanie brzmi: co to jest Wielkanoc? Pierwsza blondynka odpowiada: - Wielkanoc to takie święto, kiedy odwiedzamy groby naszych bliskich... - Źle! Odpowiada Święty Piotr. Nie przestąpisz bram królestwa niebieskiego, bezbożna ignorantko! Odpowiada druga blondynka: - Ja wiem! To takie święto, kiedy stroi się choinkę, śpiewa kolędy i rozdaje prezenty! Święty Piotr załamany wali głową we wrota do niebios, a następnie patrzy z nadzieją na trzecią blondynkę. Ostatnia blodnie uśmiecha się spokojnie i nawija: - Wielkanoc to święto zmartychwstania Jezusa Chrystusa, który został ukrzyżowany przez Rzymian. Po tym, jak oddał życie za wszystkich ludzi, został pochowany w pobliskiej grocie, do której wejście zostało zamknięte głazem. Trzeciego dnia Jezus zmartwychwstał... - Świetnie! Wykrzykuje Święty Piotr, wystarczy, widzę, że znasz Pismo Święte! Blondynka nawija śmiało dalej: - ... zmartwychwstał i tak historia powtarza się co roku, Jezus w czasie Wielkanocy odsuwa głaz i wychodzi z groty, patrzy na swój cień i jeśli go zobaczy, to zima będzie sześć tygodni dłuższa...

#blondynki #kierowcy #niebo i piekło
ocena 67
ID: 11484 14.04.2019 · Amin

Kobieta u psychiatry: - Panie doktorze, mam ogromny stress i strasznie się przejmuję, że moje dziecko w nocy wypadnie z łóżeczka a ja nie usłyszę! Psychiatra: - Niech Pani zwinie dywan..

#dzieci #lekarze #psychiatra
ocena 73
ID: 11483 14.04.2019

Słyszałam, że się rozwiodłaś: - Tak, traktował mnie jak psa! - To znaczy? - Chciał żebym była mu wierna!

#psy #zwierzęta
ocena 123
ID: 11481 13.04.2019

Mój syn chciał wiedzieć, jak to jest być żonatym... Powiedziałem, aby zostawił mnie w spokoju, a kiedy tylko to zrobił - zapytałem dlaczego mnie ignoruje!?

#małżeństwo
ocena 93
ID: 11480 12.04.2019

Czym się różni kaczka od teściowej? - Kaczka zasra całe podwórko, teściowa całe życie.

#teściowa
ocena 71
ID: 11477 11.04.2019 · baumtraksler

Dwaj menele Heniek z Mietkiem jak zwykle szwendali się po dworcu w Katowicach. Dwie zakonnice próbowały ich wyminąć z wyraźnym obrzydzeniem: - Widzisz tych dwóch? Oni chyba nigdy w życiu nie widzieli prysznica! Kiedy zakonnice już poszły Mietek pyta Heńka: - Słuchaj, co to właściwie jest ten prysznic? - Nie wiem, ja jestem niewierzący.

#religia
ocena 91
ID: 11473 09.04.2019

Autobus z wycieczką zbliża się do granicy. - Piwo! Siku! ? po raz któryś z rzędu rozweseleni pasażerowie zmuszają kierowcę do zatrzymania. Po dłuższej chwili, gdy już z powrotem zajęli miejsca w autokarze, kierowca pyta głośno: - Czy kogoś wam nie brakuje? Cisza. Po przekroczeniu granicy do kierowcy podchodzi mężczyzna i lekko bełkocząc mówi: - Nie ma mojej żony... - No przecież ? wścieka się kierowca ? przed odjazdem pytałem, czy kogoś wam nie brakuje! Na to facet: - Ale mi jej nie brakuje. Mówię tylko, że jej nie ma...

#alkohol #kierowcy #małżeństwo
ocena 163