Druhna złapała na weselu taką wiązankę, że wenerolog oniemiał.
Druhna złapała na weselu taką wiązankę, że wenerolog oniemiał.
Na sali sądowej: - Czy oskarżony dawał świadkowi narkotyki? - Nie dawałem! - A żona oskarżonego dawała? - A dalej mówimy o narkotykach?
Wpada żona prezesa do jego gabinetu, a tam prezes siedzi za biurkiem, a spod biurka wystaje para damskich nóg. - A co tu się, do cholery, wyrabia?! - Cichooo... To Cyganka. Kamienie nerkowe usuwa...
- Żeby zasnąć, liczę dziewczyny, z którymi się przespałem. - A czemu nie owce? - Oj tam, raz się zdarzyło...
- Wkurwiają mnie klienci, co tylko przyjdą, popatrzą, obmacają towar i wyjdą nic nie kupując. - Stary, a co ja mam powiedzieć? Cztery córki w domu...
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi do drugiego: - Słuchaj stary, nie wiem co mam zrobić, mój kot załatwia mi się na dywan. - Jak to? - No, załatwia się na dywan, potem jeździ tyłkiem po podłodze i rozsmarowuje to wszędzie, nie wiem już co mam robić. Może ty byś coś poradził? - Wiesz co, zwiń dywan i oklej podłogę papierem ściernym. Spotykają się ponownie po dwóch tygodniach. - No i jak? - pyta pomysłodawca. - O człowieku, rewelacja! Jak kocisko rozpędziło się w przedpokoju, to do lodówki już tylko oczy dojechały!
Sprawa rozwodowa, sędzia pyta kobietę: - Proszę pani, co pani nie odpowiadało w domu? - Wszystko odpowiadało - mówi kobieta. - Jest bardzo ładny i poza miastem. O ile dobrze pamiętam, to jest tam też 10 hektarów gruntu. Sędzia nie daje za wygraną: - Pani mnie źle zrozumiała. Ja pytałem na jakiej podstawie? - Oj, solidnej, Wysoki Sądzie. Żelbeton i to na 4 metry w ziemię? Sędzia z lekka podłamany: - Ale ja pytałem jakie są wasze stosunki. - Oj, bardzo dobre, Wysoki Sądzie. Mamy mnóstwo przyjaciół, a co piątek chodzimy grać w brydża. Sędzia już dość mocno podirytowany: - Proszę panią, że się tak pospolicie wyrażę, czy coś w państwa małżeństwie nie grało? - Co prawda mamy dwie wieże hi-fi, fortepian, pianino, ale z reguły to nie słuchamy muzyki? ale sprzęt jest w jak najlepszym stanie. W końcu sędzia nie wytrzymuje: - Na boga kobieto! Czemu chcesz tego rozwodu!?!? - Ooo, to nie ja chcę rozwodu tylko mój mąż. Mówi, że nie może się ze mną dogadać?
Polak, Rusek i Niemiec siedzieli w więzieniu. Rusek podchodzi z kawałkiem słoniny w ręku do Niemca: - Chcesz? A Niemiec myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. - Nie chce. Rusek podchodzi z tą słoniną do polaka: - Chcesz? A Polak myśli: W zamian będzie chciał mnie wyruchać. Ale zjem słoninę i będę miał siłę w rękach i się obronie. - Chcę. Polak zjadł słoninę, a Rusek do niego: - Zjadłeś? - Zajdlem. - Masz siłę w rękach? - Mam - To przytrzymaj mi Niemca.
- Małgosiu, podobno bardzo nieładnie przeklinasz w piaskownicy. - To nieprawda, a kto tak babci powiedział? - Ptaszki mi wyćwierkały. - A ja te kurwy chlebkiem karmiłam...
Wpada do sklepu młoda, piękna, blond niewiasta: - Niech mi Pani sprawdzi czy te 200 zł jest prawdziwe czy fałszywe? - Fałszywe! - Kurwa, zgwałcili mnie!
Pani pyta Jasia: - Jasiu powiesz jakieś zdanie w trybie oznajmującym? - Koń ciągnie wóz. - Brawo! A teraz przekształć to zdanie tak aby było zdaniem rozkazującym. - Wio!
Dawniej ludzie bali się zostać z gołym tyłkiem, dzisiaj to droga do sukcesu.
Tonie statek. Jakiś facet, roztrącając pozostałych, przepycha się do szalupy. - Niech pan poczeka, na statku zostały jeszcze kobiety! - zatrzymuje go marynarz. - Panie, daj mi pan spokój, nie mam teraz głowy do seksu!
Fąfara i Kubal szli razem ulicą i nagle zobaczyli, że z przeciwnej strony zbliża się dwóch dresiarzy. Mówi Fąfara do Kubala: - Wiesz, może przejdźmy na drugą stronę bo ich jest dwóch a my sami...
Stoi żona przed lustrem i mówi do męża: - Kotku, prawda, że nie wyglądam na swoje 33 lata? - Oczywiście, że nie, kochanie! Już dawno nie...
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się