- Ktoś włamał się na moje konto. - A jakie miałeś hasło? - Data urodzenia węgierskiej królewny, świętej Kingi. - Czyli? - 1234 rok.
- Ktoś włamał się na moje konto. - A jakie miałeś hasło? - Data urodzenia węgierskiej królewny, świętej Kingi. - Czyli? - 1234 rok.
Dwóch małych chłopców ukradło sąsiadowi torbę pomarańczy. Stwierdzili, że muszą pójść w jakieś ustronne miejsce i tam podzielić się łupem po równo. Poszli więc na pobliski cmentarz. Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza, z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcy stwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo. Kilka minut później pijany mężczyzna, przechodząc obok cmentarza, usłyszał: - Jeden dla mnie, jeden dla ciebie. Jeden dla mnie, dla ciebie... Od razu wytrzeźwiał i ile miał sił w nogach pobiegł do kościoła, który był nieopodal cmentarza. - Ojcze, proszę ze mną. Bądźmy świadkami tego, jak Bóg i Szatan dzielą ciała i dusze na cmentarzu! Przerażeni pobiegli do bramy cmentarza i zaczęli nasłuchiwać: - Jeden dla mnie, jeden dla ciebie, jeden dla mnie i jeden dla ciebie. Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi: - A co z tymi przy bramie?
- Szeregowy, dlaczego macie niewypastowane buty? - Chuj to pana obchodzi, panie sierżancie! - Co!? Dlaczego kurwa, macie niewypastowane buty!? - Pasta mi się skończyła, panie sierżancie! - Chuj mnie to obchodzi!!! - No przecież mówiłem...
Policjant: Gdzie pan był wczoraj pięć po ósmej wieczorem? Podejrzany: Punktualnie o ósmej wszedłem do łóżka uprawiać z żoną seks. Żona podejrzanego: Potwierdzam. Ale swoją drogą, kochanie, sama jestem ciekawa, gdzie byłeś pięć po ósmej.
Siedzę z dziewczyną i teściami przed telewizorem. Pokazują jakąś kobietę. Mówię: - Kurde, twarz znajoma! - To znana aktorka porno! - odpowiada teść. No i obydwu nam głupio się zrobiło.
Babeczka u ginekologa: - Ostrożnie, jestem dziewicą! - Ja tu żadnego dziewictwa nie widzę... - To może od tamponu straciłam. - Pani powie temu swojemu tamponowi, że jest pani w ciąży.
- Jadźka, mój mąż jest taki agresywny za kierownicą, a twój taki spokojny. Co ty mu dajesz?! - Daję.
- Hej, mała, uprawiasz seks za pieniądze? - W życiu! - To świetnie się składa, bo nie mam przy sobie ani grosza.
Dzwoni telefon wczesnym ranem. Nowy Rok. Obudzony facet odbiera i słyszy pytanie: - Klinika? - Pomyłka, to prywatne mieszkanie Za krótką chwilę znowu dzwoni telefon i głos w słuchawce powtarza: - Klinika? - Nie! To prywatne mieszkanie!!! - Ziutek, no co ty kumpla nie poznajesz? Ja się pytam czy wypijemy klinika nad ranem?!
- Jaki pan ma plany na nowe tysiąclecie? - Dość skromne, przez jego większość będę nieżywy.
Stare, dobre małżeństwo wspomina odległe, ale jakże miłe czasy. - Patrz, kochany, śnieżek pada. A pamiętasz, jak kiedyś w zimie zrobiłam ci na mrozie laskę? - Nie pamiętam, Grażyna. - No, w krzakach... z połykiem. - Grażyna, nie pamiętam. - Kuśka twoja najpierw malutka taka była, a potem rosła i rosła... - Nie pomnę. Kiedy to było? - Jak Jaruzelski stan wojenny ogłosił. W 1981. - Taaaa... We wojsku wtedy, Grażyna, byłem. W Supraślu, kurwa!
Pokłócił się mąż z żoną i wysłał ją do diabła. A diabeł ją wziął i zabrał do piekła. Pożył sobie mąż bez żony miesiąc i zatęsknił. Wezwał diabła i mówi: - Oddawaj żonę! - Oddam, jak ją trzy razy rozpoznasz - postawił warunek diabeł. - Dobra. Prowadzi go diabeł do piekła, do wielkiej sali. A tam mnóstwo gołych bab w szeregu, z tyłkami wypiętymi do widza. Facet raz przeszedł obok, rozpoznał żonę. Diabeł zgasił światło, szast-mach i nowy szereg. A facet znów rozpoznał żonę. Podobnie po raz trzeci. Diabeł uwolnił żonę, odprowadza oboje i podpytuje męża: - Słuchaj, powiedz mi, jak ci się to udało, a obiecuję, że do siebie cię nie wezmę po śmierci. - To proste - mówi facet. Idę wzdłuż szeregu gołych dup - stoi, tylko przy mojej babie opada.
- Słuchaj, zdarzało ci się iść do łóżka z brzydką kobietą? - Iść to może nie, ale przy kilku się już obudziłem!
- Wczoraj byłem na grillu u siostry na wsi i czuję się jak nowo narodzony. - Co masz na myśli? - Znaleziono mnie nagiego w kapuście.
Na lekcji religii ksiądz mówi do dzieci: - Narysujcie dzieci aniołka. Wszyscy rysują aniołki z dwoma skrzydełkami, a Jasio z trzema. - Jasiu, widziałeś aniołka z trzema skrzydełkami? - pyta ksiądz. - A ksiądz widział z dwoma?
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się