Najnowsze

strona 119 z 340

ID: 12687 06.08.2020 · Joe

Grupa turystów z przewodnikiem spaceruje po Paryżu. Przewodnik mówi: - Właśnie przechodzimy obok słynnego paryskiego burdelu. - Dlaczego obok?!

ocena 100
ID: 12685 05.08.2020

Nic tak nie podnosi morale w biurze wczesnym rankiem, jak dwie viagry wrzucone do dzbanka z kawą.

#jednolinijkowce #praca
ocena 189
ID: 12684 05.08.2020

Spotykają się dwie przyjaciółki: - Wiesz, wczoraj przespałam się z mężem Nataszy. - No i? Jaki on jest?! - Pierwsza klasa. W ogóle nie rozumiem, jak ona może go zdradzać. - Widzisz, dawno ci mówiłam, że on jest lepszy w łóżku od twojego starego, a ty mi nie chciałaś wierzyć...

#małżeństwo #zdrada
ocena 96
ID: 12680 03.08.2020

Żona pyta męża: - Czy ty czasem po cichu nie dorabiasz sprzątając? - Co ci odbiło?! - Znowu widziano cię z jakąś szmatą!

#małżeństwo
ocena 60
ID: 12679 03.08.2020

Orgietka. Czterech facetów, jedna panna. Jeden facet posuwa pannę z przodu, jeden z tyłu, jeden w paszczu. Czwarty stoi obok i się niecierpliwi. W końcu pyta: - Hej, może kogoś zmienić? - Mnie zmień - odpowiada dziewczyna.

ocena 85
ID: 12671 31.07.2020

Słyszałem, że seks pod prysznicem jest świetny. I tu pytanie do was, co robicie, żeby nie zamoczyć laptopa?

#jednolinijkowce
ocena 61
ID: 12670 31.07.2020

Wspomina dwóch starych Niemców: - A w 1945 to ściągnąłem pilota na ziemię łopatą! - Tak z nieba? - Nie, z siostry.

ocena 77
ID: 12669 30.07.2020

- Doktorze, z moim penisem jest chyba coś nie tak. Jak tylko zdejmuję bokserki przed seksem, moja żona się z niego śmieje. - Nie ma się co martwić, to dość powszechne. - Naprawdę? - Tak, ona na wszystkich tak reaguje.

#lekarze #małżeństwo
ocena 122
ID: 12668 29.07.2020

Nic tak nie podnosi nastroju w biurze wczesnym rankiem, jak dwie viagry wrzucone do dzbanka z kawą.

#jednolinijkowce #praca
ocena 166
ID: 12665 28.07.2020 · Werqa

W klasie Jasia miała odbyć się wizyta dryektora. Z racji tego, że Jasio był bardzo niegrzeczny i wulgarny, jego wychowawczyni bardzo się bała, że zrobi coś złego przed dryektorem. Dała mu więc wiaderko i łopatkę i zaprowadziła do piaskownicy. Podczas lekcji dryektor zadawał dzieciom zagadki o zwierzętach. - Dzieci, jakie zwierzę jest bardzo duże i szybko biega? - Koń! - Odpowiadają dzieci. - A co jest małe i tworzy pajęczyny? - To pająk! - A co jest małe, zielone i skacze? W tym momencie Jasio wchodzi do klasy. - Żaa Żaa - zaczyna Jasiu - Tak tak Jasiu, dokończ - odpowiada wychowawczyni. - Żajebali mi wiaderko.

#dzieci #jasiu #konie
ocena 84
ID: 12659 25.07.2020

Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu na oko 12-letni chłopiec z papierosem w ustach i butelką piwa w ręku. Na kanapie za jego plecami leży naga prostytutka. - Aaaaa, dzień dobry, młody człowieku. Czy tatuś albo mamusia są może w domu? - wyjękuje zszokowany domokrążca Chłopiec patrzy na niego nieco zaskoczony i mówi: - A jak ci się kurwa, wydaje?

#alkohol #papierosy
ocena 93
ID: 12657 23.07.2020

Miejsce akcji: burdel. Przychodzi klient. Burdelmama pyta: - Jakie jest pana życzenie? - Chciałbym waszą najgorętszą dziewczynę! Ma być tak, żeby wszystko wokół wirowało! Tak, żebym nie wiedział, gdzie jestem, kim jestem, gdzie mam ręce i gdzie nogi! Burdelmama pomyślała chwilę, woła jedną dziewczynę i mówi do niej: - Róża... Pan chce cię wydupcyć w pralce.

ocena 81
ID: 12655 22.07.2020

Marina cała w łzach dzwoni do przyjaciółki: - Swietłana, wyobraź sobie, przyszłam dziś wcześniej niż zwykle do domu, a mąż w sypialni zabawia się z jakąś dziwką! - A ty teraz jesteś w domu? - Tak, siedzę w kuchni i czekam, kiedy wyjdą z sypialni. Swietłana rozłącza rozmowę i mówi szeptem: - No to chuj bombki strzelił... - Kto dzwonił? - Twoja żona.

#kuchnia #małżeństwo
ocena 91
ID: 12654 22.07.2020

- Spałeś ze swoją żoną przed ślubem? - Nie, a ty? - Ja spałem, ale wtedy jeszcze nie wiedziałem, że się z nią ożenisz.

#małżeństwo
ocena 114
ID: 12650 21.07.2020

Rabinowicz zaszedł do burdelu. Burdelmama wyprowadziła panny i prosi Rabinowicza wybierać. - Ja wybiorę tę, która będzie się ze mną kochać po żydowsku - odpowiada Rabinowicz. Panny nerwowo spoglądają na siebie, w końcu mówią: - My umiemy normalnie, po francusku, niektóre mają warunki na hiszpańskie akcje, ale po żydowsku to nie wiemy... - Ha, trudno, idę do konkurencji. Nagle jedna dziewczyna wychodzi z tylnego rzędu: - Ja umiem po żydowsku. Poszli do pokoju, dziewczyna mówi do klienta: - Skłamałam wam, ja nie umiem po żydowsku. Ale czasy ciężkie, konkurencja ostra... Ja z wami to normalnie zrobię, za pół ceny... - O, i to, moje dziecko, jest właśnie po żydowsku!

#dzieci
ocena 139