- Tato, czy ja jestem adoptowany? - pyta rudy chłopczyk. - Byłeś - odpowiada tato. - Jak to byłem? - No byłeś, ale cię oddali.
- Tato, czy ja jestem adoptowany? - pyta rudy chłopczyk. - Byłeś - odpowiada tato. - Jak to byłem? - No byłeś, ale cię oddali.
- Cytryna ze smakiem pomidora, pomidor z nutką serową, ser z sokiem z cytryny... - Kuchnia molekularna? - Nic podobnego. To nieumyty nóż w domu jak wyjedzie żona.
Siedzi w kinie dwóch kolegów. Siedza dość daleko od ekranu. Przed nimi, rząd nizej siedzi łysy dres; złoty łańcuch jak u krowy, karku ni ma. W pewnej chwili jeden z kolegów zagaduje do drugiego: - Ty, dam Ci stówe jak łysemu strzelisz "glanę" w łysą pałę! Kolega zastanawia się chwile, po czym wali łysego aż klasnęło i mówi! - Zbychuu?! Siemanko co u Ciebie stary? Łysy, dość spokojnie odwraca się i mówi: - Koleś, nie jestem żaden Zbychu i dowal się ode mnie! Zaskoczony kolega wypłaca obiecane sto złotych. Mija kilka solidnych minut a ten zaczyna znowu: - Ty, ale założę się, że drugi razm byś mu tak nie przywalił. Płacę 500zł! I znów chwila zastanowienia i potężna glana ląduje na glacy łysego! - Zbychuu?!! No stary, ale Ty się nie wygłupiaj, przecież widzę, że to Ty! Drech już nieźle podirytowany odwraca się i mówi: - Gościu, odp.... się ode mnie bo się doigrasz. Mówiłem Ci, że nie jestem żaden Zbychu! Po czym facet zawija się i idzie do pierwszego rzędu. Film powoli zbliża sie do końca, a kolega zaczyna znowu: - Ale założe się, że trzeci raz to juz byś mu nie wypalił. Normalnie dam Ci 1000zł. Drugi z kolegów zastanawia się krótką chwilę idzie i siada w drugim rzedzie tuż za łysym. W pewnym momencie wycedził łysemu siarczystego glana i wrzeszczy! Zbychuuu??!! To Ty tutaj siedzisz, a ja tam ku...wa na górze jakiegoś gościa zaczepiam!
Syberia. Kilku rosyjskich myśliwych niesie upolowanego niedźwiedzia. Spotykają innych myśliwych. - Grizzly? - Niet, strielaji!
- Tato, dlaczego przyszliśmy tak późno do tego sklepu? - Nie gadaj, piłuj kłódkę...
W sklepie zoologicznym: - Proszę pana, chcę kupić gadającą papugę. - Proszę pana a jest pan żonaty? - Tak - I co? Mało Panu?
Lekarz mówi do pacjenta: - Zdiagnozowano u pana poważną chorobę. - Tylko nie to! - Zalecam zdrową dietę i regularne ćwiczenia. - TYLKO NIE TO!
Jeden kolega żali się drugiemu. - Ostatnio pożyczyłem znajomej pieniądze na operację plastyczną twarzy, ale do dzisiaj mi nie oddała. - To ją znajdź! - Chciałbym, ale nie wiem jak ona teraz wygląda?
W szpitalu: - Panie doktorze czy to prawda, że jutro będzie operował mnie student?! - Tak. Mamy trudności kadrowe. - Ale ja jemu przecież mogę umrzeć na stole!! - Nooo... i on wtedy nie zda.
Posterunek policji na Alasce. Przesłuchują Eskimosa. - Co robił pan w nocy z 25 września na 29 stycznia?
Do wioski wpada banda, jej szef rozkazuje: Baby rozstrzelać, chłopów wyruchać. - Ale chłopów się nie rucha! Wrzasnęły baby! - Rucha się, rucha! Odkrzyknęły chłopy.
Pyta się jedna koleżanka drugiej. - W sumie to ilu Ty miałaś mężów? - Ale swoich czy ogólnie?
- Najnowsze badania wykazują, że 3 na 10 Polaków żyje w stresie... - Pozostałych siedmiu w Londynie.
W kościele babcia mówi do dziadka. - Puściłam cichacza. - Widzę, że muszę ci wymienić baterie w aparacie słuchowym.
- Jasiu umyłeś ręce, szyję i twarz? - Tak - A zęby? - Nie - Dlaczego? - Bo mi się mydło do buzi nie mieści.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się