Dwie przyjaciółki pijane w sztok wracały do domu po imprezie. Postanowiły skrócić sobie drogę i przejść przez cmentarz. Nagle jednej zachciało się sikać. Zdjęła majtki, wysikała się między grobami, podtarła majtkami i je wyrzuciła. Druga poszła za jej przykładem, ale szkoda jej było fajnych majtek i podtarła się kokardą z jakiegoś wieńca. W końcu powolutku dotarły do domu. Następnego dnia mąż jednej dzwoni do męża drugiej: -Co nasze dziewczyny robiły w nocy? Moja wróciła kompletnie pijana i bez majtek! A drugi: -A co ja mam powiedzieć? Też przyszła pijana i bez majtek, a do tego miała wepchniętą w tyłek wstążkę z napisem "Nigdy cię nie zapomnimy, koledzy z siłowni"...