sesja tylko na teraz

Dowcipy o wojsku

109 żartów · strona 3 z 8

ID: 11031

Jednostka wojsk pancernych. Młodzi żołnierze stoją przy czołgu. Podchodzi do nich dowódca. - Nazywam się kapitan Dyszel. Od dzisiaj jestem waszym dowódcą. - Tak jest panie kapitanie! - Żeby nie było niejasności - co jest najważniejsze w czołgu? - Działo - mówi jeden. - Nie, najważniejszy jest pancerz - rzuca drugi. - Radiostacja jest najważniejsza - krzyczy trzeci. - Bzdura, głupoty gadacie! Zapamiętajcie! Najważniejsze w czołgu, to nie pierdzieć!

#wojsko
ocena 118
ID: 11024

Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu. Gdy minął ciężki tydzień i nastał dzień wyjazdu, wstał o 4 rano, aby wyruszyć w drogę. Po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał godzinę, drugą godzinę, trzecią. Wreszcie spławik drgnął, a wędkarz szarpnął i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział: - No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania i co?! Gówno! Na to gościu: - A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, że przed I wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, którzy kochali się niesamowicie, ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że zginął na froncie i proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła! - Niesamowite - odparł wędkarz. - Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. Gdy przyjechał i dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi i z żalu i wielkiej miłości również się utopił! - To szokująca historia - powiedział wędkarz - ale co z tym gównem? - A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.

#wędkarze #wojsko
ocena 78
ID: 11022

Żeby uatrakcyjnić lekcję historii pani zaprosiła do klasy kombatanta. Kiedy wszyscy rozsiedli się już wygodnie żołnierz rozpoczął barwną opowieść: - Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jemy sobie chleb, aż tu nagle - jeb, jeb, jeb! Pani zmieszała się nieco słysząc te słowa i mówi: - Panie kapitanie, ja też lubię piękny żołnierski język, ale wie pan, do dzieci trzeba trochę inaczej. - Dobrze, to zacznijmy jeszcze raz. Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jemy chleb z solą, a tu jak nie zapierdolą. - Przecież prosiłam! - Siedzimy w okopie, chłop przy chłopie, jak to bywa na wojnie... - A tu jak nie pierdolnie! - Dokonczył za kombatanta Jasio - A chuj, poszliśmy w bój!

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 71
ID: 10846

Ciemna noc, amerykański samolot wojskowy leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, a następnie zielona. Grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego. Dowódca krzyczy do niego: - Skacz! - Nnnie! - odpowiada przestraszony komandos. - Dlaczego nie? - Bbbo jja nnie chhhcę! - Skacz, bo pójdę po pilota! - Ttto idź! Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest kompletnie. - Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siłą! Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: - Nnnie, nnnie skkkoczczę! W ciemności słychać zamieszanie, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu. Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu: - Silny był - mówi dowódca. - Nnno, chhhyba ccoś tttrenowaał.

#samoloty #wojsko
ocena 75
ID: 10804

W pociągu, w jednym przedziale siedzą żołnierz - szeregowy, generał, matka i jej 18-letnia córka. W pewnej chwili pociąg wjechał do tunelu, zrobiło się zupełnie ciemno. Słychać głośne plaśnięcie, jakby uderzenie w policzek. Pociąg wyjeżdża z tunelu. Co sobie myślą te cztery osoby? Matka: "Oho, któryś z panów próbował dobierać się do mojej córeczki, a ona wymierzyła mu w policzek." Córka: "Oho, mamusia ma jeszcze powodzenie. Generał: "No tak, żołnierz skorzystał, a ja dostałem." Żołnierz: "Jak jeszcze raz wjedziemy do tunelu, to znowu dam generałowi w morde!"

#dzieci #pociągi #wojsko
ocena 203
ID: 10803

Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi: - Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości - pułap 200 metrów. Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze 100 metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada: - Ale na 100 metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony! Na to wszyscy Rosjanie zgodnie: - Oo.!? To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?

#wojsko
ocena 116