Dzieciństwo kończy się z chwilą, gdy zaczynasz pragnąć, by twoje marzenia spełniła Julka a nie Święty Mikołaj.
sesja tylko na teraz
Wigilia, choinka i rodzina w komplecie przy jednym stole. Dowcipy świąteczne o tym, co dzieje się między pierwszą gwiazdką a końcem urlopu.
Dzieciństwo kończy się z chwilą, gdy zaczynasz pragnąć, by twoje marzenia spełniła Julka a nie Święty Mikołaj.
Jaś pyta tatę: - Tato, jaki ci kupić prezent pod choinkę? - Nic mi nie kupuj, nie mam pieniędzy!
Chodzi ksiądz po kolędzie, rozdaje dzieciom obrazki z małym Jezuskiem. A Jasio podchodzi do księdza i pyta: - A z dinozaurami masz?
- Kochanie, chodź zobacz co jest pod choinką! Podekscytowana żona przybiega schyla się, szuka, rozgląda się za prezentem, ale nic nie znajduje, w końcu pyta męża: - No co tam dla mnie masz? Na to mąż wstaje, schyla się, pokazuje palcem pod choinką i mówi: - Patrz ile tam jest kurzu...
- Co robi matematyk w święta? - Zadania z gwiazdką.
Wigilia. Facet gotowy, zwarty i czeka na 1 gwiazdkę. Oczywiście puste miejsce zostawił a tu nagle dzwonek. - Puk,puk! - Kto tam! - Strudzony wędrowiec, czy jest miejsce? - Jest. - A mogę skorzystać? - Nie. - Czemu? - Bo tradycyjnie musi być puste!
Jaka jest ulubiona kolęda świeżo upieczonych rodziców? - Cicha noc.
Jasio mówi do mamy: - Mamusiu, chciałbym ci coś ofiarować pod choinkę. - Nie trzeba, syneczku. Jeśli chcesz mi sprawić przyjemność, to popraw swoją jedynkę z matematyki. - Za późno, mamusiu. Kupiłem ci już perfumy.
- Kochanie, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie? - Daj spokój! Po co mamy sobie psuć święta?
Stoi blondynka na przystanku. Stoi tak i stoi, w końcu ktoś pyta: - Na jaki autobus czekasz? Na to blondynka: - Dwunastka. - Ale on kursuje tylko w święta! - A ja mam dzisiaj urodziny!
Ksiądz po kolędzie puka do drzwi, otwiera mu rozbawiony facet. - Ooo, ksiądz Stanisław! Zapraszamy do środka! Z tyłu słychać śmiechy i ksiądz zauważa panienkę z zawiązanymi oczami wkładającą rękę w majtki facetom stojącym w kółko, zgadującą po rozmiarze i kształcie ich imiona. Ksiądz zgorszony mówi: - Drogi panie, ja tu jestem po kolędzie i do takiej imprezy nie pasuję... - Nonsens - mówi gospodarz domu - gramy dopiero 15 minut, a imię "ksiądz Stanisław" padło już cztery razy.
Żona mówi do męża: - Przez te święta chyba trochę przytyłam ... - Przecież Ty wyglądasz tak od lipca ...
- Jasiu, zadzwoń do babci i złóż jej życzenia z okazji jej święta. - Mamo, ale ja nie wiem co powiedzieć. - Zadzwoń i powiedz jej coś ciepłego. - Halo, Babcia? Rosołek.
Nauczycie do ucznia. - Kim chciałbyś zostać w przyszłości? - Św. Mikołajem. - Św. Mikołajem? A dlaczego? - Bo św. Mikołaj zna wszystkie adresy niegrzecznych dziewczynek.
Jasiu mówi do mamusi: - Mamo, ja chcę kotka na wigilię! - Nie wydziwiaj, jak zwykle będą dzwonki z karpia w galarecie.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się