Szukam nowego domu dla psa. Taki mały sympatyczny terierek, ale sporo szczeka. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.
sesja tylko na teraz
Szukam nowego domu dla psa. Taki mały sympatyczny terierek, ale sporo szczeka. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, to proszę dać znać, skoczę na posesję sąsiada i przyniosę.
- Dobry wieczór, mam na imię Wanda, jestem pana nową sąsiadką. - Miło mi, Dawid. - Chcę dziś poszaleć: popić, popalić i dymać się całą noc! Masz wolny wieczór? - TAK! - Uff, wspaniale. To zostawię ci mojego pieska.
Działkowiec pyta sąsiada: - Co tam wczoraj za święto mieliście, że tak wszyscy tańczyliście? - Dziadek ul przewrócił.
Wraca chłop do domu z delegacji, wita się, wręcza prezenty. W końcu zasiada przed michą i telewizorem. Patrzy dookoła i woła do pięcioletniej córeczki: - Dziubasku, czy widziałaś gdzieś pilota? - Pilota? Nie widziałam... Ale był listonosz, hydraulik i kilka razy sąsiad z naprzeciwka...
Gusta seksualne mojej żony i moje znacznie się różnią. Ona lubi powoli i delikatnie, a ja lubię z sąsiadką.
Noc. Mieszkanie w budynku wielopiętrowym na jednym z warszawskich blokowisk. Zbigniew z żoną Natalią uprawia seks. Wielokrotnie. Rano spotyka go na klatce sąsiad, emeryt Janusz. - Zbychu, słuchaj... Kiedy dymasz swoją żonę, to jej krzyki słychać w całym bloku. Zrób coś z tym! - Ale co, panie Januszu? - Usta jej zaklej taśmą albo co... Następna noc. Zbigniew zakleja usta żonie taśmą i zaczyna akcję. Po pierwszym orgazmie woła: - Panie Januszu, jest OK? - Tak - krzyczy zza ściany sąsiad. Po drugim orgazmie: - I co, może być? - Tak. I tak kilka razy. W końcu pan Janusz nie wytrzymuje: - Zbyszek, kuźwa, odklejaj taśmę! - Czemu? - Bo cały blok myśli, że to mnie dymasz!
Do właciciela domku z ogródkiem przybiega rozpromieniony sąsiad. - Czy możesz pożyczyć mi dwa wiadra wody? - Oczywicie, ale przecież ty masz własną studnię - Tak oczywicie ale do niej wpadła teciowa i woda sięga jej sięga jej tylko do brody?
Tym razem prawie go miałem, ale wyskoczył przez okno, kiedy wpadłem do sypialni. Strzeliłem z liścia żonę i pogoniłem za nim: - Pobiegł tamtędy! - krzyknął mój sąsiad. - Dzięki! - odkrzyknąłem przeskakując płot - i nałóż jakieś ciuchy, bo się przeziębisz!
Do mieszkania faceta wpada sąsiad, zły jak osa. Zagląda do łazienki, toalety, na balkon... - Gdzie schowałeś!? - krzyczy. - Gdzie jest moja Tereska!? - Szanowny panie, tu, poza nami dwoma, nikogo nie ma. - odpowiada gospodarz. - A poza tym, niechże pan pomyśli i mi odpowie, na co mi potrzebne takie brzydactwo jak pańska żona? - Spójrz lepiej na siebie, szczurza mordo! - powiedziała obrażona Tereska, wychodząc z szafy...
Przychodzi 65-latek do seksuologa: - Panie doktorze, strasznie kiepsko u mnie z tymi sprawami, a mam dopiero 60 lat. Mój sąsiad ma ponad 80 i mówi, że bzyka codziennie po 2 razy. Doktor: - Proszę otworzyć usta, proszę powiedzieć: "Aaaaaaa". - Aaaaaa... - Struny głosowe w porządku. Może pan mówić to samo.
Dwóch małych chłopców ukradło sąsiadowi torbę pomarańczy. Stwierdzili, że muszą pójść w jakieś ustronne miejsce i tam podzielić się łupem po równo. Poszli więc na pobliski cmentarz. Kiedy przechodzili przez bramę cmentarza, z torby wypadły dwie pomarańcze, ale chłopcy stwierdzili, że wciąż mają ich dość dużo. Kilka minut później pijany mężczyzna, przechodząc obok cmentarza, usłyszał: - Jeden dla mnie, jeden dla ciebie. Jeden dla mnie, dla ciebie... Od razu wytrzeźwiał i ile miał sił w nogach pobiegł do kościoła, który był nieopodal cmentarza. - Ojcze, proszę ze mną. Bądźmy świadkami tego, jak Bóg i Szatan dzielą ciała i dusze na cmentarzu! Przerażeni pobiegli do bramy cmentarza i zaczęli nasłuchiwać: - Jeden dla mnie, jeden dla ciebie, jeden dla mnie i jeden dla ciebie. Nagle głos przestał liczyć i odezwał się drugi: - A co z tymi przy bramie?
- Sąsiedzie, ależ w nocy szaleliście z żoną! Mało żyrandol się nam nie urwał! - No i tak rodzą się plotki. Mnie przecież dziś w nocy wcale nie było w domu!
Żali się Żydówka polskiej sąsiadce: - Źle coś z moim Mojsze, blady jest jak maca! Polka odpowiada: - To naprawdę musi być z nim kiepsko. Mój Stach jak maca, to jest czerwony.
Przychodzi 65-latek do seksuologa: - Panie doktorze, strasznie kiepsko u mnie z tymi sprawami, a mam dopiero 60 lat. Mój sąsiad ma ponad 80 i mówi, że bzyka codziennie po 2 razy. Doktor: - Proszę otworzyć usta, proszę powiedzieć: "Aaaaaaa". - Aaaaaa... - Struny głosowe w porządku. Może pan mówić to samo.
Sąsiad z dołu do sąsiada z góry: - Ależ w nocy poszaleliście z żoną. Mało mi żyrandol na głowę nie zleciał... - Panie sąsiedzie. Tak się właśnie tworzą plotki. Mnie nawet w nocy w domu nie było.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się