sesja tylko na teraz

Dowcipy z tematu #psychiatra

43 żarty

Wszystko, co w Perełkach dotyka tematu „psychiatra” — 43 żarty. Najnowsze są na górze, kolejność da się przełączyć na najlepiej ocenione.

ID: 17092

Znany na całym świecie psychiatra został zaproszony na spotkanie organizowane przez Narodową Ligę Kobiet. Po prelekcji jedna z organizatorek podeszła i zapytała: - Proszę mi powiedzieć doktorze, w jaki sposób rozpoznaje pan chorobę psychiczną u osoby zachowującej się zwyczajnie? - Nic prostszego. Zadaje się banalnie proste pytanie na które każdy powinien odpowiedzieć. Jeśli nie odpowie, należy taką osobę bezzwłocznie odizolować. - Jakie to pytanie? - Kapitan Cook odbył cztery podróże wokół ziemi i umarł w trakcie jednej z nich. Która to była? Kobieta zamarła i zaczęła się głośno śmiać zażenowana: - Wie pan co doktorze? Nie mógłby pan zadać mi innego pytania? Musze się przyznać, iż nigdy nie byłam zbyt dobra z historii.

#lekarze #psychiatra #śmierć
ocena 12
ID: 17058

Przychodzi babka do psychologa, wzrok podbity, suknia porwana, siniaki, strupy, włos zmierzwiony... Lekarz pyta: - Co pani się stało?! - Wie pan, moje relacje z mężem są nie najlepsze, a już zwłaszcza jak wypity przyjdzie do domu, to się na mnie wyżywa. - Znam jedną metodę. Niech pani sobie zrobi mocny wywar z rumianku, a jak mąż przyjdzie napity, proszę po cichutku płukać sobie usta. I tak przez jakiś czas, aż nie pójdzie spać. - I to pomoże? - Pomoże, pomoże! To cudowny, ludowy sposób. Za dwa tygodnie przychodzi babka. Ta sama, ale nie taka sama. Wypiękniała, zero siniaków, ubrana jak należy, promienieje pewnością siebie, uśmiech na twarzy... - Jestem panu taka wdzięczna, taki cudowny sposób i taki prosty! W czym tkwi sekret? - Rzecz w tym, proszę pani, żeby zamknąć się i milczeć - w takich sytuacjach pomaga zawsze!

#lekarze #małżeństwo #psychiatra
ocena 13
ID: 15991

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40 rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota: - Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo, że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość. Karol drapie się w głowę i mówi do Heli: - Kochanie, opłaciłaś rachunki za mieszkanie? - Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem. - A za telefony? - Też zapłaciłam, najdroższy. Karol myśli, myśli, myśli... - A ZUS-y nasze popłaciłaś? - O Boże, kochanie, na śmierć zapomniałam! Och, dowalą nam karę! Karol całuje ją tak, jak nie całował od lat 30, śmieje się, wrzeszczy jak wariat: - Przeżyjemy! Znajdą nas! Te kurwy znajdą nas, nawet na końcu świata!

#małżeństwo #mieszkanie #politycy
ocena 167
ID: 15947

Przychodzi facet do psychologa i mówi: - Mam poważny kłopot. Już nie mogę. - Czemu? Niech pan powie. - Co noc śni mi się, że prowadzę pociąg z Gdańska do Warszawy. A drugą połowę nocy, że z Warszawy do Gdańska. - Proszę sobie wyobrazić, że drugą połowę nocy ja będę za pana prowadzić ten pociąg. Może pan odpocznie. - Dziękuję, już nie mogłem dłużej... Przychodzi następny facet. - Już nie daję rady dłużej. Co noc śni mi się, że rżnę blondynkę, przez pół nocy. A przez drugie pół, że brunetkę. Jestem wykończony! Niech pan coś poradzi... - To proszę sobie wyobrazić, że ja za pana tę blondynkę pukam, a pan tylko pół nocy tę brunetkę. - Ale ta blondynka mi się bardziej podoba, nie można się zamienić? - Niestety, nie. Drugie pół nocy prowadzę pociąg.

#blondynki #pociągi #psychiatra
ocena 155
ID: 15437

Na dworcu w Zakopanem stoi pociąg do Krakowa, wyładowany pasażerami do granic możliwości. W jednym z przedziałów, góral kombinuje, jak by tu sobie poprawić komfort jazdy. Zagląda do wiklinowego koszyka który trzyma na kolanach, następnie schyla się i zaczyna gmerać między nogami stłoczonych ludzi. - Gazdo, a czego wy tam szukacie? - Miołech żmije w koszu i mi tu kajś uciekła. Ludzie w panice zrywają się z miejsc i uciekają w popłochu. Góral zadowolony układa się wygodnie i ucina sobie drzemkę. Po jakimś czasie budzi go trąceniem w ramię konduktor. - Budzić się, wstawać, wstawać! - To my juz som w Krakowie? - Nie, w Zakopanem. Jakiś wariat wypuścił żmiję i trzeba było odłączyć wagon od składu.

#górale #kierowcy #pociągi
ocena 214