sesja tylko na teraz

Dowcipy o blondynkach

94 żarty · strona 5 z 7

ID: 10168

Przez góry idzie kobieta z balejażem i widzi Bacę pasącego owce - Baco! Jak wam powiem ile macie owiec to mi dacie jedną? - pyta kobieta. - A dom!! - To macie ich 132 sztuki! Baca nieco się zdziwił ale dotrzymał słowa i oddał kobiecie owcę. Po kilku chwilach Baca krzyczy: - A jak wam powiem jaki kolor włosów miała pani przed zafarbowaniem to odda mi Pani owcę? - No dobra, oddam! - To byłyście blondynką! - A skąd Baca wie? - Bo mi pani owczarka zabrała!

#blondynki #górale
ocena 79
ID: 9785

Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy według własnego pomysłu. Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wręcza mu czek na 200 zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet zdziwiony drapie się po głowie. - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi te dziesięć złotych? - Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż powiedział: "Pierdol go! Daj mu dychę!" A posiłek sama wymyśliłam...

#blondynki #emeryci #małżeństwo
ocena 68
ID: 9407

Przychodzi blondynka do spowiedzi i mówi: -Prosze księdza, mój chłopak jest skurwysynem. -Dlaczego? - ksiądz pyta. -Bo trzymał mnie za rękę. - odpowiada blondynka. -O tak? - ksiądz łapie za ręke i pyta. -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem. -Ale prosze księdza, on mnie całował - blondynka kontynuuje. -O tak? - ksiądz całuje blondynkę i pyta. -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem Blondynka nie daje za wygraną i mówi: -Prosze księdza, on dotykał moich piersi Ksiądz łapie blondynkę za piersi i pyta: -o tak? -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem Blondynka dalej próbuje udowodnić plebanowi swoją racje: -Ale prosze księdza, on wkładał swojego penisa we mnie Ksiądz wkłada swoje prącie w kobietę i pyta: -o tak? -Tak, och tak! -Ale to nie czyni go skurwysynem. -Prosze księdza, ale on zaraził mnie HIVem. -A to skurwysyn!

#blondynki #religia
ocena 113
ID: 8907

W pociągu jedzie Polak, Niemiec, zakonnica i blondynka. Wjechali do tunelu i nagle usłyszeli trzask uderzenia w twarz. Gdy wyjechali z ciemności, zobaczyli, że Niemiec się trzyma za policzek. Zakonnica sobie myśli: - No tak, świnia złapał blondynę za kolano i dostał w pysk! Blondynka sobie myśli: - To idiota, zamiast mnie, to się pomylił i macał zakonnicę, więc dostał w ryja. Niemiec sobie myśli: - Polak zboczeniec złapał którąś, a ta myślała, że to ja, i mnie walnęła. Polak sobie myśli: - W następnym tunelu znów mu przywalę.

#blondynki #pociągi #religia
ocena 181
ID: 8710

Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200 zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa,... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie. -To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych? - Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż mi doradził: Pierdol go - daj mu dychę! - A posiłek to już sama wymyśliłam?

#blondynki #emeryci #małżeństwo
ocena 103
ID: 8136

W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok też ktoś siedzi, wiec zagaduje: - Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce? Na to glos (kobiecy): - No, możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi nacodzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi kolejna blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni kickboxingu. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip? Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi: - Nie, juz nie... Pie*dolę, nie będę go trzy razy tłumaczył.

#blondynki
ocena 272