Leżą dwie blondynki na plaży i jedna mówi do drugiej: - Ej, co jest bliżej: Radom czy Słońce? - A widzisz stąd Radom?
sesja tylko na teraz
Leżą dwie blondynki na plaży i jedna mówi do drugiej: - Ej, co jest bliżej: Radom czy Słońce? - A widzisz stąd Radom?
Przez góry idzie kobieta z balejażem i widzi Bacę pasącego owce - Baco! Jak wam powiem ile macie owiec to mi dacie jedną? - pyta kobieta. - A dom!! - To macie ich 132 sztuki! Baca nieco się zdziwił ale dotrzymał słowa i oddał kobiecie owcę. Po kilku chwilach Baca krzyczy: - A jak wam powiem jaki kolor włosów miała pani przed zafarbowaniem to odda mi Pani owcę? - No dobra, oddam! - To byłyście blondynką! - A skąd Baca wie? - Bo mi pani owczarka zabrała!
Przychodzi blondynka do apteki: -dzień dobry,czy są testy ciążowe? -tak są -a trudne?
Blondynka zamawia telefonicznie bilet lotniczy: - Czy leci Pani sama? - A skąd mam wiedzieć? To wasz samolot!
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy według własnego pomysłu. Przychodzi do pierwszego domu, otwiera facet, bierze listy i wręcza mu czek na 200 zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniały obiad. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet zdziwiony drapie się po głowie. - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniale, ale po co mi te dziesięć złotych? - Zastanawiałam się, co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż powiedział: "Pierdol go! Daj mu dychę!" A posiłek sama wymyśliłam...
Małżonkowie wyjeżdżając na wczasy nad morze, chcąc uatrakcyjnić sobie pobyt uzgodnili, że będą mogli zdradzić się po dwa razy. W drodze powrotnej żona nie wytrzymuje i pyta męża: - I co, zdradziłeś mnie? - Tak, zgodnie z umowa - dwa razy. - Z kim? - Raz z brunetką i raz z blondynką. A ty? - Też dwa razy. Raz z załogą statku i raz z jednostką wojskową.
Z pamiętnika starej blondynki: Dziś rozczarowałam się ostatecznie! Otwarłam drzwi, na których napisano "Mężczyźni" - a tam... ubikacja!
Blondynka rozpoczęła prace jako szkolny psycholog. Zaraz pierwszego dnia zauważyła chłopca, który nie biegał po boisku razem z innymi chłopcami tylko stal samotnie. Podeszła do niego i pyta: - Dobrze się czujesz? - Dobrze. - To dlaczego nie biegasz razem z innymi chłopcami? - Bo jestem bramkarzem.
Przychodzi blondynka do spowiedzi i mówi: -Prosze księdza, mój chłopak jest skurwysynem. -Dlaczego? - ksiądz pyta. -Bo trzymał mnie za rękę. - odpowiada blondynka. -O tak? - ksiądz łapie za ręke i pyta. -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem. -Ale prosze księdza, on mnie całował - blondynka kontynuuje. -O tak? - ksiądz całuje blondynkę i pyta. -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem Blondynka nie daje za wygraną i mówi: -Prosze księdza, on dotykał moich piersi Ksiądz łapie blondynkę za piersi i pyta: -o tak? -Tak -Ale to nie znaczy, że jest skurwysynem Blondynka dalej próbuje udowodnić plebanowi swoją racje: -Ale prosze księdza, on wkładał swojego penisa we mnie Ksiądz wkłada swoje prącie w kobietę i pyta: -o tak? -Tak, och tak! -Ale to nie czyni go skurwysynem. -Prosze księdza, ale on zaraził mnie HIVem. -A to skurwysyn!
Rozmawiają dwie blondynki: - Czy wiesz, że w tym roku sylwester wypada w piątek? - pyta jedna - O rany, byle tylko nie trzynastego!
W pociągu jedzie Polak, Niemiec, zakonnica i blondynka. Wjechali do tunelu i nagle usłyszeli trzask uderzenia w twarz. Gdy wyjechali z ciemności, zobaczyli, że Niemiec się trzyma za policzek. Zakonnica sobie myśli: - No tak, świnia złapał blondynę za kolano i dostał w pysk! Blondynka sobie myśli: - To idiota, zamiast mnie, to się pomylił i macał zakonnicę, więc dostał w ryja. Niemiec sobie myśli: - Polak zboczeniec złapał którąś, a ta myślała, że to ja, i mnie walnęła. Polak sobie myśli: - W następnym tunelu znów mu przywalę.
Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy na swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200 zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar. W trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka. Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa,... pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta przygotowuje mu wspaniałe danie. Na sam koniec podaje mu kawę i banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie. -To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych? - Zastanawiałam się co Panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż mi doradził: Pierdol go - daj mu dychę! - A posiłek to już sama wymyśliłam?
Rozmawiaja dwie blondynki: - Wiesz, dostalam hemoroidy. - Gdzie??? - W dupie!! - Ale jestes, jak cos kupie tez Ci nie powiem gdzie!!!
W pubie o bardzo ciemnym wnętrzu siedzi przy barze znudzony facet i popija drinka.. Czuje, ze obok też ktoś siedzi, wiec zagaduje: - Eee, opowiedzieć ci dowcip o blondynce? Na to glos (kobiecy): - No, możesz. Ale musisz wiedzieć, ze jestem blondynka 1,80 wzrostu i 70 kg wagi i jestem naprawdę silna. A obok mnie siedzi tez blondynka, 1,90 wzrostu, 80 kg wagi i podnosi nacodzień ciężary. A jeszcze dalej przy barze siedzi kolejna blondynka, 2 metry wzrostu. To mistrzyni kickboxingu. Dalej chcesz opowiedzieć ten dowcip? Facet pociąga powoli ze szklanki, myśli i mówi: - Nie, juz nie... Pie*dolę, nie będę go trzy razy tłumaczył.
Przychodzi blondynka do kiosku i mówi: - Poproszę bilet za 2.50 - Proszę bardzo - odpowiada sprzedawca - Ile płacę? - pyta blondynka
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się