ranking tematyczny

Najlepsze dowcipy o szkole według użytkowników Perelki.net

Klasówka, dziennik i pytanie, na które nikt nie zna odpowiedzi. Dowcipy szkolne to najstarszy zasób polskiego humoru — tutaj razem z całą galerią Jasiów.

1
ID: 6184 12.03.2015 · Grzegorz F.

Władimir Putin przybył z wizytą na lekcję do jednej z moskiewskich szkół. Były kwiaty i przemówienie, ale potem wstaje mały Sasza i mówi: - Panie prezydencie, mam trzy pytania: 1. Dlaczego Rosja zajęła Krym? 2. Dlaczego wysyła pan rosyjskich żołnierzy na Ukrainę? 3. I kto stoi za zabójstwem Niemcowa? Zaskoczony Putin otworzył usta, ale w tym momencie rozległ się dzwonek na przerwę. Po przerwie wszyscy wracają do klasy. Tym razem głos zabrał Wania: - Panie prezydencie, ja mam pięć pytań. 1. Dlaczego Rosja zajęła Krym? 2. Dlaczego wysyła pan rosyjskich żołnierzy na Ukrainę? 3. Kto stoi za zabójstwem Niemcowa? 4. Dlaczego dzwonek na przerwę był 20 minut przed czasem? 5. I gdzie jest Sasza?

czytaj więcej zwiń
#szkoła #wojsko
ocena 781
2
ID: 5513 13.01.2013 · Dodek

Idzie środkiem ulicy facet (nogi szeroko, przygarbiony) za nim dwóch studentów medycyny zaczyna się kłócić: - Ja uważam, że ten pan ma problem z hemoroidami. - Nie, nie on ma na pewno problemy z kręgosłupem. Założyli się i podchodzą do gościa mówiąc: - Dzień dobry panu, my jesteśmy studentami medycyny i założyliśmy się. Kolega uważa, że ma pan problem z hemoroidami, a ja, że z kręgosłupem. Może nam pan powiedzieć, który z nas ma rację? - Niestety żaden, mam problem z planowaniem, bo planowałem puścić bąka, a się zesrałem.

czytaj więcej zwiń
#studenci #szkoła
ocena 732
3
ID: 6107 22.12.2014

Imigrant z Somalii przyjeżdża do Wielkiej Brytanii. Na ulicy zatrzymuje pierwszą napotkaną osobę chwyta ją za rękę i mówi: - Dziękuję za wpuszczenie mnie do tego kraju, za mieszkanie, pieniądze na jedzenie, opiekę medyczną, darmową szkołę i zwolnienie z podatków. - To pomyłka - odpowiada przechodzień. - Ja jestem Afgańczykiem. Somalijczyk idzie więc do kolejnej osoby: - Dziękuję, że stworzyliście taki piękny kraj! - To nie ja, ja jestem z Iraku ? słyszy odpowiedź. Wreszcie widzi matkę z dzieckiem: - Czy pani jest Brytyjką? ? pyta. ? Nie, pochodzę z Indii. - To gdzie się podziali wszyscy Brytyjczycy? Kobieta zerka na zegarek i mówi: - Pewnie są w pracy.

czytaj więcej zwiń
#mieszkanie #pieniądze #praca
ocena 709
4
ID: 7107 14.02.2016 · izabella10

pani pyta się dzieci jakie odgłosy można usłyszeć na farmie Dzieci mówią: - mee - kwa kwa - muu na to jasiu mówi : - spierdalaj z tego traktora.

czytaj więcej zwiń
#dzieci #jasiu #rolnicy
ocena 645
5
ID: 5376 19.08.2012 · tip76

Siedmioletni chłopczyk idzie chodnikiem w drodze ze szkoły. Podjeżdża samochód. Kierowca odsuwa szybkę i mówi : chłopcze, wsiadaj do środka, to dam Ci 10 złotych i lizaka ! Chłopczyk nie reaguje i przyspiesza kroku. Samochód powoli toczy się za nim. Znowu się zatrzymuje przy krawężniku ... no wsiadaj! Dam Ci 20 złotych, lizaka i chipsy ! Chłopczyk ponownie kręci głową i przyspiesza kroku ... Samochód nadal powoli jedzie za nim. Znowu się zatrzymuje ...moja ostatnia oferta: 50 złotych, chipsy, cola i pudełko chupa-chups - wsiadasz? ! Oj odczep się..... Tato!!!! Kupiłeś Matiza?, to musisz z tym żyć ........ mnie w to nie mieszaj..............!!!

czytaj więcej zwiń
#kierowcy #szkoła
ocena 642
6
ID: 6766 16.01.2016 · Reni

Studenci wybrali się na egzamin. Czekają pod drzwiami sali, nudziło im się, więc zaczęli się bawić indeksami - czyj indeks zatrzyma się bliżej ściany. Tylko, że jednemu to nie wyszło zbyt dobrze, bo zamiast w ścianę trafił indeksem pod drzwi do sali, w której siedział egzaminator. Przeraził się okrutnie, ale za chwilę indeks wyleciał z powrotem. Otwiera, patrzy, a tu ocena z egzaminu: 4.0 Ucieszył się, no, więc koledzy postanowili wrzucać dalej. Kolejny dostał 3.5, następny 3.0. W tym momencie zaczęli się zastanawiać... Kolejna ocena wydawała się dosyć jednoznaczna (2.5 nie wchodziło w grę). Wreszcie jeden postanowił zaryzykować. Wrzuca indeks... Czeka... Nagle otwierają się drzwi, staje w nich egzaminator: - Piątka za odwagę!

czytaj więcej zwiń
#szkoła
ocena 533
7
ID: 6578 07.12.2015

Na akademii medycznej skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład: - Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia. Po tych słowach lekarz wpycha palec w dupę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje. - Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć! Studenci medycyny to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w dupę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi: - I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętność obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi.

czytaj więcej zwiń
#lekarze #studenci #szkoła
ocena 515
8
ID: 50 05.11.2008 · Pasko

Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci. - No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi. - Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna. - Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek - Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna. - Pawełku 5 siadaj. Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu. - Jasiu a ty, co napisałeś? - W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni: Matka! Jest tylko jedna!

czytaj więcej zwiń
#alkohol #dzieci #jasiu
ocena 499
9
ID: 6693 04.01.2016

Profesor: Samolot przewoził 500 cegieł. Jedna cegła wypadła z samolotu. Ile cegieł pozostało na pokładzie?? Student: Cóż, to proste! 499! Profesor: To prawda. Następne pytanie. Jak umieścić słonia w lodówce w trzech krokach?? Student: 1. Otwórz lodówkę, 2. Umieść słonia 3. Zamknąć lodówkę. Profesor: Następne. Jak umieścić jelenia w lodówce w czterech krokach? Student: 1. Otwórz lodówkę. 2. Wyciągnij słonia. 3. Wsadź jelenia. 4. Zamknij lodówkę. Profesor: Doskonałe! Następne pytanie. Król zwierząt lew ma urodziny. Przyszły na nie wszystkie zwierzęta, z wyjątkiem jednego. Którego? Student: Jeleń. Bo jest w lodówce! Profesor: Super! Następne. Czy babcia może przejść przez bagna na których żyją krokodyle? Student: Oczywiście, że może. Krokodyle są na urodzinach u lwa. Profesor: Doskonale. A teraz ostatnie pytanie. Babcia przechodząc przez bagna niestety zginęła. Jak? Student: Yyy? eee? utonęła? Profesor: No i oblałeś synku. Cegła coś ci mówi?

czytaj więcej zwiń
#emeryci #samoloty #studenci
ocena 472
10
ID: 7404 25.04.2016

Syn: Tato, mój nauczyciel matematyki chce cię widzieć. Ojciec: Co się stało? S: Spytał, ile to jest 7 x 9. Odpowiedziałem, że 63. Potem zadał pytanie, ile to jest 9 x 7. Odpowiedziałem: "A co to, kurwa, za różnica?" i tym mu podpadłem. O: W sumie miałeś rację. Ok, pójdę. Następnego dnia: S: Tato, byłeś już w szkole? O: Nie, pójdę jutro. S: To jak tam będziesz, to podejdź przy okazji do nauczyciela WF-u. O: Po co? S: Cóż. Mieliśmy dzisiaj gimnastykę. Kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść lewą nogę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą nogę, więc spytałem "A na czym mam stać? Na kutasie?" O: No właśnie. Na czym? Dobrze. Tego przygłupa też odwiedzę. Następnego dnia: S: Tato, byłeś już w szkole? O: Jeszcze nie. Zaraz pójdę. S: To się nie fatyguj. Wyrzucili mnie. O: Za co?! S: Dyrektor wezwał mnie do gabinetu. Wchodzę, a tam siedzi nauczyciel matematyki, WF-u i babka od polskiego. O: A co ona tam, kurwa, robiła? S: O to samo zapytałem...

czytaj więcej zwiń
#praca #szkoła
ocena 470
11
ID: 7142 21.02.2016

- Proszę Pani - mówi Jasio do nauczycielki. - Nie chcę Pani straszyć, ale mój tata wczoraj powiedział: "Jeszcze jedna pała i ktoś dostanie wpierdol!"

#jasiu #jednolinijkowce #szkoła
ocena 464
12
ID: 6621 18.12.2015 · JadziaG.

Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Zapytała: "Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?" - Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. - odpowiedział Michał. - To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu, jak byś zapytał? - zwróciła się do innego ucznia. - Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam. - Lepiej, Krzysiu, ale użycie słowa "toaleta" przy stole nie do końca jest właściwie. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery? Na co jasiu odpowiedział: - Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić ci po kolacji.

czytaj więcej zwiń
#jasiu #randki #restauracja
ocena 453
13
ID: 5020 17.01.2012 · reniat58

Zaczęła się elementarna nauka Jasia. Ojciec posłał go do szkoły publicznej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca Jasia i mówi mu, że Jasio jest diabłem wcielonym wszyscy się go boją, dziewczynki nie mogą spać po nocach po jego wybrykach i w związku z tym usuwa Jasia ze szkoły. Ojciec więc zapisał Jasia do szkoły prywatnej. Po miesiącu nauczycielka wzywa ojca i historia się powtarza - opowieść o znerwicowanych kolegach i koleżankach , o połamanych meblach w szkole itp. Ojciec wymyślił żeby Jasia zapisać do szkoły Jezuitów (że Bóg to ostatnia deska ratunku dla Jasia). Jak wymyślił tak i zrobił. Po miesiącu wzywają Jezuici ojca Jasia na wywiadówkę. Ojciec przygotowany na najgorsze... przychodzi i słyszy, że dawno takiego porządnego ucznia jak Jasio nie mieli. Pomaga kolegom, zawsze jest przygotowany, uczy się pilnie itp. Ojciec w szoku, że syn takiej przemiany doznał , postanowił Jasia zapytać co ją spowodowało !? Jaś na to: - Ojciec, bo tam jest tak: wchodzisz do szkoły a tam na korytarzu człowiek na krzyżu, idziesz na stołówkę - wisi człowiek na krzyżu, u dyrektora człowiek na krzyżu. Ojciec ....! Tam się z ludźmi nie pierdolą !!!

czytaj więcej zwiń
#jasiu #niebo i piekło #politycy
ocena 437
14
ID: 6569 05.12.2015 · romasko74

Pani pyta Jasia na lekcji, a on do niej: -spierdalaj Pani się zdenerwowała i mówi: -Jasiu idziemy do dyrektora, a Jasiu na to: -nie idę do dyrektora bo mu śmierdzą nogi Pani siłą zaciągnęła jasia do gabinetu dyrektora i opowiedziała wszystko. Dyrektor zabrał mu telefon i dzwoni do jego ojca, a tam słychać: -Dzień dobry tu Ministerstwo Edukacji Narodowej ... Dyrektor szybko rozłączył, a nauczycielka mówi, że chyba jego ojciec tam pracuje i co my teraz zrobimy? A dyrektor na to: -No cóż ja idę umyć nogi a pani niech spierdala

czytaj więcej zwiń
#jasiu #politycy #praca
ocena 423
15
ID: 6585 09.12.2015 · kalafior

Pani na religi kazała narysować klasie Matkę Boską. Po 40 min zbiera rysunki i ocenia. - Bardzo ładnie Marysiu, śliczna suknia, masz 6. O, Krzysio narysował z małym Jezuskiem, świetnie, też masz 6. W końcu dochodzi do pracy Jasi i widzi cycatą blondynę w miniówce i na szpilkach. Przestraszona krzyczy: - Jasiu bój się Boga! Kto ci powiedział że tak Maryja wygląda?! - Ksiądz. - Jak to ksiądz? Nie kłam! - No ksiądz. Widziałem jak wychodziła nad ranem z plebani, a ksiądz powiedział: "Matko Boska, żeby cię tylko nikt nie zobaczył"

czytaj więcej zwiń
#jasiu #praca #religia
ocena 422
16
ID: 5384 27.08.2012 · Axe

Starsi państwo czytają list od swojego wnuczka Jasia: "Kochani Dziadkowie. Dziś pierwszy raz poszedłem do szkoły. Zajęcia zaczęły się od lekcji wychowawczej. Nasza pani wychowawczyni powiedziała, że zawsze, ale to zawsze, trzeba mówić prawdę. W tej sprawie do Was piszę. Podczas ostatnich wakacji, które u Was spędzałem, pewnego dnia zszedłem do spiżarni, nasrałem do słoika i postawiłem go na półkę z konfiturami." Dziadek chlasnął babkę w łeb i wrzeszczy: - A mówiłem, że gówno! A ty nie, z cukrzyło się! Z cukrzyło!

czytaj więcej zwiń
#emeryci #jasiu #szkoła
ocena 387
17
ID: 2915 07.08.2009 · bastian_108

Jasio przychodzi do taty i pyta: tato co to jest polityka? Tato mówi:polityka synku to: -kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam -twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi -dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi -pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje - ty synku jesteś ludem bo tworzysz społęczeństwo -a twój mały braciszek to przyszłość Jasio mówi: tato ja się z tym prześpie i może zrozumie Jasio poszedł spać.w nocy budzi go płacz małego brata który zrobił w pieluszkę.Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić więc poszedł do pokoju pokojówki. Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą,a przez okno zagląda dziadek, Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać.Rano Jasio wstał i zszedł na dół tato mówi do niego: -no i co jasiu już wiesz co to jest polityka ? -tak tatusiu wiem -Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie. To jest polityka tatusiu.

czytaj więcej zwiń
#emeryci #jasiu #politycy
ocena 364
18
ID: 10294 19.03.2018

Supermarket. 6-letni Jaś patrzy łakomym wzrokiem w lodówkę z lodami: - Mamo, mogę loda? - Nie. - Mamoooooooo! - Powiedziałam coś! Nie! - matka pozostaje nieugięta. Oczy Jasia kierują się na ojca. Ojciec na to zbolałym głosem: - Jak mama mówi, że loda nie będzie, to uwierz mi, zdania nie zmieni...

czytaj więcej zwiń
#jasiu #sklep #szkoła
ocena 362
19
ID: 5337 15.07.2012 · emziem

Jasiu dostaje pod choinkę ciuchcię od ojca. Ojciec ogląda telewizję i nagle słyszy: -Wsiadać k...a, wsiadać! Idzie szybko do pokoju i mówi: -Jasiu jak jeszcze raz przeklniesz to inaczej pogadamy! Nie mija minuta, a tu słychać: -Wsiadać k...a, wsiadać! Ojciec wchodzi do pokoju zdenerwowany i mówi: -Jeśli w ciągu godziny usłyszę brzydkie słowo, zabiorę ci kolejkę! Mija 30min., mija 45min., 1h i 5sek., i słychać: -Wsiadać k...a, bo przez tego ch..a mamy godzinę spóźnienia!

czytaj więcej zwiń
#jasiu #szkoła #święta
ocena 361
20
ID: 5423 18.10.2012 · Grzegorz F.

Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę: - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować. Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi: - Kryspin, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał sobiejakoś poradzić sam. Facio dzwoni do kochanki: - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco. Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego ucznia: - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane. Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka: - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend. Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki: - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień. Sekretarka dzwoni do męża: - Kryspin, szef odwołał wyjazd. Facet do kochanki: - Waleria, tragedia. Stara zostaje w chacie. Kochanka-nauczycielka do ucznia: - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę. Uczeń do dziadka: - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie. Dziadek-prezes do sekretarki: - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...

czytaj więcej zwiń
#emeryci #małżeństwo #praca
ocena 356