Tusk przychodzi do wróżki i prosi, żeby przepowiedziała mu przyszłość. Ona mówi: -Jedziesz długim, czarnym samochochodem. Wokół niego stoją tysiące osób. -Ojej - mówi Tusk - to chyba dobrze. -Wszyscy są szczęśliwi, krzyczą i machają flagami. -Oni mnie kochają, a czy ściskam ich ręce? -Nie. - Dlaczego? - Trumna jest zamknięta.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się