ID: 4884 25.10.2011 · Edyta

Wraca dresiarz z Paryża i opowiada swojej dziewczynie co tam widział. -Wiesz Zocha, idę k***a,patrzę k***a, a tu wielki, wyje**sty plac k***a! Patrzę na lewo k***a mać... och***ć można!Patrzę przed siebie: O żesz k***a! Patrzę na prawo: k***a O ja Cię p*****lę... Zocha zaczyna płakać. Dresiarz pyta: -Zocha,co Ci się k***a ,stało? -Boże,jak tam musi być pięknie...

ocena 172
Następny dowcip