Najnowsze

strona 265 z 340

ID: 7434 04.05.2016

- Siemonie Markowiczu, wasza żona od paru dni gra na flecie, ale chyba wcześniej grała na pianinie? - Tak. Trochę mi to zajęło, zanim ją przekonałem, żeby zmieniła instrument. - I jest różnica? - Zdecydowana. Nie może teraz przy graniu podśpiewywać.

#małżeństwo
ocena 126
ID: 7433 04.05.2016

Blondynka wpada do apteki z pretensjami: - Czy moglibyście zacząć odbierać ten cholerny telefon? Człowiek dzwoni w ważnej sprawie, a tu nic i nic. - Hmm... a pod jaki numer pani dzwoni? - 08002200 - A skąd pani go ma? - No przecież na drzwiach macie napisane! - Ach tam... To są godziny otwarcia apteki.

#blondynki #lekarze #telefon
ocena 174
ID: 7429 02.05.2016

W starożytnej Grecji Sokrates był szeroko znany ze swojej mądrości. Pewnego razu ten wielki filozof spotkał swojego znajomego, który biegł właśnie do niego by mu coś powiedzieć: - Sokratesie czy ty wiesz, co właśnie usłyszałem o jednym z twoich studentów? - Zaczekaj chwilę - przerwał mu Sokrates - zanim mi to powiesz chciałbym, byś przeszedł pewien test. Nazywa się testem "Potrójnego filtru" - Potrójny filtr? - Dokładnie - kontynuował Sokrates - Zanim powiesz coś o moim studencie, spróbujmy przefiltrować to, co chcesz moi powiedzieć. - Pierwszy filtr to prawda. Czy upewniłeś się, że to co słyszałeś o moim studencie jest w 100% prawdziwe? - No nie, właściwie to tylko to słyszałem... - Dobrze, czyli właściwie nie wiesz czy to jest prawda czy fałsz...Przejdźmy do filtru drugiego, filtr dobroci. Czy to, co chcesz mi powiedzieć jest czymś dobrym? - Raczej nie, właściwie to coś przeciwnego - Czyli chcesz mi powiedzieć o nim cos złego, nie wiedząc nawet czy to jest prawda. Mężczyzna potrząsnął ramionami z zawstydzeniem a Sokrates kontynuował: - Nadal możesz pomyślnie zdać ten test, bo mamy trzeci filtr: użyteczności. Czy to co chcesz mi powiedzieć o moim studencie jest dla mnie użyteczne? - Nie specjalnie. - Zatem - podsumował Sokrates - jeżeli chcesz mi powiedzieć coś, o czym nie wiesz czy jest prawdziwe, ani dobre ani też użyteczne dla mnie... To po co mi to w ogóle mówić? Mężczyzna poczuł porażkę i był zawstydzony. To jest powód, dla którego Sokrates był uważany za najwybitniejszego filozofa i darzony takim wielkim szacunkiem. To również wyjaśnia, dlaczego nigdy się nie dowiedział, że Platon posuwał jego żonę.

#studenci #szkoła
ocena 246
ID: 7428 02.05.2016

W nocy w sypialni słychać jakieś szmery za szafą. Żona budzi męża i mówi: Stefan, obudź się. Mysz za szafą piszczy. Na to Stefan: A co ja mam ją naoliwić?

#małżeństwo
ocena 211
ID: 7425 29.04.2016

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka: - Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa...

#politycy
ocena 327
ID: 7424 29.04.2016

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony: - Rozbieraj się i wskakuj do łóżka! Żona nieco zdziwiona, 30 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał... Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz - dwa pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z głowami i pokazuje: - Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!

#małżeństwo
ocena 302
ID: 7423 29.04.2016

Żona w drzwiach: - Jadę do matki na kilka dni. Będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał? - Spokojnie - już mam rozrobione...

#małżeństwo
ocena 227
ID: 7422 29.04.2016

Chłopiec wyznaje na pierwszej spowiedzi przed przystąpieniem do Komunii: - Pożądałem żony bliźniego swego. Kapłanowi aż głos odebrało z wrażenia: - W tym wieku?! - Tak, bo robi lepsze naleśniki niż mama.

#małżeństwo
ocena 340
ID: 7421 29.04.2016

25 rocznica ślubu... On i ona wspominają stare czasy: - A kiedy pierwszy raz zobaczyłeś mnie nago, to o czym myślałeś? - pyta zalotnie żona. - Chciałem pieprzyć cię tak mocno, żebyś straciła rozum i wyssać tobie całe piersi - odpowiada mąż. Żonka rozebrała się i pyta: - A teraz? - Teraz myślę, że całkiem nieźle mi się to udało...

#małżeństwo
ocena 205
ID: 7416 27.04.2016

- Gdzie śpią wasi rodzice? - pyta się pani dzieci w szkole. - Na łóżku. - mówi Małgosia. - Na kanapie - krzyczy Staś. - Na sofie - powiedziała Ola. - Jasiu, a twoi rodzice gdzie śpią? - Moi to śpią na linie. - Jak to na linie? - No bo mama rano mówiła do taty: "Spuszczaj się szybciej, bo do roboty nie zdążysz!"

#dzieci #jasiu #szkoła
ocena 275
ID: 7411 27.04.2016

Przychodzi o lasce, lekko chwiejnym i dygoczącym krokiem facet do salonu samochodowego i pyta: - Ile koko...sztuje ten sasamochód? - 100 tyś odpowiada sprzedawca. - A tatamten? - 500 tyś - No dodobrze. A teten w rorogu? - 3 miliony - Toto ja go popoprosze - Lekko zdziwiony sprzedawca, pyta nieśmiało - Ale czy napewno stać pana na niego? -Proprosze sobie wyobrazić, że wywygrałem kukumulalacje w totolotka - Panie!!! Jak ja bym wygrał kumulację w lotto, to bym dostał zawału!!! - No a ja dostałem wywylewu

#kierowcy #pieniądze #sklep
ocena 152
ID: 7405 25.04.2016

Jedzie pasażer taksówką i chwyta taksówkarza za ramię żeby powiedzieć mu gdzie ma się zatrzymać. Nagle ten wpada w poślizg, ledwo wyhamował, a pasażer go pyta: - Panie co pan taki nerwowy? - Bo ja robię jako taksówkarz dopiero pierwszy dzień... wcześniej pracowałem w zakładzie pogrzebowym jako kierowca karawanu.

#kierowcy #praca #śmierć
ocena 303
ID: 7404 25.04.2016

Syn: Tato, mój nauczyciel matematyki chce cię widzieć. Ojciec: Co się stało? S: Spytał, ile to jest 7 x 9. Odpowiedziałem, że 63. Potem zadał pytanie, ile to jest 9 x 7. Odpowiedziałem: "A co to, kurwa, za różnica?" i tym mu podpadłem. O: W sumie miałeś rację. Ok, pójdę. Następnego dnia: S: Tato, byłeś już w szkole? O: Nie, pójdę jutro. S: To jak tam będziesz, to podejdź przy okazji do nauczyciela WF-u. O: Po co? S: Cóż. Mieliśmy dzisiaj gimnastykę. Kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą rękę. Podniosłem. Kazał mi podnieść lewą nogę. Podniosłem. Kazał mi podnieść prawą nogę, więc spytałem "A na czym mam stać? Na kutasie?" O: No właśnie. Na czym? Dobrze. Tego przygłupa też odwiedzę. Następnego dnia: S: Tato, byłeś już w szkole? O: Jeszcze nie. Zaraz pójdę. S: To się nie fatyguj. Wyrzucili mnie. O: Za co?! S: Dyrektor wezwał mnie do gabinetu. Wchodzę, a tam siedzi nauczyciel matematyki, WF-u i babka od polskiego. O: A co ona tam, kurwa, robiła? S: O to samo zapytałem...

#praca #szkoła
ocena 470
ID: 7403 25.04.2016

Oficer DEA zatrzymał się na ranczo w Teksasie, i zagadnął starego farmera. Powiedział do niego: "muszę sprawdzić twoje ranczo czy nie uprawiasz narkotyków." Ranczer powiedział: "Dobra, ale nie idź tam na to pole...", wskazując lokalizację pola. Funkcjonariusz DEA, eksplodował, krzycząc: "Panie, ja mam władzę rządu federalnego za sobą!" Arogancki oficer sięgnął do tylnej kieszeni spodni, wyjął odznakę i dumnie ją pokazał farmerowi. "Widzisz tę pieprzoną odznakę?! Ta odznaka oznacza, że wolno mi iść tam, gdzie chcę, na jakiekolwiek pole!! Bez żadnych pytań! Czy wyraziłem się jasno? Rozumiesz?!" Farmer uprzejmie skinął głową, przeprosił i odszedł do swoich zajęć. Niedługo później, stary farmer usłyszał głośne krzyki, spojrzał w górę i zobaczył oficera DEA biegnącego w celu ratowania życia, ściganego przez jego byka rasy Santa Gertrudis. Z każdym krokiem byk doganiał oficera, i wydawało się bardzo prawdopodobne, że byk go ugodzi zanim dotrze w bezpieczne miejsce. Oficer był wyraźnie przerażony. Ranczera rzucił swoje narzędzia, podbiegł do ogrodzenia i krzyknął na całe gardło: "Twoja odznaka, pokaż mu kurwa odznakę!"

ocena 375
ID: 7402 25.04.2016

Wraca facet z delegacji. Otwiera szafę, a tam goły gościu. - Kuźwa, kolego, ile razy mam powtarzać? Nie ma jej tu, rozwiodłem się!

ocena 228