- Nie mogę zrzucić wagi po ciąży. - Tak sobie tłumacz. Marcinek ma już 21 lat.
- Nie mogę zrzucić wagi po ciąży. - Tak sobie tłumacz. Marcinek ma już 21 lat.
Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda. Przechodzący turyści pozdrawiają go i pytają: - Co tu robicie? - Łowię pstrągi. - Przecież nie macie wędki. - Pstrągi łowi się na lusterko. - W jaki sposób? - To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę. Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe. On tłumaczy... - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to ja go kamieniem i już jest mój... - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście? - Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...
Do siedzącego w barze samotnego faceta podchodzi brzydka dziewczyna i pyta wprost: - Hej kolego, nudzisz się? - Nie aż tak?
Do drzwi puka akwizytor. Otwiera mu kobieta. Akwizytor zaczyna nawijać o swoim produkcie, a kobieta widać, że jest wkurzona jego wizytą: - Spadaj pan! i trzaska mu drzwiami przed nosem. Jednak drzwi się nie domknęły, uchylają się lekko, więc akwizytor dalej nawija o swoim wspaniałym produkcie. Kobieta już cała w nerwach, nawet nic nie powiedziała tylko znowu trzaska mocno drzwiami. No, ale drzwi znowu się nie domknęły, więc akwizytor dalej nawija. Baba już nie wytrzymała, wzięła zamach i z całej siły trzasnęła drzwiami. Jednak drzwi znowu się nie domykają, a akwizytor pokazując w dół mówi: - Może pani najpierw kotka zabierze?
Blondynka u lekarza - Niech mi pan pomoże! Trzmiel mnie użądlił! - Spokojnie, zaraz posmarujemy maścią? - A jak go pan doktor złapie? Przecież on już poleciał! - Nie! Posmaruję to miejsce, gdzie panią użądlił! - Aaaa! To było w parku, przy fontannie, na ławce pod drzewem. - Kretynko! Posmaruję tą część ciała, w którą cię uciął! - To trzeba było od razu tak mówić! W palec mnie użądlił. Boże, jak to boli! - Który konkretnie? - A skąd mam wiedzieć? Wszystkie trzmiele wyglądają podobnie
Zoo. Jeden z opiekunów zagląda w rozdziawioną paszczę krokodyla. Drugi podchodzi i pyta: - Co z nim? - Nie wiem, weterynarz już pół godziny nie wraca.
Jakie jest najgorsze połączenie dwóch chorób? Sraczkai Alzheimer - biegniesz, ale nie wiesz dokąd
Rozmawia dwóch kumpli pracujących w helpdesku - Kojarzysz tę nową sekretarkę? - Ta blondyna? - Tak, skserowała dzisiaj pustą kartkę w stu egzemplarzach. Zgadnij dlaczego? - Karmiła drukarkę? - Nie. - Powiedziałeś jej, że ksero jest ok, tylko mamy toner sympatyczny? - Nie. - Poddaję się. - Szef poprosił ją o sto czystych kartek i nie chciało jej się ręcznie liczyć. - Muszę przyznać, dobrze rozegrane..
Rok 1945. Rosyjska nauczycielka pyta dzieci: - Dzieci kto z was i jak pomagał żołnierzom na froncie? Nastia: - Wysyłałam na front tabakę i tytoń. Masza: - Pomagałam mamie robić opatrunki. Nauczycielka: - Zuchy! Wowa, a Ty? - A donosiłem żołnierzom pociski! - Wowa, to ty jesteś bohaterem dzisiejszego dnia! A podziękowali ci? - Tak, powiedzieli mi "Sehr gut, Władimir!"
Przychodzi koleś do lekarza cały pogryziony. -Co się panu stało? -Wróciłem do domu trzeźwy i pies mnie nie poznał.
Zima, legowisko niedźwiedzi. Mały miś budzi starego siwego niedźwiedzia: - Dziadku, dziadku! Nie mogę zasnąć! Opowiedz mi bajkę! - Śpij... - Mruczy dziadek miś - Nie czas na bajki. - To pokaż chociaż teatrzyk! - No dobrze - Mówi dziadek i sięga za konar. Wyciąga stamtąd dwie ludzkie czaszki wkłada w nie łapy i wyciągając je przed siebie mówi: - Docencie Malinowski. Co tak hałasuje w zaroślach? - Eee to pewnie świstaki panie profesorze...
Co zrobic zeby zona po stosunku krzyczala jeszcze z 20 minut??? - Wytrzec penisa w firanke.
W pewnym barze aresztowano czterech mężczyzn, którzy grali w pokera na grube sumy. Zostali w trybie pilnym doprowadzeni przed oblicze sprawiedliwości. Sędzia pyta pierwszego: - Czy grał pan w karty na pieniądze? - To jakieś nieporozumienie Wysoki Sądzie, siedziałem przy stoliku i czekałem na żonę aż skończy pracę. Sędzia takie samo pytanie zadaje drugiemu: - Czy grał pan w karty na pieniądze? - Ja czekałem na autobus, a że na przystanku miejsca siedzące były zajęte więc usiadłem przy tym stoliku i piłem piwo. Identycznej treści pytanie sędzia zadaje trzeciemu. - Czy grał pan w karty na pieniądze? - Ja czekałem na kolegów, z którymi umówiłem się do kina. Sędziego oblicze stało się jeszcze bardziej srogie. - Czy pan - zwrócił się do czwartego - też zaprzeczy? Został pan złapany z kartami w dłoniach! - Ja miałbym grać? Wysoki Sądzie! Ale z kim?
Klient podchodzi do właściciela pubu. - Szefie! Ile litrów piwa dziennie sprzedajecie? - A, tak ze 200 litrów. - A nie chcielibyście sprzedawać ze 300 litrów dziennie? - No pewnie! A jak to zrobić? Ma pan jakąś radę? Pomysł? - Mhm... nalewajcie pełne kufle.
Siedzi facet na ulicy obok kosza z pestkami z jabłek. Podchodzi policjant i pyta: -Co tam masz? -Sprzedaję pestki z jabłek. -A do czego służą?... -Po zjedzeniu jednej człowiek staje się mądrzejszy. -A po ile je sprzedajesz? -15 zł za sztukę. -Daj mi jedną. Policjant zjadł pestkę, pomyślał i mówi: -Poczekaj chwilę! Za 15 zł mogłem kupić kilka kilo jabłek i mieć z nich mnóstwo pestek zamiast jednej! -Widzi Pan? Już poskutkowało. -Rzeczywiście. Daj jeszcze dwie.
Komentowanie tylko dla zalogowanych.
Zaloguj sięDziękuję Perełko - jesteś super
Zakładka odkłada żart na Twoje konto. Bez logowania nie ma gdzie go trzymać — zaloguj się mailem, bez hasła, wyślemy kod.
Zaloguj się