Najnowsze

strona 249 z 326

ID: 7589 13.06.2016 · pst25

Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa, pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Codziennie wieczorem obserwował je gdy wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynąć, gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło się od rekinów... A życie było mu milsze niż sex... Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy, podeszła do niego złota żabka. - Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i tylko jedno. Zastanów się dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość się popatrzył i mówi: - Jebnij mi tu proszę mostek! Na to żabka stając na tylnych łapkach, wyginając się do tyłu: - Toś qrrwwwa wydumał....

ocena 190
ID: 7584 12.06.2016 · hapacz

Pewne plemię afrykańskie nawiedziła okrutna susza. Padając z pragnienia udali się do plemiennego szamana z prośbą o pomoc. Szaman ów wyszedł z lepianki i patrząc po tłumie współplemieńców pyta: - Kto ma wodę? Nikt się nie zgłasza to powtarza: - Kto ma trochę wody? Nieśmiale zgłasza się jeden z członków plemienia i podając bukłak wody mówi: - Ja mam jeszcze trochę. Szaman niewiele myśląc wylał wodę do miseczki, ściągnął koszulę i zaczął ją prać. Mieszkańcy wioski patrzyli ze zgrozą. Wyjął koszulę z wody, wykręcił i wodę wylał w krzaki. Znowu pyta: - Kto ma jeszcze jakąś wodę? Kolejny osobnik podając mu bukłak mówi: - Mnie zostało jeszcze pół... Szaman wziął wodę, wlał do miski i wypłukał koszulę. Wodę wylał, a koszulę powiesił na sznurku. Kiedy mieszkańcy wioski chcieli się na niego rzucić zaczęły napływać ciężkie chmury i rozpadał się deszcz. Szaman na to: - Zawsze, kurna, pada, jak pranie zrobię...

#pogoda
ocena 193
ID: 7583 12.06.2016 · hapacz

Wioska indiańska w Ameryce. Przychodzą Apacze do swego szamana i pytają: - Jaka będzie w tym roku zima szamanie? - Bardzo, bardzo ostra! Apacze zaczęli zbierać chrust, ale zima była łagodna. Następnej jesieni znowu przychodzą Apacze i pytają szamana: - Jaka będzie w tym roku zima? - Bardzo, oj bardzo ostra! Zima znów była łagodna, a Apacze nazbierali górę chrustu. Następnej jesieni przychodzą wściekli Apacze do szamana i pytają się go o to samo, ale grożą mu, że go oskalpują jeżeli się pomyli i że ma całą noc by się namyśleć. W nocy szaman wymknął się do instytutu meteorologicznego i pyta synoptyków: - Jaka będzie w tym roku zima? - Bardzo ostra, oj ostra - odpowiadają. - Skąd wiecie? - pyta szaman. - Bo Apacze od 2 lat chrust zbierają!

ocena 184
ID: 7571 08.06.2016

Przychodzi facet do dentysty: - Dzień dobry, mam pewien problem. - Jaki? - Wydaje mi się, że jestem ćmą. - Hm, to panu jest potrzebny psychiatra a nie dentysta! - Wiem.... Ale u pana paliło się światło.

#lekarze #psychiatra
ocena 254
ID: 7567 08.06.2016 · pst25

Hrabia w swoim mieście nie miał żadnych przyjaciół. Doradza mu Jan: - Hrabio, zorganizuj festyn z nagrodami, - O tak.! Kto przepłynie basen najszybciej wygra Mercedesa i jedną z moich willi. Następnego dnia przyszły trzy osoby. - Hrabio chyba za małą nagrodę oferujesz. - Dobrze, doliczę do tego 5 moich kobiet. ale w basenie będą krokodyle. Kolejnego dnia przyszła cała masa ludzi. Pierwszy zawodnik wskakuje do basenu, lecz krokodyle dopadają go przy samym brzegu. Wskakuje drugi - dopłynął do połowy i krokodyle go zeżarły. Wskakuje trzeci - płynie szybko i przepływa cały basen, wychodzi i mówi.. - Gdzie te kurwy?! - Proszę pana . kobiety Hrabiego to piękne utalentowane i mądre kobiety.! - Mnie nie o to.! gdzie te kurwy co mnie do basenu wjebały.!?

ocena 156
ID: 7566 08.06.2016 · pst25

Policjant zatrzymał kierowcę który jechał zbyt szybko. Policjant: "Czy mogę zobaczyć prawo jazdy?" Kierowca "Nie mam prawa jazdy, zostało zabrane kiedy ostatnio jechałem w stanie nietrzeźwości." Policjant: "Czy to Pana samochód?" Kierowca: "Nie, to nie mój samochód, ten jest skradziony." Policjant: "Czy Pan ukradł samochód?" Kierowca: "Tak, tak, poza tym wydaje mi się, że widziałem dowód rejestracyjny w schowku, kiedy kładłem tam moją broń." Policjant: "Czy masz pistolet w schowku? Kierowca: "Tak, schowałem go po tym, jak zastrzeliłem kobietę, która jest właścicielem tego samochodu i umieściłem ją w bagażniku. Policjant: "Czy jej ciało jest w bagażniku?" Kierowca: "Tak Panie władzo." Policjant skuł kierowcę i zaprowadził do do radiowozu. Potem przerażony wezwał posiłki z komisariatu. Kiedy przybyły, jego przełożony, pyta się do kierowcy: Przełożony: "Czy mogę zobaczyć prawo jazdy?" Kierowca: "Tak, proszę bardzo." Przełożony: "Prawo jazdy jest ważne. Gdzie jest samochód?" Kierowca: "Tam stoi. Auto jest oczywiście moje, tu jest dokument rejestracyjny." Przełożony: "Tak, to Pana samochód, zgodnie z dokumentami. Czy mogę otworzyć schowek, aby sprawdzić, czy jest tam broń?" Kierowca: "Oczywiście, proszę bardzo, ale tam nic nie ma, dlaczego miałoby być?" Przełożony: "Tak, to prawda, nic nie ma. Czy możesz otworzyć bagażnik? Powiedziano mi, że jest tam ciało kobiety w środku?" Kierowca: "Tak, nie ma problemu." Przełożony: "Nic nie ma. Nie rozumiem. Policjant, który zatrzymał Pana, powiedział mi, że nie miał Pan prawa jazdy, samochód został skradziony, że pistolet znajduję się w schowku i trup w bagażniku?" Kierowca: "Twierdził, również być może, że jechałem za szybko?"

#kierowcy #policja
ocena 267
ID: 7554 03.06.2016

W pociągu jest wielki tłok, pasażerowie stoją w przedsionkach. Nagle słychać głos z oddalonego przedziału: - Lekarza, czy jest tutaj jakiś lekarz? Z końca wagonu przez tłum ludzi przeciska się lekarz, po dotarciu na miejsce słyszy pytanie: - Choroba gardła na sześć liter?

#lekarze #pociągi
ocena 192
ID: 7552 02.06.2016 · pst25

Dziki Zachód. W samo południe. Żar leje się z nieba, wszędzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wjeżdża do niedużego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed saloonem, podchodzi do szkapy, podnosi ogon i całuje w to miejsce, dokąd nigdy nie przedostaje się słońce. Staruszek, siedzący przed zakładem fryzjerskim, krzyczy w szoku: - Po co pocałowałeś konia w dupę?! - Usta mi popękały - odpowiada kowboj. - Taki całus nawilża usta? - Nie, powstrzymuje od ich oblizywania.

#emeryci #fryzjerzy #konie
ocena 218
ID: 7551 01.06.2016 · pst25

Siedzi facet nad brzegiem szamba i grzebie w nim. Przechodzi ktoś obok i pyta: - Panie. Co pan robisz? - A wie Pan. Wpadła mi marynarka... - Ale chyba nie będziesz Pan w niej chodził?! - Nie, ale w kieszeni miałem kanapki.

ocena 197
ID: 7550 01.06.2016 · Piotr

Żona żali się mężowi : -Stefan czemu ja mam ciągle tyle roboty w mieszkaniu!? -Śpisz w nocy to ci się zbiera!

#małżeństwo #mieszkanie
ocena 331
ID: 7548 01.06.2016 · pst25

Siedzą dwa zające i pogryzają marchewki. - Słyszałeś, Żubrzyca się ocieliła... - No, to fajnie, dziecko pewnie ładne? - Hmm, różnie mówią... Kwestia gustu. - ? - Zęby mocno wystające i uszy za długie... Jednym słowem: przez jakiś czas nie ma co się pchać Żubrowi przed oczy...

#dzieci
ocena 150
ID: 7547 29.05.2016 · leoxx

Przychodzi murzyn do chirurga plastycznego i mówi: - Chce żeby pan zrobił ze mnie roślinę. - To niemożliwe - odpowiada lekarz. - Jak to? A umiecie zrobić z kobiety mężczyznę? - Umiemy. - A umiecie zrobić z mężczyzny kobietę? - Umiemy. - Więc ja chce być rośliną, pieniądze nie grają roli. Lekarz zamyślił się, w końcu zabrał murzyna do gabinetu zabiegowego, kazał się mu rozebrać i położyć przyrodzenie na stole. Po czym wziął tasak i jednym cięciem uciął to co leżało na stole. Po czym rzekł: - Proszę bardzo teraz jest Pan "Czarny Bez"

#lekarze #pieniądze
ocena 278
ID: 7541 26.05.2016

Czerwony Kapturek mówi do babci: - Babciu. A dlaczego masz takie duże oczy? - Żeby Cię lepiej widzieć. - A czemu takie duże uszy? - Żeby Cię lepiej słyszeć. - A czemu masz taki wielki nos? - Ku*wa, sama się w lustrze przejrzyj! Księżniczko zasrana!

#emeryci
ocena 302
ID: 7540 26.05.2016

Wchodzi mąż do sypialni i widzi żonę w łóżku z kochankiem. - Co wy tu robicie? A żona do kochanka: - A nie mówiłam że debil!

#małżeństwo #zdrada
ocena 395
ID: 7539 26.05.2016

Żona dzwoni do męża: - Kochanie, gdzie jesteś? - Na polowaniu... - A kto tam tak głośno dyszy? - Niedźwiedź... - A czemu dyszy? - Bo jest ranny, postrzeliłem go... - A dlaczego on dyszy damskim głosem?! - Nie wiem... Jestem myśliwym, a nie weterynarzem...

#małżeństwo #myśliwi #zwierzęta
ocena 231