Najnowsze

strona 174 z 340

ID: 10858 18.09.2018

Kobieta zabawia się z kochankiem, ale nagle słyszy, że jej mąż otwiera zamek w drzwiach. Kobieta w strachu: - Boże, cofnij czas o godzinę! Wtem słyszy potężny głos z niebios: - Niech się stanie - ale wiedz niewiasto, że kiedyś utoniesz. Kobieta się zgadza. Mąż się nie dowiedział, a ona od tamtego czasu unikała wody. Pewnego dnia wygrała wycieczkę statkiem na Karaiby. Obawiała się, ale postanowiła zaryzykować. Podczas rejsu nastąpił sztorm. Wtedy kobieta przerażona krzyknęła: - Boże, chyba nie pozwolisz umrzeć razem ze mną tym 300 niewinnym kobietom! - Niewinnym? Od roku was kurwy zbierałem!

#małżeństwo #wakacje #zdrada
ocena 285
ID: 10855 17.09.2018

Dwóch kolesi patrzy na psa liżącego sobie jajka. Jeden mówi do drugiego: - Patrz jak zajebiście! Też bym tak chciał! - E, lepiej nie próbuj człowieku, bo cię ugryzie?

#psy #zwierzęta
ocena 113
ID: 10853 16.09.2018

Oficer NKWD przeprowadza inspekcję w podległej jednostce. W podziemiu koszar widzi trzy trupy. Pyta więc po kolei: - Temu co? - Zmarł, bo zjadł trujące grzyby. - A ten? - Także zjadł trujące grzyby. U trzeciego widzi w głowie dziury od kul. Pyta zatem: - A temu, co się stało? - No ten akurat grzybów jeść nie chciał.

#śmierć #wojsko
ocena 96
ID: 10852 16.09.2018

Stoi kobita na moście, zamierzając odebrać sobie życie. Kiedy już jest prawie gotowa by skoczyć podbija do niej jakiś pijaczek i mówi: - Skoro chce się Pani zabić, to może przed śmiercią szybki numerek? Skoro i tak chce Pani odebrać sobie życie to chyba wszystko jedno co i z kim zrobi Pani przed śmiercią, prawda? - Chyba Pan oszalal! Po moim trupie!!! Pijaczek się uśmiechnął i mówi: - No jak tam Pani woli. Idę, poczekam na dole...

ocena 128
ID: 10850 15.09.2018

Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody ? stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem: - No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie? - Nie synu, w dupie?

#praca #szkoła
ocena 180
ID: 10849 15.09.2018

Student zoologii zdaje egzamin. Znany z niekonwencjonalnego poczucia humoru profesor zadaje podchwytliwe pytanie: - Czy krowie można zrobić skrobankę? Zaskoczony student zapomina języka w gębie i oblewa. Wieczorem w barze topi swój smutek w alkoholu. Po trzech kolejkach barman nachyla się nad nim i mówi: - Pan to ma chyba jakiś problem. Student odpowiada: - A czy krowie można zrobić skrobankę? Na to barman ze współczuciem: - Chłopie, ale żeś się wkopał...

#alkohol #studenci #szkoła
ocena 153
ID: 10848 14.09.2018

Podczas wizyty w Anglii Aleksander Kwaśniewski został zaproszony na herbatę do Królowej. Kiedy rozmawiali zapytał ją, jaka jest mocna strona jej władzy? Królowa odpowiedziała, iż otacza się inteligentnymi ludźmi. - Jak Wasza Wysokość rozpoznaje, że są inteligentni? - spytał Kwaśniewski. - Cóż, po prostu zadaje im odpowiednie pytania - odpowiedziała Królowa - pozwól mi zademonstrować. W tym momencie Królowa bierze słuchawkę i dzwoni do Tony"ego Blaira: - Panie premierze, proszę opowiedzieć na następujące pytanie: Pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostrą - kto to jest? - Oczywiście to ja nim jestem. - Doskonale - odpowiada Królowa - dziękuję bardzo i dobranoc. Odkłada słuchawkę i mówi: - Czy teraz już Pan rozumie, Panie Prezydencie? - Tak. Jestem niezmiernie wdzięczny. Nie mogę się doczekać by zastosować ten sposób! Po powrocie do Warszawy Kwaśniewski decyduje poddać testowi premiera - Leszka Millera. Wzywa go do Pałacu Prezydenckiego i pyta: - Leszku, chciałbym Ci zadać jedno pytanie, ok? - Ależ oczywiście, nie krepuj się, jestem gotów. - Posłuchaj, twoja matka ma dziecko i twój ojciec ma dziecko, ale nie jest ono twoim bratem ani siostrą - kto to jest? Miller chrząka, kaszle i w końcu odpowiada: - Czy mógłbym się zastanowić i wrócić z odpowiedzią? Kwaśniewski zgadza się i Miller wychodzi. Natychmiast zwołuje zebranie klubu parlamentarnego SLD, po czym głowią się nad zagadką przez kilkanaście godzin, ale nikt nie wpada na rozwiązanie. W końcu, w akcie desperacji,Miller dzwoni do Korwina Mikke i przedstawia mu problem: - Niech pan posłucha, jak to może być: pańska matka ma dziecko i pański ojciec ma dziecko, ale nie jest ono Pańskim bratem ani siostrą - kto to jest? Mikke odpowiada bez zastanowienia: - To ja, oczywiście. Uradowany Miller wraca biegiem do Pałacu Prezydenckiego, odnajduje Kwaśniewskiego i krzyczy: - Mam, mam! Wiem kto to jest! To Janusz Korwin Mikke!!! Na co Kwaśniewski robiąc zdegustowaną minę: - Źle idioto! To Tony Blair!

#dzieci #politycy
ocena 170
ID: 10847 13.09.2018

Żona rozwiązuje krzyżówkę. - Janusz, co jest na początki Pana Tadeusza? - Akcyza.

#małżeństwo
ocena 56
ID: 10846 13.09.2018

Ciemna noc, amerykański samolot wojskowy leci na akcję. Cel: zrzucić spadochroniarzy na wyznaczony obszar na terytorium wroga. Samolot zatoczył krąg, zapala się czerwona lampka, a następnie zielona. Grupa komandosów wyskoczyła nad celem. Z wyjątkiem jednego. Dowódca krzyczy do niego: - Skacz! - Nnnie! - odpowiada przestraszony komandos. - Dlaczego nie? - Bbbo jja nnie chhhcę! - Skacz, bo pójdę po pilota! - Ttto idź! Po chwili dowódca wraca z pilotem, a ciemno jest kompletnie. - Skacz - mówi pilot - bo cię wyrzucimy siłą! Komandos nadal odmawia opuszczenia samolotu: - Nnnie, nnnie skkkoczczę! W ciemności słychać zamieszanie, w końcu udaje im się wypchnąć go z samolotu. Zdyszani siedzą w ciemnym wnętrzu: - Silny był - mówi dowódca. - Nnno, chhhyba ccoś tttrenowaał.

#samoloty #wojsko
ocena 75
ID: 10844 12.09.2018

Ojciec przyłapał swoją córką na oralnych igraszkach z chłopakiem: - Poczekaj tylko aż matka wróci! - Czy naprawdę musisz jej to mówić? - Tak, masz jej dać kilka rad.

#zdrada
ocena 187
ID: 10843 12.09.2018

Grupa studentów przyjechała na praktyki do kołchozu na obrzeżach Syberii. Miejscowi zaprosili ich na wieczorek integracyjny. W trakcie - jeden ze studentów widzi, jak w pewnej chwili sześciu kołchoźników wynosi jednego z nich - zalanego w trupa. Pyta jednego z miejscowych: - Gdzie oni go niosą? - Do sąsiedniego pokoju. - A po co? - No wiesz?, u nas kobiet nie ma, więc trzeba korzystać z tego, co los da - idą tam w kilku i sobie poużywają? Student wystraszony, postanowił się pilnować, niestety, parę godzin później "wbił gwoździa"... Ocknął się po jakimś czasie i czuje, że jest niesiony - zaczyna wrzeszczeć niemiłosiernie: - Nie! Nie chcę! Puśćcie mnie! Nie chcę do tamtego pokoju! W odpowiedzi słyszy: - Spokojnie, nie szarp się tak! My cię już z powrotem niesiemy!

#studenci #szkoła
ocena 119
ID: 10842 11.09.2018

Dwóch staruszków gawędzi o seksie: - Nadal mogę dwukrotnie! - A który raz sprawia Ci większą przyjemność? - Myślę, że ten zimą.

#emeryci
ocena 97
ID: 10839 10.09.2018

Profesor na sali wykładowej do studentów: - Opowiem wam teraz anegdotę, którą opowiadam prawie wszystkim grupom. Otóż w czasach PRL, wiecie, ścisła cenzura, w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie "Przejebane". Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na "Nie Jest Dobrze". Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie. Moi drodzy, sprawdziłem wasze prace. Nie jest dobrze.

#praca #rolnicy #studenci
ocena 241
ID: 10838 11.09.2018 · kaia

Grupa dawnych przyjaciół ze szkoły umawia się na spotkanie po latach. Wszyscy już koło 50 tki. - Jak spotkanie to koniecznie w restauracji Złoty Lew - pada propozycja. - Dlaczego tam? - Bo tam są takie piękne kelnerki, że palce lizać. Mija 10 lat. Ta sama grupa, tym razem 60-latków umawia się na spotkanie. - Ale koniecznie w restauracji Złoty Lew - znowu proponuje jeden. - Dlaczego tam? - Bo tam jest świetne jedzenie. Mija kolejne 10 lat. 70-letni kumple umawiają się na spotkanie. - Ale koniecznie w restauracji Złoty Lew. - Dlaczego tam? - Bo tam jest łagodny podjazd. Mija 10 lat. Mocno przerzedzona już grupa 80-latków próbuje umówić się na spotkanie. - Ale koniecznie w restauracji Złoty Lew - stęka jeden - Dlaczego tam? - Bo tam jeszcze nie byliśmy.

#restauracja #szkoła
ocena 104
ID: 10836 09.09.2018

Synek postanowił za zaoszczędzone kieszonkowe kupić sobie szynszylę. Stoi w sklepie zoologicznym przed klatką z szynszylami i dzwoni do taty: - Tata? - Tak. - Mam sprawę... - O co chodzi? - Wiesz, jak wygląda szynszyla? - Wiem. - Podoba ci się? - Tak. - A co byś zrobił, jakbym ją przyniósł do domu? - Czapkę.

#dzieci #sklep
ocena 43