Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej.
Pani nauczycielka stojąc na ławce zmienia jakiś obrazek, a dzieci trzymają ławkę, aby pani nie spadła.
Jasio korzystając z okazji zagląda pani pod spódniczkę.
Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi:
- Jasiu uważaj bo oślepniesz!
Jasio zakrywa jedno oko ręką i mówi:
- Pierdolę, zaryzykuję na jedno oko.
Pani nauczycielka stojąc na ławce zmienia jakiś obrazek, a dzieci trzymają ławkę, aby pani nie spadła.
Jasio korzystając z okazji zagląda pani pod spódniczkę.
Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi:
- Jasiu uważaj bo oślepniesz!
Jasio zakrywa jedno oko ręką i mówi:
- Pierdolę, zaryzykuję na jedno oko.
Dwie policjantki na patrolu z psami trapiącymi... jedna mówi do drugiej:
- Cholera ale zimno a ja majtki zostawiłam na posterunku.
Ta druga:
- Masz psa - daj mu powąchać cipkę to ci przyniesie twoje majtki.
Tak zrobiła.
Po 20 minutach pies wrócił a w pysku miał jej majtki, dwie pałki policyjne i 3 palce komendanta.
- Cholera ale zimno a ja majtki zostawiłam na posterunku.
Ta druga:
- Masz psa - daj mu powąchać cipkę to ci przyniesie twoje majtki.
Tak zrobiła.
Po 20 minutach pies wrócił a w pysku miał jej majtki, dwie pałki policyjne i 3 palce komendanta.
Rozmawia dwóch kolegów:
- Kiedy moja żona spała wstałem i przygotowałem jej pyszne śniadanie. Tylko potem zgłodniałem, zjadłem wszystko i wróciłem do łóżka.
- To w czym problem?
- Bo nie dowiedziała się jakiego ma wspaniałego męża.
- Kiedy moja żona spała wstałem i przygotowałem jej pyszne śniadanie. Tylko potem zgłodniałem, zjadłem wszystko i wróciłem do łóżka.
- To w czym problem?
- Bo nie dowiedziała się jakiego ma wspaniałego męża.
Facet koło 30-tki zaczepia księdza wychodzącego z konfesjonału:
- Proszę księdza, mam problem. Dzisiaj u spowiedzi u księdza, jakieś 20 minut temu była moja żona. Czy może mi ksiądz powiedzieć, czy mnie zdradza?
- Synu, nie mogę. Tajemnica spowiedzi...
- Proszę księdza, już nie mogę żyć, nie mogę oddychać, nie śpię po nocach, co mam robić? Niech się ksiądz ulituje i mi powie.
- Nie powiem ci synu - odpowiada ksiądz, ale widocznie prośba mężczyzny wzruszyła jego sumienie. - Ale uważaj jak będziesz wchodził do domu, żeby rogami krucyfiksu ze ściany nie strącić.
- Proszę księdza, mam problem. Dzisiaj u spowiedzi u księdza, jakieś 20 minut temu była moja żona. Czy może mi ksiądz powiedzieć, czy mnie zdradza?
- Synu, nie mogę. Tajemnica spowiedzi...
- Proszę księdza, już nie mogę żyć, nie mogę oddychać, nie śpię po nocach, co mam robić? Niech się ksiądz ulituje i mi powie.
- Nie powiem ci synu - odpowiada ksiądz, ale widocznie prośba mężczyzny wzruszyła jego sumienie. - Ale uważaj jak będziesz wchodził do domu, żeby rogami krucyfiksu ze ściany nie strącić.
Rozmawiają dwie koleżanki:
- Mój mąż uważa, że ma ciało greckiego boga.
- A ma?
- Muszę mu wyjaśnić, że Budda nie jest greckim bogiem.
- Mój mąż uważa, że ma ciało greckiego boga.
- A ma?
- Muszę mu wyjaśnić, że Budda nie jest greckim bogiem.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- No, a ta zła?
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- No, a ta zła?
Ona i on siedzą blisko siebie na kanapie.
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci...
- Chcę panu zwrócić uwagę, że za godzinę wróci mój mąż...
- Przecież nie robię nic niestosownego.
- No właśnie, a czas leci...
Pogrzeb w małym miasteczku, chowany jest sklepikarz, wyjątkowo nieprzyjemny typ. Ksiądz zagaduje:
- Może ktoś z obecnych powie kilka ciepłych słów o zmarłym?
Zapada długa cisza, zebrani drapią się po głowach, patrzą jedni na drogich i kręcą z rezygnacją głowami. Cisza robi się doprawdy niezręczna. Na szczęście gdzieś z tyłu słychać stukanie laski, podchodzi do trumny starowinka, na oko 100 lat. Patrzy na zebranych, nabiera powietrza i mówi zdecydowanym głosem:
- Jego brat był jeszcze gorszy!
- Może ktoś z obecnych powie kilka ciepłych słów o zmarłym?
Zapada długa cisza, zebrani drapią się po głowach, patrzą jedni na drogich i kręcą z rezygnacją głowami. Cisza robi się doprawdy niezręczna. Na szczęście gdzieś z tyłu słychać stukanie laski, podchodzi do trumny starowinka, na oko 100 lat. Patrzy na zebranych, nabiera powietrza i mówi zdecydowanym głosem:
- Jego brat był jeszcze gorszy!
Środek nocy, przystanek koło cmentarza, do samotnie stojącego mężczyzny podchodzi dziewczyna i zagaduje nieśmiało
- Przepraszam, dobrze, że Pan też czeka... Ciemno już, ten cmentarz, a we dwójkę zawsze raźniej..
- Oczywiście, odpowiada kulturalnie pan, mi też przyjemnie z kimś porozmawiać.
Autobus wreszcie nie przyjeżdża ale kulturalny pan proponuje, że odprowadzi dziewczynę w jej okolice. Idą, rozmawiają, dziewczyna jest wdzięczna za pomoc.
- Wie pan, to w sumie nie jest daleko ale... rozumie Pan, ja dziewczyna.. A pan się nie boi tak chodzić sam po nocy?
- E tam! roześmiał się on - wie pani, jak żyłem to się bałem!
- Przepraszam, dobrze, że Pan też czeka... Ciemno już, ten cmentarz, a we dwójkę zawsze raźniej..
- Oczywiście, odpowiada kulturalnie pan, mi też przyjemnie z kimś porozmawiać.
Autobus wreszcie nie przyjeżdża ale kulturalny pan proponuje, że odprowadzi dziewczynę w jej okolice. Idą, rozmawiają, dziewczyna jest wdzięczna za pomoc.
- Wie pan, to w sumie nie jest daleko ale... rozumie Pan, ja dziewczyna.. A pan się nie boi tak chodzić sam po nocy?
- E tam! roześmiał się on - wie pani, jak żyłem to się bałem!
Kobieta budzi się w łóżku. Naga. Nie pamięta, co tu robi, jak się tu znalazła.
Z łazienki wychodzi nagi Mężczyzna.
- Aaaaaa! A Pan to kto?
- Aaaaaa! A Pani to kto?
- O mój Boże! Czy my...
- Nie wiem. Cierpię na zaniki pamięci krótkotrwałej.
- Ja też!
- Chwila... Przyjechałem tu na wykład profesora Kowalskiego o...
- ...nowych metodach leczenia zaników pamięci?!
Zapewne tam się poznaliśmy... A skoro jesteśmy tu...
- ...musiało między nami coś zaiskrzyć i...
Kobieta ciągnie go do siebie. Uprawiają dziki, namiętny seks.
Po wszystkim mężczyzna idzie pod prysznic. Kobieta zasypia.
Budzi się w łóżku. Mężczyzna wychodzi z łazienki.
- Aaaaaa! A Pan to kto?...
Z łazienki wychodzi nagi Mężczyzna.
- Aaaaaa! A Pan to kto?
- Aaaaaa! A Pani to kto?
- O mój Boże! Czy my...
- Nie wiem. Cierpię na zaniki pamięci krótkotrwałej.
- Ja też!
- Chwila... Przyjechałem tu na wykład profesora Kowalskiego o...
- ...nowych metodach leczenia zaników pamięci?!
Zapewne tam się poznaliśmy... A skoro jesteśmy tu...
- ...musiało między nami coś zaiskrzyć i...
Kobieta ciągnie go do siebie. Uprawiają dziki, namiętny seks.
Po wszystkim mężczyzna idzie pod prysznic. Kobieta zasypia.
Budzi się w łóżku. Mężczyzna wychodzi z łazienki.
- Aaaaaa! A Pan to kto?...
Przerwa podczas rozprawy w sądzie. Adwokat podchodzi do swego klienta:
- Starałem się, jak mogłem. Już nie wiem jak mógłbym Ci pomóc...
- A może wziąłbyś wszystko na siebie?...
- Starałem się, jak mogłem. Już nie wiem jak mógłbym Ci pomóc...
- A może wziąłbyś wszystko na siebie?...
Wchodzi rusek do pubu i mówi:
- Piwo raz.
Kelner przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce.
Rusek piwo wypił a podstawkę zjadł i krzyczy:
- Jesio raz.
Kelner znów przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce.
Rusek znów piwo wypił a podstawkę zjadł i krzyczy:
- Jesio raz.
Kelner przynosi piwo ale bez podkładki.
Rusek patrzy mówi:
- A szto, wafla uże niet?
- Piwo raz.
Kelner przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce.
Rusek piwo wypił a podstawkę zjadł i krzyczy:
- Jesio raz.
Kelner znów przynosi piwo i stawia na tekturowej podkładce.
Rusek znów piwo wypił a podstawkę zjadł i krzyczy:
- Jesio raz.
Kelner przynosi piwo ale bez podkładki.
Rusek patrzy mówi:
- A szto, wafla uże niet?
- Nie wiem, jak to robisz - mówi biznesmen do biznesmena - ale zauważyłem, że chociaż zaczynacie pracę o 8.00, pracownicy przychodzą dużo wcześniej.
- To proste! Mam 30 pracowników, a kazałem zrobić parking na 15 samochodów.
- To proste! Mam 30 pracowników, a kazałem zrobić parking na 15 samochodów.
Osiemnastowieczny bal:
- Przepraszam czy ta pani, która tam stoi to naprawdę kuzynka Bacha?
- Jak najbardziej!
- A czy mógłby Pan mnie z nią poznać?
- Pewnie! Bacha, chodź no tutaj!
- Przepraszam czy ta pani, która tam stoi to naprawdę kuzynka Bacha?
- Jak najbardziej!
- A czy mógłby Pan mnie z nią poznać?
- Pewnie! Bacha, chodź no tutaj!
Trochę martwiłem się podjeżdżając pod warsztat samochodowy,że mechanik okaże się kolejnym naciągaczem.
Z ulgą przyjąłem wiadomość, że mój samochód wymaga tylko wymiany płynu do kierunkowskazów.
Z ulgą przyjąłem wiadomość, że mój samochód wymaga tylko wymiany płynu do kierunkowskazów.

