Strona powstała z powodu braku alternatyw w polskim Internecie. Dowcipów w sieci jest w trzy dupy, tylko jakieś takie na siłę i bez wyrazu. Chciałbym tutaj zebrać tzw. Perełki: najlepsze dowcipy, kawały. Nie cytaty z IRC’a czy GG a dowcipy z prawdziwego zdarzenia, dowcipy opowiadane werbalnie, dowcipy których trzeba się nauczyć! Każdy kawał z oceną mniejszą niż –10 będzie usuwany automatycznie! Mam nadzieje, że mi w tym pomożecie ;)


Cześć Perełko ;)
Widzę, że używasz adblocka i w sumie spoko :P Jednak byłoby super, gdybyś dodał Perełki jako wyjątek i pozwolił nam dorobić trochę grosza... Tak czy inaczej, szanujemy Twoją decyzję, miłego czytania!

Stare ale jare

Ruski mafioso wybrał się na ryby i jak to ruski mafioso miał dwa grube złote łańcuchy na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było, więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął. Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne mercedesy w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Po naradzie stwierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote łańcuchy na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi:
- No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie. No to go obrobiłem, na koniec zerżnąłem w dupę i poszedłem do domu.
Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa. Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
- To nie moje.
Dowcip: 5987 oceń: czy ocena: 477 dodano: 04.09.2014 dodał: shazza

Po lesie biega zajaczek i wola:
- Wyruchalem Lwice....Wyruchalem Lwice!!!
Spotyka go lis i mowi:
-Zajac nie mow o tym tak naokolo bo i tak nikt Ci w to nie uwierzy, a jak cie Lew spotka to zobaczysz.
Ale zajac dalej swoje:
- Wyruchalem Lwice....Wyruchalem Lwice!!!
Spotyka go wilk i tez mowi:
-Zajac nie mow o tym tak naokolo bo i tak nikt Ci w to nie uwierzy, a jak cie Lew spotka to zobaczysz.
A zajac dalej swoje. No i nagle pojawia sie Lew. Jak tylko to uslyszal to dawaj w poscig za zajacem. Lew goni Zajaca ale jak to zajac maly, zwiny wskoczyl w stary lezacy konar, Lew za nim ale ze Lew duzy to sie zaklinowal i miota sie. Zajac zaszedl unieruchomionego Lwa od tylu, rozpina spodnie i mowi:
- No w to, to juz mi nikt nie uwierzy!!!
Dowcip: 8343 oceń: czy ocena: 50 dodano: 01.01.2017 dodał: GregorNs

Blondynka u lekarza:
- Panie doktorze, czy tran trzeba naprawdę dodawać do herbaty? To tak obrzydliwie smakuje...
- Ale dlaczego chce Pani go dodawać do herbaty?!
- Na opakowaniu jest wyraźnie napisane: 2x dziennie łyżeczka do herbaty...
Dowcip: 8340 oceń: czy ocena: 5 dodano: 31.12.2016 dodał: kobel


Żona do męża:
- Jadę do matki na kilka dni. Będziesz grzeczny, nie będziesz rozrabiał?
- Spokojnie - już mam rozrobione...
Dowcip: 8335 oceń: czy ocena: 44 dodano: 30.12.2016 dodał: DZTW

nie uciekaj jeszcze Perełko ;)

Na sali sądowej prawnik zwraca się do świadka:
- Jak na pana pochodzenie społeczne, odznacza się pan wielką inteligencją...
Na to świadek:
- Gdybym nie był pod przysięgą z pewnością odwzajemniłbym komplement.
Dowcip: 8334 oceń: czy ocena: 67 dodano: 30.12.2016 dodał: DZTW

Przychodzi baba do lekarza. Panie doktorze, jestem chora na skleroze.
- Od kiedy?
- Co od kiedy?
Dowcip: 8333 oceń: czy ocena: 33 dodano: 29.12.2016 dodał: Lupo3


Amerykańska szkolna drużyna futbolowa. Mecz finałowy. W szatni trener mówi do najlepszego zawodnika:
- Nie zostałeś dopuszczony do gry, ponieważ nie zaliczyłeś matematyki. Jednak jesteś nam dzisiaj bardzo potrzebny, więc zadam ci pytanie z matematyki i jeśli odpowiesz prawidłowo, możesz grać.
- Ok. - Zgadza się zawodnik.
- Ile jest 2+2?
- 4!
- 4?! Powiedziałeś 4?! - upewnia się już zadowolony trener.
Na to reszta drużyny:
- Trenerze! Proszę mu dać jeszcze jedną szansę!
Dowcip: 8332 oceń: czy ocena: 59 dodano: 29.12.2016

Kłótnia dwóch pedałów
- chuj ci w dupę
Na co drugi:
- co, już zgoda?
Dowcip: 8331 oceń: czy ocena: 30 dodano: 28.12.2016 dodał: DZTW


Mąż z żoną ogląda horror.
Nagle na ekranie pojawia się przerażająca, kobieca postać.
Żona wystraszona wykrzyknęła:
- O matko!!!
- Poznałaś, co?
Dowcip: 8330 oceń: czy ocena: 65 dodano: 28.12.2016 dodał: DZTW

Sprawa rozwodowa. Sędzia pyta żony:
- Nie rozumiem: o co ma pani pretensje do męża? Przecież mają państwo wszystko: dom, dzieci, samochody?
- Wysoki sądzie, on mnie nie zadowala!
Kobiecy głos z sali:
- Wszystkie zadowala, a jej nie!
Męski głos z sali:
- Jej to nikt nie zadowoli.
Dowcip: 8329 oceń: czy ocena: 88 dodano: 27.12.2016 dodał: DZTW

Na budowie:
- Ile razy mam powtarzać, że w pracy nie pijemy?
- A kto tu niby pracuje Panie Majster?
Dowcip: 8326 oceń: czy ocena: 34 dodano: 27.12.2016

Starszy pan stwierdził, że jego żona słabo słyszy i postanowił pójść skonsultować się z lekarzem, co może na to poradzić. Lekarz stwierdził:
- Aby móc coś poradzić, muszę wiedzieć jak bardzo jest to zaawansowane. Niech pan to zbada w następujący sposób. Najpierw zada pan pytanie z odległości 10 metrów, jeśli żona nie usłyszy to z 8 itd. Wtedy mi pan powie, z jakiej odległości małżonka usłyszała.
Tak więc wieczorem żona robi w kuchni kolację, a facet w pokoju czyta gazetę i stwierdza: "W sumie tutaj jestem akurat 10 metrów od niej. Zobaczymy, czy mnie usłyszy."
- Kochanie! - woła - Co jest dziś na kolację?
Bez odpowiedzi.
Zmniejszył dystans do 8 metrów, wciąż żadnej odpowiedzi.
Zmniejsza do 6, 4, 2, aż w końcu podchodzi, staje tuż obok niej i pyta:
- Kochanie, co dziś na kolację?
- Kurczak! Szósty raz k***a mówię, że kurczak!!!
Dowcip: 8325 oceń: czy ocena: 106 dodano: 27.12.2016

Ktoś dzwoni do drzwi. Otworzyłem i serce skoczyło mi do gardła. To mój ojciec. Ledwo go poznałem! Ostatni raz widzieliśmy się, kiedy zaczynałem liceum...
- Cześć - mówi.
- Cześć? - pytam - ku*wa, piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i tyle masz mi do powiedzenia? Tato?!
- O ku*wa, masz rację! Papierosy! Czekaj, zaraz wracam.
Dowcip: 8312 oceń: czy ocena: 89 dodano: 25.12.2016


Przez las biegnie króliczek i widzi liska siedzącego i palącego jointa. Króliczek podbiega i strzela go z liścia mówiąc: co ty robisz? nie psuj sobie zdrowia chodź lepiej razem pobiegamy. Lisek się ogarnął i tak biegną we dwójkę. Po chwili widzą niedźwiedzia, który daje w nosa "pyła". Króliczek nie myśląc długo podbiega i wypala niedźwiedziowi sowitego liścia krzycząc: Niedźwiedź pojebało cię? taki duży i tak głupi, nie niszcz sobie zdrowia chodź lepiej razem pobiegamy. I tak biegną we trójkę by po chwili zobaczyć lwa który już przyszykował strzykawkę i aplikuje sobie "kompot" tak więc króliczek wypalił mu liścia na co Lew nie pozostając dłużny wygarnął ostrą bombę króliczkowi co sprawiło, że króliczek padł jak rażony piorunem. Lisek i niedźwiedź podchodzą wystraszeni do Lwa i mówią: Lew słuchaj dlaczego to zrobiłeś przecież króliczek chciał dobrze żebyś się nie truł i dołączył do nas i zaczął z nami biegać. Na to Lew: Taaaaa zawsze tak pierdoli po "kwasie"!!!!...
Dowcip: 8311 oceń: czy ocena: 12 dodano: 24.12.2016 dodał: mihu99

Uczelnia, wykład bardzo poważnego profesora. Profesor wykłada przechadzając się po sali. Nagle w przejściu między ławkami zauważa peta.
- czyj to pet? - pyta z groźną miną spoglądając na studentów. Odpowiada mu tylko cisza.
- czyj to pet? - ponawia pytania srożąc się.
- czyj to pet, pytam po raz ostatni! - krzyczy.
Nagle z sali dolatuje odpowiedź: Niczyj! Można wziąć!
Dowcip: 8310 oceń: czy ocena: 61 dodano: 24.12.2016 dodał: misio_pysio


Niedźwiedź, wilk, lis i osioł wpadli do ogromnego dołu z którego nijak nie mogli się wydostać. Kombinowali na wiele sposobów, ale żaden z nich nie okazał się być skutecznym. Po tygodniu zaczął im doskwierać głód, więc niedźwiedź, wilk i lis postanowili zjeść osła.
-Słuchaj osioł, taka sprawa sorki, ale żeby przeżyć musimy cię zjeść.
-Rozumiem panowie,takie jest prawo natury, ale...mam ostatnią prośbę...byłem niedawno w salonie tatuażu i na dupie mam wytatuowany jakiś napis,chciałbym wiedzieć jaki.
Niedźwiedź,lis i wilk spojrzeli na siebie...
-Ok osioł, pokazuj.
Osioł wypiął dupę, reszta pochyliła się nad nim... a tu nagle osioł jak nie wyskoczy w górę i pach, pach, pach, trzema potężnymi kopniakami poczęstował oprawców. Lis i wilk padli trupem od razu a niedźwiedź z powybijanymi zębami i wstrząśnieniem mózgu leży w kałuży krwi i myśli...
-O ja pierdolę jaki ze mnie debil, po chuj ja się pochylałem jak i tak czytać nie umiem...
Dowcip: 8308 oceń: czy ocena: 68 dodano: 23.12.2016 dodał: Jurand

123456789101112131415161718192021222324252627282930313233343536373839404142434445464748495051525354555657585960616263646566676869707172737475767778798081828384858687888990919293949596979899100101102103104105106107108109110111112113